Piwo na włosy – działanie i efekty

Podobnie jak stosowanie kropli żołądkowych na włosy, także mycie włosów piwem może wydawać się szaleństwem. Jest to jednak doskonały sposób na regenerację i odżywienie zniszczonych, poszarzałych pasm. Popularny trunek zawiera w sobie mnóstwo cennych składników, z których największą rolę odgrywają witamina B, wapń, potas i krzem. To właśnie one wzmacniają osłabione kosmyki i pomagają zredukować ich przerzedzanie się. Słód i chmiel, będące fundamentem napoju, sprawiają, że warto sięgnąć po piwo na wypadanie włosów, zaś drożdżom, zgodnie z przysłowiem, przypisuje się właściwości stymulujące ich wzrost. Oprócz odżywienia włosów, składniki te unormują produkcję sebum i opóźnią proces przetłuszczania się skóry głowy, dzięki czemu włosy zachowają świeży wygląd na dłużej.

Po piwo warto sięgnąć również wtedy, gdy nie do końca jesteśmy zadowolone z koloryzacji. Kuracją piwną można poprawić nieco efekt farbowania. Blask, który nadaje włosom piwo wpada w ciepłe, złote odcienie, dlatego zarówno blondynki, jak i brunetki, które narzekają na zbyt chłodny kolor kosmyków, koniecznie powinny spróbować eksperymentów z piwną płukanką. Trunek jest chętnie wykorzystywany w gotowych kosmetykach – na drogeryjnych półkach roi się więc od produktów zawierających bursztynowy napój. Jeśli jeszcze nie wiesz, czy jest to składnik odpowiedni dla ciebie nie musisz od razu zaopatrzyć się w cały arsenał piwnych odżywek. Domowy szampon, maskę i płukankę z piwa z łatwością możesz przygotować samodzielnie.

Płukanka z piwa na włosy 

Do kuracji piwem najlepiej sprawdzi się niepasteryzowane piwo zbożowe. Zrezygnuj za to ze smakowych trunków typu radler. Mają one w sobie dużo cukru, który zmniejsza siłę działania innych składników odżywczych, a ponadto skleja włosy i utrudnia modelowanie. Piwo poprawi kondycję włosów, trzeba tylko pamiętać, by przed użyciem odgazować napój. Otwarcie butelki na około godzinę przed zabiegiem pozwoli pozbyć się charakterystycznego alkoholowego zapachu. To bardzo ważne, ponieważ płukanie włosów piwem powinno być ostatnim etapem pielęgnacji. Płukankę z piwa i ciepłej wody przygotowujemy w proporcji 1:2. To, jak dużo płynów użyjesz zależy w znaczniej mierze od długości twoich włosów, dlatego zamiast trzymać się dokładnych wartości, polegaj na proporcjach. Jakiego efektu możesz się spodziewać? Zawarte w piwie maltoza i sacharoza natychmiastowo nabłyszczą włosy, pozostawiając na nich lśniącą taflę, zaś słód lekko usztywni pasma, co ułatwi ich stylizację. Piwną płukankę pokochają wszystkie posiadaczki kręconych włosów, ponieważ efekt naturalnego utrwalenia skrętu nie wymaga stosowania dodatkowych produktów do modelowania.

Maseczki z piwa na porost włosów

Piwo można stosować doraźnie, kiedy potrzebujemy szybkiego nabłyszczenia włosów, ale warto wypróbować też nieco dłuższej i bardziej skomplikowanej, ale gwarantującej trwałe efekty kuracji. Maseczka z piwa doskonale sprawdzi się jako naturalny środek stymulujący wzrost włosów. Chmiel i drożdże wzmacniają cebulki i pobudzają je do intensywniejszej pracy, dzięki czemu pasma szybciej rosną i stają się coraz mocniejsze. Czas na konkrety. Piwo na włosy – jak stosować? Do przygotowania maski będziesz potrzebować:

• 100 ml piwa

• żółtka jajka

• oliwy z oliwek lub miodu

Dodatek jajka i oliwy wzbogaci piwną maskę o właściwości nawilżające i wpływające na objętość włosów, przez co stanie się ona wielofunkcyjna i odpowiednia dla każdego ich rodzaju. Wszystkie składniki wymieszaj dokładnie do uzyskania gładkiej, kremowej konsystencji, a następnie precyzyjnie nałóż na całe włosy od nasady aż po końce. Warto związać włosy w ciasny kok i nałożyć na nie czepek, zawiązać turban z ręcznika lub bawełnianej koszulki. Po upływie 15 minut spłucz maskę ciepłą wodą. Upewnij się, że oczyściłaś włosy ze wszystkich pozostałości po piwie. W przeciwnym wypadku możesz mieć duże problemy z rozczesaniem splątanych i usztywnionych słodem kosmyków. Odżywka z piwa na włosy najlepiej działa podczas regularnego stosowania. Nakładana 2 razy w tygodniu po około miesiącu daje naprawdę niesamowite efekty – włosy są błyszczące, miękkie i jedwabiście gładkie.

Piwo na włosy – opinie

Mycie włosów w piwie może wywoływać kontrowersje. Ma wielu zwolenników i przeciwników, jednak zdecydowana większość osób, które początkowo nie podchodziły entuzjastycznie do piwnej kuracji, widząc efekty diametralnie zmienia zdanie. Na forach internetowych roi się od burzliwych dyskusji na temat alkoholowego zabiegu. Prezentujemy kilka opinii, które być może zachęcą cię do wypróbowania innych niż smakowe właściwości piwa.

„Jestem weteranką i fanką płukanek z piwa, moje włosy świetnie po nim wyglądają ... mam fale, teraz właściwie faloloki, po płukance z piwa są błyszczące, usztywnione, trzymają się dłuuugo i ogólnie wyglądają świetnie”, „Ja piwo stosuję jako "usztywniacz" do nasady... pryskam kilka razy na włosy (buteleczkę mam po jakiejś mgiełce), dzięki temu, jak porządnie spryskam, potrafią być świeże nawet dwa dni (a zazwyczaj muszę myc codziennie)”, „Wczoraj wieczorem zastosowałam piwo na moje włosy i efekt jest fantastyczny. Włosy są lśniące, miękkie i gładkie. Polecam!!!” – piszą dziewczyny. Zachęcając, by piwo na włosy przetestować... na własnej głowie.