Główną atrakcją wieczoru był występ Rihanny, która w tym roku odbierała najważniejszą nagrodę przyznawaną przez MTV, czyli MTVVMA VanguardAward, która wcześniej została przyznana takim legendom jak Madonna, Beyonce czy KanyeWest. Piosenkarka podczas czterech występów wykonała swoje największe hity zabierając nas tym samym w podróż przez całą swoją karierę muzyczną. Rihanna jak zwykle nie zawiodła i oprócz muzycznego show dostarczyła nam również kilka ciekawych modowych inspiracji. 

 

Kto inny mógłby wręczyć nagrodę Rihannie, jeżeli nie Drake? Był to najlepszy wybór. Raper podczas swojej przemowy opowiedział o ich pierwszym spotkaniu, kiedy to piosenkarka kręciła teledysk do swojego debiutanckiego numeru „Pon de Replay” w 2005 roku, wieloletniej współpracy (na swoim koncie mają już kilka hitów), a na koniec otwarcie wyznał piosenkarce miłość, tym samym wywołując kolejne plotki na temat ich długoletniego romansu. 

Wystąpienia KanyeWesta przeszły już do historii rozdania nagród MTV. Zaczynając od ośmieszenia TaylorSwift w 2009 roku, po rok 2015 kiedy to odbierając nagrodę za całokształt swojej twórczości ogłosił swoją kandydaturę na prezydenta StanówZjednoczonych. W tym roku, aby uniknąć przykrych niespodzianek, artyście został wydzielony czas podczas którego mógł robić cokolwiek tylko mu się podoba. Po kilkuminutowej przemowie na temat wojny, sztuki i (oczywiście) TaylorSwift, Kanye zadebiutował swój najnowszy teledysk do utworu „Fade”, który już zdążył wzbudzić kontrowersje ze względu na pojawiającą się w nim nagą piosenkarkę TeyanęTaylor

 

Ważnym momentem był również występ Beyonce. Piosenkarka wykonała kilka utworów ze swojej najnowszej płyty Lemonade. Razem z artystką na scenie i czerwonym dywanie pojawiły się matki ofiar najgłośniejszych strzelanin w ciągu ostatnich kilku tygodni w Ameryce. Miał to być symbol zjednoczenia kobiet i feminizmu z którym to piosenkarka od dłuższego czasu jest kojarzona.

 

Kolejnym wydarzeniem na który wszyscy czekali był występ BritneySpears. Piosenkarka wróciła na scenę MTV po 6 letniej przerwie, niestety nawet playback jej w tym powrocie nie pomógł. Artystka przez połowę występu nie nadążała za towarzyszącymi jej tancerkami, wiła się w skąpym stroju na scenie wywołując u wszystkich niesmak. Zadajemy sobie więc pytanie, ile jeszcze będziemy czekać na prawdziwy powrót księżniczki popu?