Zwykło się myśleć, że jest niewiele tak uciążliwych i nieestetycznych przypadłości, jak właśnie rozszerzone pory. Że są ogromną zmorą dziewczyn i dojrzałych kobiet niech świadczy szalona ilość wyszukań tego hasła w internecie i bogata oferta marek kosmetycznych dedykowana im właśnie. Swoją drogą, to dość zastanawiające – ponad 70% procent populacji zmaga się z ta niedoskonałością. Są szanse na to, że po prostu uznamy je za coś zwyczajnego i przestaniemy zwalczać? 

Ajurwedyjska pielęgnacja – wszystko, co powinniście wiedzieć o najnowszym urodowym trendzie

Pory na twarzy

Pory to nic innego, jak mieszki włosowo - łojowe - najmniejszy element cery występujący na samej twarzy w ilości 300 tysięcy. Pory są połączone z gruczołami obecnymi w skórze, stanowią ujście la włosków, potu, łoju i łuszczących się komórek. Najbardziej widoczne i najsilniej pracujące to te w strefie T, a zwłaszcza na nosie i policzkach. Te rozszerzone są nie tylko nieestetyczne, ale też nastręczają problemy pielęgnacyjne; pocenie się i nieodpowiednia pielęgnacja mogą doprowadzić do tego, skóra straci swoją jednolitą strukturę, a na jej powierzchni pojawią się zaskórniki albo ostrzejsze trądzikowe zmiany. U osób z cera suchą i normalną pory są dużo dużo mniej widoczne.

Jak zmniejszyć widoczność porów?

Odpowiedź jest prosta – zmniejszyć widoczność porów możemy przede wszystkim za pomocą złuszczania. Jeśli nie są bardzo widoczne, sprawdzą się peelingi chemiczne, no. glikolowy, migdałowy czy glikolowy, albo te fizyczne, czyli np. mikrodermabrazja. Natomiast samych porów nie pozbędziemy się nigdy.

Najtrwalsze i najlepsze efekty da laser Fraxel i IPL. Za to peelingi trzeba będzie powtarzać. Skóra różnie zachowuje się na różnych etapach życia; same pory okresowo mogą przybierać na widoczności pod wpływem różnych czynników, dlatego złuszczanie zwyczajowo traktowane jest jako rozwiązanie tymczasowe. Na co dzień za to warto posiłkować się kremami z zawartością wit. A i znaleźć dobry podkład o właściwościach odbijających światło.

Rozszerzone pory – czego unikać

Na pewno wyciskania – ta metoda choć stosowana i polecana przez wiele kosmetyczek cieszy się bardzo złą sławą w kręgach dermatologów. Wszystko przez to, że skóra narażona na takie mechaniczne oczyszczanie podatna jest na uszkodzenie, nieestetyczne ślady i infekcje, z zapaleniem mieszka włosowego na czele. Warto także zrezygnować z sauny.

Jesienna pielęgnacja – o czym warto pamiętać