Jeśli potrafisz dobrze zarządzać pieniędzmi, które zarabiasz, zawsze będziesz mieć ich wystarczająco dużo. Jeżeli się tego nie nauczysz, zawsze będzie ci ich brakowało. Tak twierdzi Harv Eker, amerykański coach i autor książki Secrets of the Millionaire Mind (Sekrety umysłu milionera). Eker promuje metodę 6 słoików. Chodzi o to, żeby podzielić pieniądze, które zarabiasz, na sześć różnych części. Możesz faktycznie przełożyć pieniądze do sześciu pojemników (już widzę, jak komuś się chce) albo rozdzielić je na sześć subkont bankowych (też trochę kłopotliwe). Jest prostsze, ale wymagające sporej dyscypliny rozwiązanie. Rozdziel swoją pensję na sześć części, zapisz w notesie wysokość każdej z nich, a potem skrupulatnie notuj, ile i z której części już wydałaś. Bez sensu, przecież potrafisz liczyć w głowie, prawda? To dlaczego dwa tygodnie po wypłacie zastanawiasz się, gdzie i kiedy rozeszły się wszystkie pieniądze? Zarządzanie pieniędzmi wymaga bezwzględnej kontroli wydatków. Harv Eker wie, ile i na co powinnaś wydawać, niezależnie od tego, ile masz.

Te postanowienia noworoczne nie tylko działają, ale są proste w realizacji i sprawią, że życie stanie się lepsze >>>

Pierwszy słoik: niezbędne wydatki

Czynsz, rachunki, jedzenie, benzyna albo bilety komunikacji miejskiej. Z tego słoika finansujesz swoje codzienne życie – wszystko, czego potrzebujesz, żeby funkcjonować. Do pierwszego słoika powinno trafić 55 proc. twojej pensji (to bez znaczenia, czy zarabiasz 2 tys. zł, czy 10 tys. zł). Jeśli okaże się, że ponad połowa pensji to za mało, żebyś miała gdzie mieszkać i co jeść, to znaczy, że żyjesz ponad stan i powinnaś jak najszybciej obniżyć wydatki. Jeśli tego nie zrobisz, wkrótce wpakujesz się w długi albo nie spłacisz tych, które już zaciągnęłaś.
 

Drugi słoik: oszczędności

To również twój fundusz ratunkowy. Możesz w ten sposób odkładać na samochód czy wakacje, ale możesz też potraktować te pieniądze jako zabezpieczenie na czarną godzinę. Ważne, żeby do tego słoika zawsze trafiało 10 proc. twojej pensji.
 

Trzeci słoik: zabawa

Kino, wino, spontaniczny wypad na weekend. Trzeci słoik to nasz ulubiony. Zwłaszcza że Harv Eker namawia, żeby wydawać wszystko, co do niego trafi. Tu wrzucasz 10 proc. pensji.
 

Czwarty słoik: edukacja

Budżet na rozwój osobisty. Jeśli wydasz go dobrze, za jakiś czas w słoikach zaczną pojawiać się wyższe kwoty. Z pieniędzy w tym słoiku kupujesz książki, finansujesz udział w programie mentoringowym czy kursie doszkalającym. Zawartość słoika: 10 proc. pensji.
 

Piąty słoik: inwestycje

Tych pieniędzy nie ruszasz. Wpłać je na lokatę albo rachunek oszczędnościowy z miłym oprocentowaniem i niech pracują na siebie. Nieważne, ile zyskasz w skali roku – ważne, że to pieniądz zrobił pieniądz, kiedy ty bawiłaś się za kasę z trzeciego słoika. Tu wrzucasz 10 proc. pensji.
 

Szósty słoik: dla innych

5 proc. pensji wpłać na konto dowolnej fundacji. Albo oddaj bezdomnemu. Ten słoik jest po to, żeby uświadomić ci, że możesz zrobić ze swoimi pieniędzmi więcej, niż ci się wydaje.

W takim oszczędzaniu zawiera się wszystko to, na co nie warto żałować pieniędzy w 2020 roku! (i w sumie w życiu w ogóle)