Najbardziej wyczekiwany romans 2026 wreszcie na Netflixie. Ta historia zmiażdży widzów
Nowy rok Netflix zaczyna od historii, która ma wszystko, by stać się romantycznym hitem. „Ludzie, których spotykamy na wakacjach”, ekranizacja bestsellerowej powieści Emily Henry, już za kilka dni trafi do serwisu. To opowieść o przyjaźni, miłości i uczuciach, które nie zawsze przychodzą w odpowiednim momencie.

Początek 2026 roku zapowiada się wyjątkowo emocjonalnie dla fanów romantycznych historii. Na Netflixa zmierza ekranizacja jednej z najpopularniejszych powieści ostatnich lat, tj. „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” autorstwa Emily Henry. Książka podbiła listy bestsellerów, sprzedała się w milionach egzemplarzy i zyskała status współczesnego klasyka literatury obyczajowej. Teraz jej historia trafi na ekran i wszystko wskazuje na to, że widzowie rzucą się na nią od pierwszego dnia.
Bestseller, który pokochali czytelnicy na całym świecie
„Ludzie, których spotykamy na wakacjach” to jedna z tych powieści, które czyta się jednym tchem. Od momentu premiery książka przez długie miesiące utrzymywała się na liście bestsellerów „New York Timesa”, a Emily Henry ugruntowała swoją pozycję jako jedna z najważniejszych autorek współczesnych romansów. Historia skupia się na Poppy i Alexie. To dwoje przyjaciół, których łączy wieloletnia tradycja wspólnych wakacyjnych wyjazdów. Choć różnią się niemal wszystkim, przez lata stanowili dla siebie stały punkt odniesienia. Wszystko zmienia się w momencie, gdy ich relacja nagle się urywa. Po dwóch latach milczenia Poppy postanawia zawalczyć o to, co zostało między nimi niewypowiedziane.
Filmowa adaptacja, na którą czekano latami
Netflix sięga po sprawdzony materiał i przenosi go na ekran w momencie, gdy widzowie szczególnie chętnie sięgają po emocjonalne, relacyjne historie. Reżyserem filmu jest Brett Haley, znany z wyczucia nastroju i subtelnego prowadzenia bohaterów. W głównych rolach zobaczymy Toma Blytha oraz Emily Bader. Blyth, znany z „Igrzysk śmierci: Ballady ptaków i węży”, wciela się w spokojnego, racjonalnego i zamkniętego w sobie Alexa. Bader, która dała się poznać szerszej publiczności dzięki serialowi „My Lady Jane”, gra energiczną, impulsywną i pełną życia dziennikarkę Poppy. To zestawienie zapowiada chemię, która ma szansę przełożyć się na ekranowe emocje. Twórcy zapowiadają historię opartą bardziej na gestach i napięciu między bohaterami niż na banalnych romantycznych schematach.
Wakacyjny klimat i emocje, które zostają na długo
Film, podobnie jak książka, rozgrywa się na przestrzeni kilku lat i wakacyjnych wyjazdów. To właśnie w tych momentach bohaterowie konfrontują się z tym, kim są naprawdę i czego oczekują od życia. Sceneria odgrywa tu ważną rolę. Zdjęcia kręcono w miejscach, które same w sobie budują atmosferę nostalgii, bliskości i chwil, które chce się zatrzymać na dłużej. Twórcy zapowiadają, że ekranizacja nie będzie jedynie klasycznym romansem, ale historią o dojrzewaniu, przyjaźni, stracie i drugich szansach.
Kiedy premiera „Ludzi, których spotykamy na wakacjach”?
Film zadebiutuje na Netflixie 9 stycznia 2026 roku. To idealny moment na taką historię. Początkiem roku wielu widzów szuka czegoś ciepłego, poruszającego i dającego chwilę wytchnienia. „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” zapowiadają się na jedną z tych produkcji, które ogląda się z kubkiem herbaty pod kocem, ale które zostają w głowie znacznie dłużej. Jeśli lubisz historie o relacjach, emocjach i niewypowiedzianych uczuciach, to ten tytuł powinien znaleźć się na twojej liście.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

