Wybrałam 5 modnych akcesoriów na lato 2026! Wszystkie będę nosić od teraz, aż do końca sezonu
Nie mogę się doczekać, aż przyjdzie maj! To dla mnie taki moment, kiedy moda wreszcie przestaje się wahać i po prostu w pełni rozkwita. W maju naprawdę zaczyna robić się ciepło, słońce nie jest już tylko zimowym gościem na chwilę, a kontrolę nad stylizacją przejmują dodatki. Sukienka może być ta sama, dżinsy też, ale kiedy wymieniam szale, czapki i ciężkie buty na okulary przeciwsłoneczne, słomkowe kapelusze, lekkie apaszki i biżuterię, wiem jedno: lato nadchodzi! Zobacz top 5 akcesoriów idealnych na ciepłe, słoneczne dni!

W tym roku postanowiłam podejść do tematu bardzo konkretnie. Zamiast co tydzień „dokupować coś małego”, wybrałam 5 akcesoriów na maj, które wpisują się w trendy, ale – co ważniejsze – mogę je nosić przez cały sezon. Od pierwszych naprawdę ciepłych dni, przez lipcowe upały, aż po wrześniowe wieczory, kiedy wciąż nie chcę się żegnać z latem. Wszystkie znalazłam w sklepach, w których każda z nas robi zakupy! Przetestowałam je na sobie i mogę spokojnie powiedzieć: to jest mój majowy TOP 5.
Najmodniejsze akcesoria na lato 2026!
Okulary przeciwsłoneczne z Reserved – elegancki „retro vibe” na co dzień
Zacznę od okularów, bo w maju bez nich praktycznie nie wychodzę z domu. Ten model z Reserved przyciągnął mnie od razu. Okulary mają wyraziste, ciemne oprawki o lekko „kocim”, ale nieprzerysowanym kształcie, który kojarzy mi się z aktorkami z lat 60. i 70. Nawiązują do włoskiego kina i paryskiego szyku, które pasują i do dżinsów, i do lnianej sukienki. Na wybiegach domów mody od kilku sezonów widzę powrót wyrazistych oprawek: u Saint Laurent, Celine czy Diora pojawiają się duże szkła, mocne ramki i klimat „starego Hollywood”. Co mi się w nich podoba najbardziej? Po pierwsze, to, że dodają charakteru nawet najprostszej stylizacji. Pod drugie ciemne, lekko szylkretowe wykończenie sprawia, że pasują mi zarówno do czarnej sukienki, jak i do beżowego trencza w chłodniejszy dzień.
Plecione baleriny z H&M – na miasto i na plażę
Drugim akcesorium, które wkroczyło do mojej majowej garderoby, są plecione buty z H&M. Kojarzą mi się z nadmorskimi pokazami Jacquemus’a czy estetyką Loewe, a nawet Chloé. Model z H&M ma wszystko, czego oczekuję od letnich butów, które wkładam już w maju. Pleciona cholewka jest przewiewna i zdecydowanie wpisuje się w śródziemnomorski klimat. Mogę je założyć do szerokich, jasnych dżinsów i białej koszuli, i iść tak do biura, ale mogę też z tej samej pary korzystać, kiedy zakładam lnianą sukienkę na kolację w ogrodzie.
Czarna pleciona torebka Answear.Lab – mój must-have na lato!
Kiedy myślę o torebce na maj i lato, pierwsze skojarzenie to koszyk wykonany z jasnej trawy. Ale prawda jest taka, że od wielu sezonów projektanci „zamieniają” klasyczne koszyki na ciemne plecione modele. Ten z Answear.Lab spełnił dokładnie moje oczekiwania. Od razu przywodzi mi na myśl współczesne kolekcje Bottegi Venety czy The Row, tylko w dużo bardziej dostępnej cenie. Noszę ją na dwa sposoby: po pierwsze, jako wieczorową torebkę do satynowej spódnicy, sandałów na obcasie i topu na ramiączkach, po drugie, jako dodatek do dziennych stylizacji: do białego t-shirtu, szerokich dżinsów i balerinek.
Kwiatowe kolczyki z Mohito – mały element, duży efekt
Jeśli tak jak ja, jesteście fankami estetyki poetcore czy romantycznego maksymalizmu, na pewno zauważyłyście, że kwiaty z materiału, metalu, a nawet tworzywa sztucznego, przeniosły się z wybiegów wprost do biżuterii. Kolczyk z Mohito zachwyciły mnie właśnie tym, że są efektowne i idealnie wpisują się w trendy. Mają formę kwiatów, które doskonale pasują do majowej aury. Na pokazach marek takich jak Giambattista Valli czy Rodarte widziałam bardzo teatralne kwiatowe akcesoria – ogromne róże, trójwymiarowe aplikacje. Jak je noszę? Najbardziej lubię zestawiać je z bardzo prostą górą: biała koszula, włosy związane w niski kucyk albo gładki kok, do tego właśnie te kolczyki-kwiaty. Do gładkiej, czarnej sukienki slip dress kolczyki dodają niezwykle kobiecego akcentu. A w letnie wieczory, wybieram je do topu na cienkich ramiączkach i lnianych spodni.
Jedwabna apaszka Spadiora „Wiwat” – piękna chusta z potencjałem
Na koniec zostawiłam jedwabną, dwustronną apaszkę „Wiwat” od Spadiora. Mam słabość do jedwabnych chust od lat, ale dopiero w ostatnich sezonach widzę, jak bardzo wróciły na wybiegi i do street style’u. Gucci, Hermès, Dior – wszędzie apaszki noszone były nie tylko klasycznie na szyi, ale też we włosach, na nadgarstku, przy torebce, a nawet jako top. Model „Wiwat” ma dla mnie wszystko, czego szukam w takiej apaszce: jest dwustronny, więc realnie dostaję dwa różne oblicza w jednym produkcie, ma piękny nadruk i jest z prawdziwego jedwabiu, który przyjemnie chłodzi skórę (w maju i latem to ogromny plus). Kiedy biorę ją do ręki, od razu widzę przed oczami kilka stylizacji.

W maju najczęściej wiążę ją klasycznie na szyi – do trencza, marynarki albo prostej koszuli. Czasem noszę ją jak opaskę, z lekko rozwianymi włosami, co daje mi lekko retro klimat w stylu filmowych bohaterek z lat 60. W czerwcu i lipcu apaszka wędruje ze mną do koszyka plażowego: wieczorem wiążę ją na ramieniu torebki albo na włosach zamiast gumki. Zdarza mi się też wpiąć ją w szlufkę spodni albo przewiązać wokół talii jako cienki „pasek”.