Reklama

Historia spodni capri zaczyna się oczywiście na włoskiej wyspie Capri w latach 50. To tam niemiecka projektantka Sonja de Lennart skróciła klasyczne spodnie tak, by odsłaniały kostki i część łydki (w tamtych czasach uchodziło to za odważny gest, dziś – za podręcznikową elegancję). Szybko pokochały je ikony kina: Audrey Hepburn nosiła czarne, dopasowane capri z balerinami, robiąc z nich swój znak rozpoznawczy, Brigitte Bardot zestawiała je z prostymi topami, tworząc wakacyjny uniform na Lazurowe Wybrzeże. Potem nadeszły lata 90. I capri zaczęły pojawiać się w garderobach Carolyn Bessette-Kennedy, która łączyła je z białą koszulą i czarnymi balerinami oraz Kate Moss, u której ten fason wpisywał się w jej grunge’owo-minimalistyczną estetykę. W popkulturze ogromny wpływ na wizerunek capri miała też Carrie Bradshaw z „Sexu w wielkim mieście”, która nosiła je z obcasami i fantazyjnymi topami (i kto wtedy przypuszczał, że dwadzieścia lat później będziemy do tych zestawów wracać na TikToku).

Anna Markowska w spodniach capri: współczesne lata 90.

Anna Markowska podeszła do tematu tak, jak robią to najlepsze it-girls: postawiła na perfekcyjną prostotę. Wybrała czarne, dopasowane spodnie capri o długości sięgającej do połowy łydki. Bez naszywanych kieszeni, kontrastowych szwów czy dekoracyjnych zamków (i celowo to podkreślam, bo właśnie te „dodatki” najczęściej psują cały efekt). Do tego dobrała rzeźbiarski, czarny top od Magdy Butrym o wyrazistej, strukturalnej formie. Góra wygląda jak modowa „rzeźba” oplatająca sylwetkę, przez co capri przestają być tylko „spodniami 3/4”, a stają się częścią bardzo przemyślanego looku. Całość uzupełniają klapki na obcasach z biżuteryjnym detalem, które wprowadzają do zestawu lekki, wieczorowy charakter.

fot. Anna Markowska / insagram.com, annamarkowska_official
fot. Anna Markowska / insagram.com, annamarkowska_official

Jak dziś nosić spodnie capri, żeby wyglądały modnie?

Współczesne capri zdecydowanie wolą towarzystwo prostych, jakościowych rzeczy. Jeśli chcesz pójść tropem Anny, postaw na dopasowane, czarne capri z wyższym stanem i połącz je z gładkim, ale ciekawie skrojonym topem – może to być gorsetowa bluzka, asymetryczny top na jedno ramię albo minimalistyczny tank z grubszymi ramiączkami. Na nogi załóż klapki na obcasie lub sandałki z cienkimi paseczkami, które odsłonią stopę i wysmuklą nogi.

W wersji biurowej capri lubią garniturową oprawę. Wybierz model z tkaniny przypominającej klasyczne cygaretki, do tego dołóż lekko oversize’ową marynarkę, jedwabną lub dobrze skrojoną bawełnianą koszulę i płaskie buty – baleriny albo loafersy. Na co dzień świetnie działają połączenia capri z prostym białym topem typu tank i jeansową kurtką, rozpinanym kardiganem albo koszulą noszoną jak okrycie wierzchnie. Do tego retro sneakersy albo proste sandały i mamy gotowy miejski uniform, który nie wymaga wielkiego kombinowania (a jednocześnie wygląda znacznie bardziej modowo niż zwykłe szorty).

Reklama
Reklama
Reklama