Reklama

Szybki makijaż to jedna z tych umiejętności, które naprawdę ułatwiają życie. Przydaje się rano przed pracą, przed spontanicznym spotkaniem, przed wyjściem na kolację albo wtedy, gdy po prostu chcemy wyglądać świeżo, ale nie mamy ochoty spędzać pół godziny przed lustrem. Jako makijażystka zawsze powtarzam, że makijaż w 10 minut nie polega na robieniu wszystkiego szybciej. Polega na wybraniu kosmetyków, które robią więcej niż jedną rzecz.

W takiej rutynie liczy się prostota. Krem BB zastępuje podkład i częściowo pielęgnację, sztyft wielofunkcyjny daje kolor policzkom, ustom i powiekom, cień w sztyfcie robi makijaż oka w minutę, a tusz do rzęs otwiera spojrzenie nawet wtedy, gdy nie mamy czasu na kreskę. Do tego neutralna konturówka, odrobina rozświetlacza i żel do brwi. Efekt? Twarz wygląda na wypoczętą, bardziej promienną i dopracowaną, ale bez wrażenia ciężkiego makijażu.

Makijaż w 10 minut, od czego zacząć?

Przy szybkim makijażu zawsze zaczynam od skóry. Nie chodzi o pełne krycie, ale o wyrównanie kolorytu, przygaszenie zaczerwienień i nadanie cerze bardziej wypoczętego wyglądu. Następnie przechodzę do produktów kremowych, bo można je nakładać palcami, łatwo rozetrzeć i szybko poprawić. Właśnie dlatego w ekspresowym makijażu tak dobrze sprawdzają się sztyfty, kremy BB, płynne rozświetlacze i żele.

Największą różnicę robią detale. Podkreślone rzęsy, uporządkowane brwi, odrobina koloru na policzkach i delikatny błysk na powiece potrafią sprawić, że całość wygląda jak przemyślany make up, a nie makijaż robiony w pośpiechu. Poniżej znajdziesz 7 produktów, po które sięgnęłabym wtedy, gdy mam dokładnie 10 minut do wyjścia.

Krem BB do szybkiego wyrównania skóry - Erborian, BB Crème Au Ginseng SPF20

Erborian BB Crème Au Ginseng SPF20 to produkt, od którego zaczęłabym ekspresowy makijaż, bo wyrównuje koloryt skóry, a jednocześnie daje bardziej pielęgnacyjny efekt niż klasyczny podkład. Sephora opisuje go jako krem BB z efektem baby skin, który pomaga wygładzić skórę, daje aksamitne wykończenie i zawiera SPF 20. W szybkim makijażu nakładam go palcami, dokładnie tak jak krem, zaczynając od środka twarzy i rozprowadzając produkt na zewnątrz. Nie wymaga takiej dokładności jak mocno kryjący fluid, dlatego sprawdza się nawet wtedy, gdy malujemy się w pośpiechu. Produkt jest dostępny w Sephorze w kilku odcieniach, a kosztuje 215 zł.

Sztyft do policzków, ust i powiek - Fenty Beauty, Match Stix, Color Adaptive Cheek + Lip Stick

Fenty Beauty Match Stix Color Adaptive Cheek + Lip Stick to jeden z najlepszych przykładów kosmetyku, który przyspiesza makijaż. Można użyć go jako różu, koloru na usta i delikatnego kremowego cienia do powiek. Sephora opisuje go jako wielofunkcyjny sztyft do policzków i ust, którego kolor dopasowuje się do skóry, dając świeży, promienny efekt. W praktyce wystarczy wklepać go palcami w policzki, resztkę produktu rozprowadzić na ustach, a odrobinę dodać na powieki, żeby cały makijaż wyglądał spójnie. Produkt jest dostępny w Sephorze, a jego cena to 149 zł.

Cień do powiek w sztyfcie - Charlotte Tilbury, Exagger Eyes, Easy Eyeshadow Stick

Charlotte Tilbury Exagger Eyes Easy Eyeshadow Stick to kosmetyk, który naprawdę potrafi zrobić cały makijaż oka w minutę. Ma kremową formułę, łatwo rozprowadza się po powiece i daje efekt podkreślonego spojrzenia bez użycia pędzli. W szybkim makijażu przeciągam nim po ruchomej powiece, a następnie rozcieram granice palcem, zanim formuła zastygnie. Jeśli mam jeszcze kilkanaście sekund, dokładam odrobinę przy dolnej linii rzęs, co daje bardziej dopracowany efekt. To świetny produkt dla osób, które nie lubią klasycznych palet cieni albo nie mają czasu na blendowanie kilku odcieni. Kosztuje 169 zł i jest dostępny w Sephorze.

Tusz do rzęs dla efektu otwartego spojrzenia - L’Oréal Paris, Panorama Black

Dobrze wytuszowane rzęsy to baza każdego szybkiego makijażu. L’Oréal Paris Panorama Black ma dawać efekt panoramicznej objętości, optycznie większych oczu i rzęs podkreślonych od wewnętrznego do zewnętrznego kącika. Tusz ma technologię wielopoziomowego włosia, formułę stretch flex, kremową konsystencję, wydłuża, dodaje objętości, nie skleja i nie obciąża rzęs. W makijażu w 10 minut nakładam jedną dokładną warstwę od nasady aż po końce, lekko poruszając szczoteczką na boki, bo to daje efekt bardziej zagęszczonej linii rzęs. Produkt jest dostępny w wielu drogeriach, m.in. na Cocolita.pl, a jego cena to 83,99 zł.

Konturówka do ust i nie tylko - Lancôme, Lip Idôle Liner, 21 Shade Throwing Beige

Lancôme Lip Idôle Liner w odcieniu 21 Shade Throwing Beige to ten typ neutralnej kredki, który w kosmetyczce może zastąpić kilka produktów naraz. Użyłabym jej przede wszystkim do obrysowania ust, ale ten beżowy odcień sprawdzi się także do delikatnego zaznaczenia nosa, miękkiej kreski przy linii rzęs, subtelnego konturowania twarzy albo dorysowania kilku piegów. Najważniejsze jest to, żeby każdą linię dobrze rozetrzeć, bo w szybkim makijażu efekt powinien być miękki i naturalny. To jeden z najbardziej praktycznych produktów w tym zestawie, bo mieści się w torebce i można poprawić nim makijaż w ciągu dnia. Kosztuje 135 zł.

Rare Beauty Positive Light Liquid Luminizer, rozświetlacz w płynie

Rare Beauty Positive Light Liquid Luminizer to produkt, który potrafi dodać twarzy świeżości nawet wtedy, gdy nie używamy mocnego podkładu ani korektora. To płynny rozświetlacz, który odbija światło i może być nakładany punktowo lub mieszany z produktem do cery. W szybkim makijażu wklepuję minimalną ilość na szczyty policzków, łuk kupidyna i środek powieki. Dzięki temu skóra wygląda na bardziej wypoczętą, a oczy zyskują delikatny błysk bez konieczności używania osobnego cienia. Produkt jest dostępny w Sephorze w kilku odcieniach, dlatego można dobrać go zarówno do jasnej, jak i ciemniejszej karnacji. Cena - 155 zł.

Żel do brwi dodający objętości - Benefit Gimme Brow+

Benefit Gimme Brow+ to kosmetyk, po który sięgam na sam koniec, bo uporządkowane brwi natychmiast nadają twarzy bardziej dopracowany wygląd. Ma małą szczoteczkę i formułę z mikrowłóknami przylegającymi do włosków. Wystarczy raz przeczesać nim brwi zgodnie z kierunkiem wzrostu, a przy początku lekko unieść włoski ku górze. To zajmuje kilka sekund, a efekt jest widoczny od razu, szczególnie jeśli brwi są jasne, rzadkie albo trudne do ułożenia. Żel dostępny jest w kilku odcieniach, a kosztuje 155 zł.

Jak zrobić makijaż w 10 minut krok po kroku?

Najpierw wklepuję krem BB Erborian palcami, skupiając się na środku twarzy, okolicach nosa i policzkach. Następnie nakładam Fenty Beauty Match Stix na policzki, usta i powieki, żeby jednym produktem dodać twarzy świeżości. Potem sięgam po Charlotte Tilbury Exagger Eyes Easy Eyeshadow Stick i rozcieram cień palcem na powiece. Kolejny krok to tusz do rzęs L’Oréal Paris Panorama Black, bo rzęsy od razu otwierają spojrzenie i sprawiają, że makijaż wygląda pełniej.

Na koniec używam konturówki Lancôme Lip Idôle Liner do ust albo do miękkiego podkreślenia detali, dokładam kroplę rozświetlacza Rare Beauty na szczyty policzków i przeczesuję brwi żelem Benefit Gimme Brow+. Całość można zrobić bez pędzli, bez skomplikowanego blendowania i bez stresu. Taki makijaż w 10 minut wygląda świeżo, kobieco i lekko, a jednocześnie daje efekt, jakbyśmy poświęciły mu znacznie więcej czasu.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...