Balsamy do ust w designerskich opakowaniach. Do schrupania!

Ujęły nas nie tylko oryginalnymi opakowaniami, które niejednokrotnie potrafią poprawić humor, ale i smakami, dla których możemy porzucić prawdziwe słodycze. No i doskonale nawilżają! Przedstawiamy 5 balsamów do ust, które chciałybyśmy zjeść! Natychmiast. Ciekawostka? Jeden z nich to absolutna nowość na rynku. 

Balsamy do ust, tak piękne i apetyczne, że chciałoby się je zjeść – Gdzie je kupić?

1. Intensywnie nawilżający balsam do ust Słodki Kusiciel, Bodyboom

Jeśli jesteście fankami naturalnych, a do tego wegańskich kosmetyków, koniecznie po niego sięgnijcie. Intensywnie nawilżający balsam do ust Słodki Kusiciel to nowość w ofercie polskiej marki BodyBoom – właśnie miał swoją premierę. Kusi słodkim, cukierkowym zapachem (nazwa nie jest wymyślona na wyrost) i nie tylko nawilża, ale i ma właściwości odżywcze. A wszystko to dzięki zawartym w nim olejkom z babassu, pestek malin, słodkich migdałów oraz awokado, a także maśle shea i oliwie z oliwek. Zmiękcza usta, i regeneruje je, dzięki czemu zalecany jest nawet do najbardziej spierzchniętych ust.

Jeśli dotyczy was ten problem, zalecamy sięgnąć także peeling do ust marki – równie naturalny – cukrowy. Stosowany 2-3 razy w tygodniu pomaga usunąć martwy naskórek, wygładzając usta i odżywiając je. Z balsamem tworzy zgrany duet!

2. Lawendowy balsam do ust Winky Lux

Na pierwszy rzut oka – nowoczesny i elegancki. Wystarczy jednak otworzyć opakowanie, by poznać także jego oblicze glamour! Najmocniejszą stroną lawendowego balsamu do ust Winky Lux jest bowiem sztyft, który nie tylko nawilża, ale pięknie mieni się brokatowymi drobinkami. Nadaje ustom piękny lekko różowy odcień.

„Ten krem wymiata!” – piszą internautki o matująco-detoksykującym kremie polskiej marki. Zmniejsza pory i reguluje wydzielanie sebum >>>

3. Sugar Lip Caramel Hydrating Balm marki Fresh

Dostępny na wyłączność w Sephorze balsam do ust marki Fresh spodoba się dziewczynom, które są na diecie. Pozwala bowiem cieszyć się smakiem karmelu, czekolady czy wiórków kokosowych bez obaw o nadprogramowe kilogramy. Naszym faworytem jest ten karmelowy, ale wszystkie (także owocowe, na przykład o smaku arbuza) zapewniają ustom całodobowe nawodnienie. A dzięki zawartości olejku z czarnej porzeczki opóźniają procesy starzenia i nadają wargom sprężystość.

4. Balsam do ust Lip Juices od The Body Shop

Błyszczyk Lip Juices z The Body Shop to kosmetyk wegański. Dzięki mieszankom naturalnych wyciągów z masła shea, oleju marula i oliwy z oliwek łatwo się rozprowadza, sprawiając, że usta stają się miękkie i gładkie. Do wyboru 5 różnych smaków, inspirowanych najpyszniejszymi smoothies. Z wyglądu wszystkie przypominają kredki.

5. Balsam do ust marki Pusheen

Są tu miłośniczki kotów? Ten balsam do ust został stworzony z myślą o was. Spodoba się wam tym bardziej, jeśli równie mocno co koty kochacie truskawki, bo właśnie w tym smaku występuje kosmetyk. Jego dominującym składnikiem jest wosk pszczeli, który tworzy na powierzchni ust ochronną powłokę, nadając im naturalny połysk. Odżywia i regeneruje.

Pomadka do ust: najlepsze balsamy ochronne, które sprawdzą się nie tylko zimą >>>

6. Bananowy balsam do ust TonyMoly

Ostatni balsam do ust w naszym zestawieniu spodoba się fankom koreańskiej pielęgnacji. Jak można się domyślać po wyglądzie opakowania, smakuje jak banan. Zawiera jednak także ekstrakty z protein mlecznych i olejek kokosowy. Jeśli już tęsknicie za wakacjami, będzie idealny!