Skórę, jej zdrowy blask jędrność, skłonność do niedoskonałości czy szybkiego starzenia się można odziedziczyć podobnie, jak grubość włosów czy wygląd naszych zębów. Nie oznacza to jednak, że codzienne nawyki, dieta oraz inne kluczowe czynniki, nie są w stanie na nią wpłynąć, a przede wszystkim polepszyć jej stanu, bo przecież na tym najbardziej nam zależy Otóż oczywiście są i to jak! Nasza skóra jest odzwierciedleniem tego, co dzieje się w środku. I informuje nas na każdym kroku, jeśli potrzebuje pomocy, wsparcia i bardziej odpowiedzialnego oraz świadomego traktowania. Czasami zapominamy o tym, uciekając się po poradę do specjalistów bądź wydając fortunę na kosmetyki (których działanie nie zawsze jest adekwatne do ceny). A wystarczy po prostu pamiętać o kilku zasadach i twardo się ich trzymać. 

Oczyszczaj twarz przed snem. Zawsze!

Wiemy, nam też zdarzyło się o tym zapomnieć. Jeżeli jesteście posiadaczkami cery mieszanej lub problematycznej i trądzikowej, takie wyskoki powinny zdarzać się jak najrzadziej. Tak wymagająca skóra potrzebuje bowiem szczególnej opieki i nie lubi, kiedy o tym zapominamy. Co więcej, uwielbia się też mścić i jeżeli zafundujemy jej noc w pełnym makijażu (jak piękny by on nie był!), na nazajutrz ona może odwdzięczyć się kilkoma niefajnymi niespodziankami. Dlatego przygotowanie skóry do snu musi odbywać się w sposób holistyczny.

Najpierw od zmycia makijażu dopasowanym do potrzeb naszej cery produtem, np. olejkiem, co przygotuje ją do kolejnego etapu, czyli usunięcia pozostałości i dokładnego oczyszczenia. Pianka, żel czy mleczko? Każdy z tych kosmetyków będzie odpowiedni, jeśli zobaczycie, że nie podrażnia, nie wysusza i nie uczula waszej skóry. Zanim, niczym ulubioną piżamę, nałożycie odpowiedni krem i ewentualnie serum, nie zapomnijcie o przywróceniu skórze odpowiedniego pH, używając toniku lub hydrolatu (niektórzy sięgają po to i po to, wszystko w zależności od indywidualnych potrzeb cery!).
 

Sposoby na ładną cerę bez makijażu w kilku prostych krokach >>>
 

Pij wodę

Nawet najlepszy krem czy serum nie zapewni naszej cerze odpowiedniego nawilżenia, jeżeli nie będziemy pamiętać o nawadnianiu naszego organizmu. I tak, jak efekty działania kosmetyków widoczne są dzięki regularnemu stosowaniu, tak w piciu wody wymagana jest systematyczność. Trzeba pamiętać o tym codziennie. Ile dokładnie pić tej wody? Tutaj rekomendacji jest wiele. Trzy, dwa i pół, półtora litra? A może 8 szklanek, czyli koło 2 litrów? W tych cyferkach można się nie tylko pogubić, ale i sobie zaszkodzić. Wszystko zależy bowiem od tego, ile ważymy, ile mamy lat, jaki tryb życia prowadzimy – aktywny czy raczej siedzący, a także w jakich warunkach na co dzień przebywamy.

Oczywiście, możemy sobie postawić challenge, że będziemy wypijać te 2 litry, ale bardziej, niż trzymania się ścisłych zasadach, efektywniejsze będzie budowanie świadomości, by ta woda była pod ręką przez cały dzień. A jej ilości dopasowane były do wspomnianych już wcześniej czynności. Od szklanki letniej wody z cytryną dobrze jest zacząć dzień, mieć butelkę (najlepiej wielorazową) pod ręką podczas treningu i na biurku w czasie pracy. Ale warto też pamiętać, że sięgając po grejpfruta czy pomidora (ponad 90% w tych owocach i warzywa to woda) nie musicie ich już popijać.

Wiedz, co jesz

Nie bez powodu wspomnieliśmy o warzywach i owocach. To podstawa zrównoważonej diety i największy sprzymierzeniec zdrowej, pięknej skóry. Aby taka była, potrzebuje antyoksydantów. Czyli witamin C i E, beta-karotenu, cynku, selenu i manganu. Gdzie ich szukać? Zanim sięgniecie po suplementy (czego nie odradzamy, ale nie rekomendujemy „zamiast”), tych drogocennych składników poszukajcie w sałacie, jarmużu, szpinaku, pomidorach, marchwi, dyni, cukinii, szparagach, ogórkach, jagodach, borówkach, czy truskawkach. Także w tych mrożonych! Zobaczycie, że wasza skóra odwdzięczy się wam za takie elementy w codziennym jadłospisie.

Nie zapominajcie także o nienasyconych kwasach w postaci Omega-3. To one wpływają na to, że skóra jest bardziej nawilżona, jędrna i elastyczna, a więc ma siłę, by walczyć z wszelkimi niedoskonałościami. Najlepszym źródłem Omega-3 są orzechy, ryby morskie oraz oleje roślinne, a szczególnie lniany.
 

Sok z ogórka ma właściwości odmładzające! Dlaczego jeszcze warto włączyć go do codziennej diety? >>>
 

Wysypiaj się

Zdrowa skóra to wypoczęta skóra. Na pewno wiele razy na własne oczy widziałaś, że zarwana noc nie wpływała dobrze na stan twojej cery następnego dnia. Oczywiście, takie sytuacje mogą się zdarzać i nie dajmy się zwariować. Chodzi o wspomnianą już wcześniej systematyczność. Organizm, który załapie, w jakim rytmie powinien grać, wybrzmiewać będzie najpiękniej pod słońcem. A zobaczymy to i po naszej cerze, ale i po samopoczuciu. - Twój organizm wie, ile potrzebuje snu, aby się zregenerować – mówi doktor Michael Breus, specjalista do spraw snu oraz autor książki The Power of When. - To tak, jak z głodem. Jeśli jesteś głodny, zaspokajasz tę potrzebę, jedząc. Jeśli jesteś zmęczony - idziesz spać dodaje.

W swojej książce podaje jednak jakieś liczby i to dokładne. Według niego przeciętny człowiek potrzebuje 7,5 godziny snu na dobę. Ekspert zaznacza także, że wpływ snu na nasz organizm jest uzależniony od zegara biologicznego, co jest niczym innym jak określeniem siebie mianem „rannego ptaszka” czy lub „nocnego marka”. Jeśli więc czujemy, że jesteśmy bardziej produktywni wieczorem, zorganizujmy swój dzień tak, by wtedy dać z siebie jak najwięcej, ale pod żadnym pozorem nie kosztem snu.


Jak się wyspać? Oto najlepsze porady na dobry sen, które same stosujemy! >>>
 

Zmieniaj często poszewkę

Serio?Serio!I od razu zaznaczamy, że raz na tydzień to zdecydowanie za rzadko!Już tłumaczymy dlaczego. Nawet, jeśli dokładnie oczyścicie twarz (o czym już pisaliśmy na samym początku), nie oznacza to, że wasza poszewka waszej poduszki się nie brudzi. Zbierają się na niej resztki kosmetyków (dlatego zanim położycie się spać, dajcie im chwilę na wchłonięcie), sebum czy włosy. Czyli krótko mówiąc brud. Aby wasza skóra nie miała z nim kontaktu, starajcie się zmieniać poszewkę co drugi dzień. Logika jest dość prosta. Raz śpicie na jeden stronie, a kolejnego dnia na tej, z którą wasza twarz nie miała jeszcze kontaktu.

Warto też przemyśleć inwestycję w poszewkę z jedwabiu. Dlaczego? Jedwab nie pochłania tak dużo wilgoci jak inne materiały, a poza tym gładka struktura tego włókna powoduje, że nasza twarz swobodniej się po niej przesuwa i nie jest narażona na powstawanie nocnych odgnieceń na skórze, a w efekcie drobnych zmarszczek i linii.

Zadbaj o ruch

Aktywność fizyczna wpływa pozytywnie na cały nasz organizm, a zatem także i na skórę. Prosty przykład: kiedy się ruszamy, męczymy się, a więc rozszerzają się nasze naczynia krwionośne. To oznacza, że komórki i tkanki stają się bardziej dotlenione. I tutaj pojawia się kolejna zależność, bo kiedy nasza skóra oddycha, jest bardziej uodporniona na zapychanie. A więc na uporczywe zaskórniki (a ma je każda z nas, choć w różnym stopniu), wykwity, a nawet zmarszczki.

Skoro już mowa o niedoskonałościach… Silimy się na to, aby usuwać je kosmetykami czy zabiegami. A gdyby tak spróbować rozprawić się z nimi za sprawą potu? Tak, dobrze przeczytałyście! Każda aktywność to więcej potu, a wraz z potem pozbywamy się szkodliwych dla skóry toksyn, które właśnie są przyczyną pojawiających się na cerze wyprysków. Pot pomaga również w pozbyciu się pewnej części wolnych rodników wpływających na proces starzenia się skóry.
 

Jak zacząć biegać? Sprawdź, jakie są zalety regularnego biegania i jak wygląda plan treningowy dla początkujących >>>
 

i uśmiech!

Na pewno słyszałyście o tzw. hormonie szczęścia. To endorfiny, których poziom znacznie wzrasta właśnie wykonywania różnego rodzaju aktywności fizycznych. Ruch sprawia więc, że nie tylko wzmacniamy nasz organizm, ale również dbamy o swoje zdrowie psychiczne, budujemy większość pewność siebie, a co za tym idzie – czujemy się ze sobą lepiej i uśmiechamy się. W ten sposób walczymy także ze stresem, który niestety nie jest naszym sprzymierzeńcem, jeśli chodzi o dbanie skórę. Starajmy się więc mniej stresować i więcej uśmiechać. Także po to, by zapewnić mięśniom twarzy gimnastykę.

Boicie się zmarszczek mimicznych? Jeśli wprowadzicie w życie powyższe punkty, czyli zadbacie o odpowiednie nawodnienie organizmu, pielęgnację opartą o produkty o wartościowych składach, a do tego dorzucicie masaż twarzy, ten diabeł wcale nie będzie taki straszny, jak go malują.