Beauty Piątek powraca! Kolejną bohaterką naszego urodowego cyklu jest Oleksandra Szepczyńska, którą część z was na pewno kojarzy z Instagramu jako . Wykonując swój codzienny make-up, influencerka bardzo często podkreśla oko za pomocą ponadczasowej kreski. Jest idealnie równa, dopracowana pod każdym względem. Jaki jest sekret Oleksandry Szepczyńskiej? Specjalnie dla nas Porcja Frytek nagrała mini tutorial, w którym pokazała, w jaki sposób i za pomocą jakich kosmetyków wykonuje kreskę na oku.

Jak zrobić idealną kreskę?

Oleksandra Szepczyńska pokazała nam, jak wykonać idealną kreskę na oku. Jak sama przyznaje, sprawdzi się u osób z opadającą powieką. Co więcej, odpowiednio namalowana kreska na oku pozwoli osiągnąć efekt foxy eyes bez pomocy chirurga plastycznego. I najważniejsze: to bardzo proste!

Jak zrobić idealną kreskę na oku? Na początku Oleksandra Szepczyńska używa cienia do powiek – w razie ewentualnych błędów czy niedociągnięć można go bowiem szybko i łatwo zmyć. Kreskę cieniem rysuje za pomocą cienkiego pędzelka z charakterystycznym – cienkim ścięciem w około ¾ powieki. Influencerka dodaje, że namalowana w ten sposób linia ma imitować najdłuższą rzęsę.

Jeśli kształt namalowanej za pomocą cienia kreski w stu procentach was zadowala, użyjcie eyelinera. Następnie poprawcie linię na powiece. Szukacie idealnego eyelinera? Oleksandra poleca produkt od marki Maybelline. 

Jak zrobić kreskę eyelinerem? Oto 3 najprostsze metody >>>

Pierwsza część za nami. Teraz należy się skupić na wewnętrznym kąciku oka. Co ważne, kreska nie jest poprowadzona przez całą powiekę. Znajduje się ona tylko w kąciku i na jej końcu, tworząc w ten sposób naturalnie wyglądające przedłużenie jednej z rzęs.

Niezwykle ważne jest to, by kreska na oku była nie tylko idealnie równa, ale także smukła. Ewentualne nierówności czy zgrubienia możecie poprawić za pomocą korektora. Do jego nałożenia użyjcie cienkiego pędzelka.

Wideo z udziałem Oleksandry Szepczyńskiej znajdziecie na profilu @glamourpoland na Instagramie, a konkretnie wśród wyróżnionych relacji „Beauty Piątek”. A już za tydzień kolejna odsłona naszego cyklu! Stay tuned.