Elżbieta II ma już prawie 95 lat, a wciąż tryska wigorem. Nie jest tajemnicą, że swoją świetną formę zawdzięcza nie tylko genom, ale przede wszystkim aktywnemu trybowi życia i zdrowej diecie. Należy jednak pamiętać, że królowa nadal jest tylko człowiekiem i tak jak każdy od czasu do czasu pozwala sobie na małe grzeszki. Potwierdza to zresztą jej były kucharz, Darren McGrady, które gotował dla monarchini i jej najbliższych przez kilkanaście lat. Mistrz kuchni zdradził jakiś czas temu, że królowa oraz jej mąż lubią sobie dogodzić, zwłaszcza podczas świąt.

Wielkanocne menu królowej

Były nadworny kucharz Windsorów ujawnił, że w Wielki Piątek królowa, tak jak większość osób, które poszczą z przyczyn religijnych, spożywa kolację złożoną z ryb. Z wielką wielkanocną ucztą Elżbieta II tradycyjnie czeka do Niedzieli Wielkanocnej. Wtedy na stole w zamku Windsor, gdzie zazwyczaj rodzina królewska spędza Wielkanoc, pojawia się tradycyjne danie główne, czyli pieczona jagnięcina z sezonowymi warzywami.

Królowa lubi dobrze wysmażone mięso, dlatego zawsze otrzymuje dwa pierwsze plastry - zdradza McGrady.

Do tego obfitego posiłku królowa nakłada sobie lekką sałatkę, w skład której najczęściej wchodzi ogórek, sałata, odrobina mięty lub trochę startej marchwi i kolendra.

Członkowie rodziny królewskie to także wielcy miłośnicy serów, które zjadają po obiedzie razem ze świeżymi owocami. Były kucharz królowej twierdzi, że Elżbieta II uwielbia brzoskwinie. Im słodsze, tym lepiej. Monarchini jest też fanką czekoladowych deserów. Jej ulubiony przysmak to miętowe Bendicks Bittermints.

Ulubione drinki Elżbiety II i księcia Filipa

A co z napojami? Darren McGrady zdradza, że królowa nie jest zwolenniczką mocnych trunków i raczej unika picia alkoholu podczas lunchu. Okazuje się, że Elżbieta II preferuje drink serwowany wieczorową porą. W jej przypadku jest to słynny już koktajl z ginu i Dubboneta, czyli francuskiego aperitifu o około 15  proc. zawartości alkoholu.

Czasami jednak i jej zdarza się wypić do obiadu lampkę wina. Jej ulubione to niemieckie, słodkie wino o nazwie Gewurztraminer. Z kolei mąż królowej, książę Filip, gdy jeszcze zdrowie pozwalało mu na wypicie czegoś mocniejszego, zdecydowanie bardziej niż po wino wolał sięgnąć po butelkę piwa.

Zobacz także: