Ten stan znamy chyba wszyscy – lekki niepokój szybko zmieniający się w trudne do opanowania podenerwowanie i towarzyszące mu uczucie, że właśnie dzieje się coś przełomowego, w czym nie uczestniczymy (podczas gdy uczestniczą w nim wszyscy inni) – klasyczne objawy FOMO, które diagnozowano na długo przed wynalezieniem mediów społecznościowych, w dobie ich dominacji dopadają nawet największych abnegatów; po prostu, czy się tego chce czy nie, nie da się funkcjonować całkowicie poza internetowym obiegiem.

Hailey Baldwin zdobyła się na szczere wyznanie i przyznała do problemów, z którymi zmaga się większość z nas >>>

Co to jest FOMO?

Samo zjawisko FOMO zainteresowało naukowców już 3 dekady temu, ale na przestrzeni czasu wraz z rozwojem technologii zaczęło domagać się spojrzenia na siebie z całkiem innej strony. Dotychczas w badaniach koncentrowano się głównie na wywiadach, obserwacjach i eksperymentach, ale w tym roku polscy naukowcy zastosowali całkiem inną metodę. Po raz pierwszy wzięto pod lupę reprezentatywną grupę rodzimych internautów (członkami eksperymentu były internauci od 15. roku życia) i przeprowadzono badania na naukowych podstawach. Udało się nie tylko precyzyjnie obliczyć wskaźnik FOMO w Polsce, ale także odkryć kilka ciekawych zależności, np. to jak się ma użytkowanie mediów skocznościowych do zjawiska autokreacji czy budowania własnej samooceny, a także zwyczajów Polaków dotyczących korzystania z social mediów.

Jesteśmy przebodźcowani, przeinformowani, z jednoczesnym poczuciem „niebycia na bieżąco”, „niedoinformowania”, „niebywania”. Odnosimy wrażenie, że omija nas wszystko to, co dobre, ciekawe, wartościowe i ważne. Wypolerowane życie innych, pokazywane na mediach społecznościach, staje się więc naszym niedościgłym i niespełnionym marzeniem. – taka teza otwiera raport Polaków. Co jeszcze można powiedzieć o FOMO?

Co to jest JOMO?

Jaki jest wskaźnik FOMO wśród Polakow?

A co do raportu, im dalej w las, tym bardziej przerażająco. Wyniki nie pozostawiają złudzeń: jak się okazuje, wysoki poziom FOMO dotyczy aż 16% polskich internautów (to co piąty internauta z najmłodszej grupy badanych, czyli z przedziału wiekowego 15-24). Oznacza to, że aż tak liczna grupa młodych ludzi nie potrafi obejść się bez smartfona czy komputera i może mieć kłopoty z funkcjonowaniem poza siecią. Raport ujawnił, że 1/3 badanych z wysokim FOMO doświadczała poczucia bycia bezużytecznym i pragnienia, by mieć więcej szacunku do samego siebie, a 1/5 po odstawieniu smartfona czy odłączeniu od internetu doświadczała somatycznych objawów odstawienia charakterystycznych np. dla odstawienia substancji uzależniających: nudności, zwiększonej potliwości, zawrotów głowy, bólu brzucha, a nawet omamów słuchowych.

Ponad 1/3 z nich otwarcie przyznała się do uzależnienia od mediów społecznościowych. Badania miały na celu nie tylko precyzyjne wskazanie zmian w zachowaniach użytkowników Internetu iż zagrożeń związanych z FOMO. Jego twórcy pracowali także strategię mającą na celu zapobieganie pogłębianiu się tego niepokojącego zjawiska podsuwając konkretne rozwiązania, kreując w ten sposób jednocześnie zasady digital wellbeing.

Znacie to zjawisko? Doświadczyliście FOMO?

Seep. to aplikacja, która jest połączeniem Facebooka, Uber Eats i... Tindera!