Jedna z najgorętszych premier tego roku nie zawiodła. Cruella w reżyserii Craiga Gillespie z Emmą Stone w tytułowej roli okazała się kasowym hitem. Film bił rekordy finansowe, na ten moment zarobił na całym świecie ponad 221 milionów dolarów. W Polsce film miał premierę 28 maja.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z sukcesu kasowego „Cruelli” – powiedział rzecznik Disneya serwisowi The Hollywood Report dwa tygodnie po premierze. - Film został niezwykle dobrze przyjęty przez publiczność na całym świecie - dodał.

Warto zaznaczyć, że zarówno widzowie i widzki, jak również recenzentki i recenzenci przyjęli film bardzo dobrze, nie szczędząc słów zachwytu. Nic zatem dziwnego, że niemal od razu zaczęto mówić, że zapewne doczekamy się kontynuacji filmu. Wygląda na to, że tak właśnie będzie!

Powstanie druga część „Cruelli” z Emmą Stone

Już w czerwcu pojawiły się pierwsze doniesienia, że sequel jest prawdopodobnie już na wczesnym etapie produkcji a pracują przy nim ponownie reżyser Craig Gillespie i scenarzysta Tony McNara. Teraz agent Emmy Stone oficjalnie oświadczył, że gwiazda podpisała kontrakt z Disneyem i znów wcieli się w Cruellę! 

Musimy przyznać, że nie wyobrażałyśmy sobie innego scenariusza! Aktorka okazała się rewelacyjna, choć oczywiście nie obyło się i bez takich głosów, że jest zbyt delikatna do tak demonicznej roli. Według nas (i nie tylko), udało jej się pokazać swoje nowe oblicze. 

Warto zaznaczyć, że Emma Stone miała wysoko postawioną poprzeczkę, ponieważ wcześniej na ekranie w Cruellę wcielała się znakomita Glenn Close w filmach 101 dalmatyńczyków (1996 rok) i 102 dalmatyńczyki (rok 2000).

O czym opowiada „Cruella”

Cruella to prequel filmu animowanego Sto i jeden dalmatyńczyków, jak i filmu o tym samym tytule, w którym zagrała Glenn Close, tworząc niezapomnianą rolę. W Cruelli możemy wybrać się wraz z tytułową bohaterką do lat 70., do Londynu, gdzie rozgrywa się akcja. Obserwujemy jak w młodej dziewczynie rodzi się bunt i staje się antybohaterką. Wszystko utrzymane jest w bardzo punkowym duchu. 

Film jest dopracowany pod względem detali. Naszą uwagę szczególnie przykuły stylizacje Emmy Stone.

- To największy projekt, w jakim kiedykolwiek brałam udział. Ilość stylizacji dla Emmy Stone była olbrzymia. W sumie aktorka 47 razy zmieniała kostiumy, a Emma Thompson miała łącznie 33 stroje. Nawet Joel Fry i Paul Walter Hauser mieli po 30 kostiumów – opowiadała projektantka kostiumów, Jenny Beavan.