Zupka chińska – skład

Zasadniczo, skład zupek chińskich prawie zawsze jest taki sam. Nie ma istotnych różnic, jeśli chodzi o markę i rodzaj produktu, bo podobna jest baza i dodatki. Rzadko też zdarza się, by w spisie składników znajdowały się te naturalne i zdrowe.

Słynny makaron z zupek składa się z wody, soli, mąki pszennej, a także z mieszanki węglanu potasu, sodu i fosforanów. Pozostałe, bardzo popularne komponenty to między innymi:

•    skrobia modyfikowana,
•    sól,
•    cukier,
•    olej rzepakowy,
•    tłuszcz palmowy,
•    przeciwutleniacze,
•    aromaty i barwniki,
•    wzmacniacze smaku,
•    susz warzywny.

Do tego należy jeszcze dodać przyprawy, takie jak kurkuma, mieszanka curry, czerwona papryka oraz chili. To ostatnie odpowiada za ostry smak niektórych zupek.

Trzeba jednak uczciwie dodać, że w większości przypadków skład jest wegetariański, co oznacza, że w bazie składników nie znajdują się produkty mięsne.


Zobacz także: Czym zastąpić mięso w diecie wegetariańskiej? Oto 7 zdrowych i pożywnych zamienników
 

Zupka chińska – czy jest dla nas zdrowa?

Eksperci nie mają wątpliwości do co tego, że zupki chińskie to wyjątkowo niezdrowy „zamiennik” tradycyjnego jedzenia. Zawierają one jedynie śladowe ilości witamin i mikroelementów, a w całym składzie dominują różnego rodzaju wypełniacze i wzmacniacze smaku. Szczególnie niezdrowe są cukry, sole, a także tłuszcze trans i mąka, która ma wysoki indeks glikemiczny. Nie mają więc wartości odżywczych.

Jak już wspomnieliśmy, w składzie zupki chińskiej często można znaleźć konserwanty. Jednym z najbardziej szkodliwych jest TBHQ, który – spożywany w większych ilościach – jest dla ludzkiego organizmu trujący. Związek ten bardzo powoli usuwa się z ciała, a często także kumuluje się, prowadząc do różnego rodzaju przykrych objawów, takich jak dzwonienie w uszach, problemy z oddychaniem, nudności. Już sama metoda wytwarzania tego składnika daje do myślenia – powstaje on na skutek przemian ropy naftowej. Bezpieczna dawka TBHQ wynosi 0-0,5 mg/kg masy ciała.

Najmniej zdrowy jest makaron, a więc podstawowa baza zupki. Zapewnia błyskawiczny efekt sytości, który jednak trwa bardzo krótko.  Aby podbić smak makaronu, producenci dodają do niego wzmacniacze smaku. Najpopularniejszym wzmacniaczem jest glutaminianu sodu, który silnie pobudza układ nerwowy, powodując niekiedy uciążliwe migreny i wywołując zawroty głowy.  Ponadto, jedzenie makaronu typu instant zwiększa ryzyko wystąpienia zespołu metabolicznego u kobiet – nawet jeśli jednocześnie uprawia się sport.

Choć zupki chińskie są ogólnodostępne, to nie powinno się ich spożywać w każdym wieku i w każdej sytuacji. Na pewno nie należy podawać ich dzieciom. Ze względu na wspomniane tłuszcze trans, z zupek tego typu powinny także zrezygnować osoby po 50. roku życia.

Tego typu dania instant – zwłaszcza spożywane w nadmiernych ilościach – negatywnie odbijają się na stanie zdrowia. Niszczą cerę (mogą wywołać trądzik), sprzyjają nadciśnieniu, cukrzycy, rozwojowi złego cholesterolu.


Zobacz także: Cynk w jedzeniu – dlaczego go potrzebujemy? W czym jest cynk?
 

Zupki instant – szkodliwość a uzależnienie od zupek chińskich

Zupki chińskie zawierają sporą ilość substancji E – od jednej do nawet piętnastu. Najbardziej uzależniające jest E621, czyli popularny glutaminian sodu. To właśnie ten wzmacniacz smaku sprawia, że chętniej sięgamy po dania instant i odczuwamy na nie ochotę, zwłaszcza jeśli na co dzień spożywamy dania raczej słabo przyprawione, o mało wyrazistym smaku.

Natomiast trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że ten wszechobecny, tani i często stosowany składnik może powodować bóle głowy i kołatanie serca. Dodatkowo zwiększa on ryzyko wystąpienia otyłości.

Warto również dodać, że w jednej zupce znajduje się przeciętnie aż 8 gram soli, a zalecana dzienna dawka wynosi 6 gramów. Co zaskakujące, w jednej zupce jest więcej soli niż w paczce chipsów, a wszyscy dobrze wiemy, jak uzależniające jest spożywanie słonych przekąsek.


Zobacz także: McDonald’s zmienia kultowe produkty. O co chodzi?
 

Makaron z zupek chińskich – ile się trawi? Rozkład zupki chińskiej w żołądku

Makaron, a więc najbardziej szkodliwy komponent w zupce chińskiej, powstaje prawie zawsze w ten sam sposób. Producenci tworzą z poszczególnych składników wielką pulpę, z której formuje się 30-metrowe nitki makaronu. Następnie gotuje się je we wrzątku, a następnie składa w kosteczkę i podsmaża w wyższej temperaturze.

Dużą popularnością w Internecie cieszy się eksperyment pewnego gastroenterologa, doktora Bradena Kuo z Massachusetts General Hospital, który postanowił pokazać, jak trawi się zupka chińska wewnątrz ludzkiego żołądka. Nagranie można zobaczyć w mediach społecznościowych.




Podobne doświadczenie przeprowadzili w 2011 roku eksperci ze stowarzyszenia TEDx2011, porównując ze sobą procesy trawienne zupki chińskiej i domowego rosołu. Okazało się, że z zupki chińskiej zachował kształt po ponad dwóch godzinach od spożycia, a tymczasem tradycyjny obiad został strawiony kilka razy szybciej.

Ile kalorii ma zupka chińska typu instant? Czy zupki chińskie tuczą?

Teoretycznie zupka chińska, ze względu na niewielką ilość składników odżywczych, nie powinna tuczyć. Pojedyncze opakowanie to 50 do 70 kcal. Ale już praktyka pokazuje co innego. Nadmierne spożywanie tego typu szybkich dań może prowadzić do wzrostu wagi, a odpowiadają za to w głównej mierze tuczący makaron, a także dodawany tłuszcz palmowy, należący do trans-kwasów tłuszczowych.

To właśnie tłuszcze trans sprzyjają rozrostowi tkanki tłuszczowej. Ponadto zmniejszają one wrażliwość tkanek na insulinę, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do wzrostu insulinooporności.

Zupki chińskie, a zatrucie: czy jest to możliwe?

Zupki chińskie są oficjalnie dopuszczone do sprzedaży, a więc powinny spełniać określone normy dla produktów spożywczych. Nie oznacza to jednak, że nie można się nimi zatruć – zwłaszcza jeśli spożywa się je w nadmiarze. Dania do natychmiastowego spożycia po zalaniu wrzątkiem mogą podrażniać przewód pokarmowy i powodować problemy gastryczne.

W tym miejscu warto wspomnieć o eksperymencie przeprowadzonym przez dziennikarkę Hanę Hong, która tydzień jadła wyłącznie zupy instant. Już drugiego dnia zaczęły się pojawiać wzdęcia i bóle brzucha. Ponadto czuła się chronicznie zmęczona i ospała. Czwartego dnia, mimo tego, że wciąż czuła niedosyt kaloryczny i odżywczy, pojawiły się mdłości i brak apetytu oraz uczucie odwodnienia, objawiające się suchością w ustach. Piątego dnia była rozdrażniona i bolał ją brzuch. Okazało się również, że w tym krótkim czasie schudła prawie o 1,8 kilograma.

Widać więc, jak duże spustoszenie w organizmie może spowodować nadmierne spożywanie zupek chińskich i do jakich patologicznych stanów układu pokarmowego może to prowadzić. Tak więc z przyczyn zdrowotnych dania instant powinno się spożywać jak najrzadziej, jak to tylko możliwe, a najlepiej nie kupować ich w ogóle.


Zobacz także: Dieta z mięsem jest droższa od diety wegetariańskiej?