Krytykowanie samo w sobie nie jest niczym złym, choć na ogół ludzie niechętnie słuchają negatywnych ocen. Często jednak taka informacja jest niezbędna, aby usprawnić pracę całego zespołu lub wskazać bliskiej osobie powód kłopotów w relacjach międzyludzkich. Jak zatem przeprowadzić rozmowę, aby pomóc, a nie urazić?

Na czym polega konstruktywna krytyka?

Konstruktywny krytycyzm powinien opierać się na kilku ważnych zasadach. Pierwszą z nich jest poprowadzenie rozmowy bez zbędnych emocji, złości i wyśmiewania. Ważne, by argumenty prezentowane były w sposób konkretny, zrozumiały i spokojny. Wszystkie uwagi powinny odnosić się przede wszystkim do tematu, na przykład wyników pracy lub zachowania, nie zaś do osoby.

Psychologowie podkreślają także, że aby w ogóle mówić o konstruktywnej krytyce, należy wcześniej ustalić zasady i oczekiwania. To ważne zarówno w rodzinie, jak i w miejscu pracy. Dopiero wówczas, gdy punkt odniesienia znany jest wszystkim stronom, a krytykowana osoba zrozumie pewien tok myślowy, krytyczne zdania będzie mogła potraktować jako wypływające z wcześniej znanych wytycznych, a nie osobisty atak.

Konstruktywna krytyka musi mieć cel. Jeszcze przed przystąpieniem do rozmowy warto zastanowić się, czy dana sytuacja w ogóle wymaga jej przeprowadzenia i czy przekazane uwagi przełożą się na realną zmianę. Rozładowanie napięcia i frustracji nie jest właściwą motywacją krytycznych argumentów.


Zobacz także: Dlaczego najbardziej zależy nam na akceptacji tych, którzy nas odrzucają?
 

Konstruktywna krytyka – zasady i przykłady

Konstruktywna krytyka pracownika, ucznia, dziecka czy partnera nie jest zadaniem łatwym. Podpowiadamy, jakie metody warto wdrożyć, aby nie deprecjonować rozmówcy, a wskazać mu konkretne rozwiązania.

Pierwszą zasadą, której powinniśmy przestrzegać, jest eliminacja negatywnych emocji. Oczywiście, każdy z nas zna opowieści o bardzo skutecznym nauczycielu krzyczącym na całe piętro czy trenerze, którego słychać było z drugiego końca basenu. Problem polega na tym, że takie działania bardziej przypominają sposób wyładowania zdenerwowania i frustracji niż chęć przekazania jakiejkolwiek wiedzy.

Menadżerowie w firmach także posiłkują się czasem ekspresyjnym gestem czy podniesionym głosem, badania pokazują jednak, że krytyka jest znacznie skuteczniejsza, gdy przekazywana jest w sposób rzeczowy wsparty neutralnym językiem ciała. Pozbawiona emocji komunikacja czyni z krytyki i oceny postaw standardowy element pracy lub procesu wychowawczego.


Zobacz także: Jak odbudować zaufanie, gdy zawiedliśmy bliską osobę? Oto 5 zasad, które warto wcielić w życie

 

Dobre relacje w rodzinie i w pracy tworzyć można także poprzez zaangażowanie strony krytykowanej w szukanie nowego rozwiązania  oto drugi sposób na konstruktywną krytykę. Zwłaszcza gdy komunikaty oceniające są bardzo ogólne, ich odbiorca może nie wiedzieć, jakiej poprawy tak naprawdę się od niego oczekuje. Przykładem może być stwierdzenie, że czyjeś zachowanie jest obcesowe lub że nastolatek zachowuje się niegrzecznie.

Jak zrobić to lepiej? Powiedzmy dziecku, że dotarły do nas słuchy o konflikcie z nauczycielem, a pracownikowi, że jego rozmowy z klientami są odbierane jako zbyt ogólnikowe. W obu przypadkach warto zapytać, co można zmienić, aby percepcja zachowania była inna? Strona krytykowana sama może zasugerować kilka pomysłów, które łatwiej będzie jej wdrożyć.

Trzecia technika polega na powiązaniu krytyki z tym, co dla osoby krytykowanej ważne. Jeśli dziecku zależy na dobrze zdanej maturze, a pracownikowi na szacunku kolegów, zapytajmy, czy dostrzegają związek pomiędzy opuszczaniem zajęć lub spóźnianiu się na spotkania zespołu a swoim priorytetem? Odpowiedź zapewne będzie twierdząca.

Czwarta zasada to indywidualizacja krytyki. Dobry szef, skuteczny nauczyciel i otwarty na potrzeby dziecka rodzic powinien wiedzieć, czy lepszym rozwiązaniem będzie przekazanie krytyki od razu po danym zdarzeniu, np. spotkaniu z klientem, czy może preferowaną formą jest tygodniowe podsumowanie wszystkich działań. Wpływ na sposób przekazania negatywnych uwag przekłada się na późniejsze ich przyjęcie.

Piątym, bardzo ważnym elementem jest zasada równowagi. Konstruktywna krytyka zawiera nie tylko negatywy, ale także docenienie tego, co jest dobre. Jeśli chcemy udzielić komuś wskazówek, a nie krzywdzić go, zwróćmy uwagę, że chaos w pracy przeszkadza innym członkom zespołu, ale doceniamy zaangażowanie danego pracownika, choć wolelibyśmy, by było bardziej uporządkowane. Taką gorzką pigułkę w słodkim otoczeniu łatwiej jest przełknąć.


Zobacz także: Tęsknota – buduje czy niszczy? Jak sobie z nią poradzić?
 

Konstruktywna krytyka a hejt

Konstruktywna krytyka nie ma nic wspólnego z hejtem. Swego rodzaju popularność tego drugiego słowa sprawiła, że często jest ono nadużywane w odniesieniu do każdej negatywnej oceny jakiegoś zjawiska.

Tymczasem celem krytyki jest próba wpłynięcia na zachowanie danej osoby lub na odbiór tego zachowania przez otoczenie. Ten drugi aspekt dotyczy najczęściej recenzji dzieł literackich lub filmowych oraz komentowania zachowania osób publicznych. Hejtem natomiast jest wyśmiewanie człowieka, dążenie do zranienia go oraz sprawienia, by inni ludzie także nie darzyli go szacunkiem.


Zobacz także: Narcyz: czym się charakteryzuje postawa narcystyczna?