Nierówne płace u kobiet i mężczyzn choć są przedmiotem publicznej debaty, sama dyskusja na ich temat nie wystarczy, ponieważ ciągle brak konkretnych kroków do zniwelowania występujących w wynagrodzeniach różnic. A dowodem jest kolejny raport, tym razem przygotowany przez portal ALEO.com. Autorzy porównali w nim warunki zatrudnienia w całej Unii Europejskiej, analizując m.in. statystyki Eurostatu (Europejski Urząd Statystyczny) i OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju). Do jakich danych dotarli? We wszystkich krajach Wspólnoty odsetek aktywnych zawodowo kobiet jest mniejszy niż odsetek mężczyzn. Najmniejsza część obywatelek - zaledwie 45,3% - pracuje w Grecji. Natomiast w Polsce aktywnych zawodowo jest 6 na 10 kobiet i 7 na 10 mężczyzn. To stawia nas zatem poniżej unijnej średniej. Często to jednak kobiety posiadają lepsze kwalifikacje od mężczyzn. W Polsce, podobnie jak w całej UE, dyplom wyższej uczelni posiada co trzecia kobieta i tylko co piąty mężczyzna. I akurat pod tym względem nieznacznie podwyższamy europejską średnią, która wynosu 30,8%.

Zobacz także: Studia w pakiecie, czyli czy studiowanie dwóch kierunków równocześnie jest trudne?

Masz wyższe wykształcenie? To niestety nie wystarczy

- Wyższe wykształcenie nie gwarantuje równości szans na rynku pracy – tłumaczy Anna Górska, pracowniczka naukowa Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie oraz wicedyrektorka Research Centre for Women and Diversity in Organizations. - Jest to związane m.in. ze stereotypowymi rolami społecznymi. Kobiety wciąż postrzegane są jako te odpowiedzialne za opiekę nad domem, dziećmi, członkami rodziny i osobami starszymi.

Jak dowiadujemy się z raportu ALEO.com, które powołuje się na dane GUS, w Polsce najmniej kobiet pracuje w górnictwie i wydobywaniu (11,2%) oraz budownictwie (7,4%). Co więcej, mężczyźni dominują także w tych obszarach, które polegają przede wszystkim na wiedzy oraz kwalifikacjach, a nie warunkach fizycznych, czyli w zawodach związanych z informatyką i komunikacją (gdzie tylko 3 na 10 pracowników to kobiety) czy administracją (nieco ponad 40% pracowniczek).

– W Polsce kobiety poświęcają dodatkowo o dwie i pół godziny więcej niż mężczyźni na nieodpłatne prace domowe. Miesięcznie daje to kobietom 75 dodatkowych godzin, czyli równowartość połowy etatu. Pracodawcy doskonale zdają sobie z tego sprawę i traktują kobiety jako pracowników „podwyższonego ryzyka” - komentuje Anna Górska.

Zobacz także: Polki ponad średnią unijną, jeśli chodzi o udział w liczbie naukowców i inżynierów w naszym kraju!

Szklany sufit ciągle trudny do przebicia 

I to, co najsmutniejsze w całym raporcie, to wnioski, że bariery rosną zwłaszcza na najwyższych szczeblach kariery. Wynika z niego, że tylko 1 na 3 menedżerów w Unii Europejskiej jest kobietą. W Polsce wśród osób obejmujących stanowiska kierownicze zaledwie 17% stanowią kobiety.  Patrząc jednak z perspektywy wszystkich krajów należących do UE, nasze państwo wyróżnia się na tle Wspólnoty. Nad Wisłą kobiety stanowią 48% wszystkich menedżerów, co jest trzecim wynikiem, za Bułgarią (49% menedżerek) i Łotwą (53%). A to powoduje, że wyprzedzamy słynące z równouprawnienia kraje skandynawskie (spośród nich najgorzej wypada Dania, gdzie kobiety stanowią zaledwie 28% wszystkich menedżerów). Niżej od niej w zestawieniu Eurostatu plasują się tylko Luksemburg (23%) oraz Cypr (19%).

Zobacz także: Sprawdź, ile zarabiałabyś jako mężczyzna