Czym jest przyjemność?

przyjemność

1. «miłe wrażenie wywołane dodatnimi bodźcami, uczucie zadowolenia»

2. «to, co wywołuje uczucie zadowolenia, sprawia miłe wrażenie, dostarcza przyjemnych doznań» (PWN)

https://sjp.pwn.pl/slowniki/przyjemność.html

Kiedyś w ogóle się nad tym nie zastanawiałam, samo słowo przyjemność było mi w pewien sposób obojętne. Ale bynajmniej nie dlatego, że brakowało mi miłych doznań – wręcz przeciwnie, nie mogę narzekać na brak uciech. Chodzi o to, że tak naprawdę dopiero bardzo niedawno zaczęłam rozumieć, co przyjemność znaczy i czym ona dla mnie jest. Wydawać by się mogło, że to w sumie bardzo łatwa sprawa – odpowiedzieć na pytanie: Co właściwie sprawia mi przyjemność? A jednak szczera konfrontacja z własnym potrzebami jest niesamowicie trudna, bo w jej centrum musimy postawić umiejętność słuchania i zrozumienia samej czy samego siebie. Co więcej, zaakceptowania swoich pragnień, możliwości, ale i ograniczeń.

Przyjemność na co dzień

Odczuwania rozkoszy w codziennym życiu trzeba się nauczyć i powinno iść to w parze z nauką samej czy samego siebie. Uważność, odpuszczenie złych emocji, uwolnienie głowy, czas oraz spokój – to wszystko razem pozwala zbudować bezpieczną przestrzeń, wolną od oceniania i krytycyzmu, tak niezwykle istotną w budowaniu samoświadomości.

Żyjemy w czasach przedziwnych, gdzie miarą człowieka jest liczba godzin spędzonych w pracy i grubość portfela. Życie w pędzie stało się podstawą egzystencji, bo w gonieniu króliczka przecież nie chodzi o to, żeby go złapać. Pandemia jednak zatrzymała świat, spowolniła nas i nasze działania. Modny stał się slow life, bo nareszcie zobaczyłyśmy i zobaczyliśmy, że można żyć inaczej. Uprzedzam, że nie bagatelizuję i nie umniejszam krzywdzie, bo wiem, że ludzie umierają, tracą pracę i nie każdy ma ochotę - co więcej - nie każdego stać na wyciszenie i zmianę priorytetów. Chodzi mi jednak o to, że obecna sytuacja może zmienić sposób, w jaki postrzegamy naszą rzeczywistość i jak same oraz sami się w niej odnajdujemy.

Paradoksalnie w tym całym chaosie wiele osób odnalazło spokój i płaszczyznę do pracy nad sobą, do zrozumienia, czego potrzebują i oczekują od życia. W końcu zaczynamy dostrzegać przyjemność w drobnych rzeczach. Coraz więcej osób spędza czas w naturze i docenia, jak kontakt z przyrodą pozytywnie wpływa na ich życie. Planowanie wyjazdów przez platformę Slowhop czy inne tego typu strony stało się narodową rozrywką i wyścigiem, w którym naprawdę ciężko wygrać. Do tego leniwe weekendy z książką, pieczenie chleba, kursy ceramiczne, zajęcia z florystyki i szkolenia z parzenia idealnej kawy każdym możliwym sprzętem.

Wydaje mi się, że paradoksalnie im drobniejsza czynność dnia codziennego, wręcz przyziemna – jak wybranie się po świeże kwiaty do ulubionej kwiaciarni czy kupno chałki w piekarni pod domem podczas spaceru z psem – tym większa przyjemność.

Spróbujcie zatrzymać się na chwilę, wziąć oddech i poczuć całym lub całą sobą, że jesteś „tu i teraz”. Te małe przyjemności, momenty, kiedy jesteśmy tylko i wyłącznie dobre i dobrzy dla siebie dają nam energię i (jakby to górnolotnie nie brzmiało) pokazują, o co w życiu tak naprawdę chodzi. Pomocne też są w tym drobne rytuały, powtarzane czynności, które dają nam poczucie dbania o głowę i ciało. W moim przypadku jest to nawet sobotni poranny spacer z psem rano, kiedy w ulubionym kubku mam zrobioną przez chłopaka kawę i razem idziemy nad Wisłę po drodze kupując gazety i słodkości.

Ilość bodźców z zewnątrz może przytłoczyć i odciąć każdego od jego wewnętrznych potrzeb. Dlatego pielęgnujcie chwile, kiedy macie sposobność zatrzymać się i wyciszyć. Z uwagą obserwujcie, jak odpowiadacie na to, co się wokół was dzieje i jak wasza głowa oraz ciało reaguje w różnych sytuacjach. Odczuwania przyjemności można się nauczyć. Tak wiele mówi się teraz (chociaż nadal uważam za mało) o odczuwaniu przyjemności seksualnej, samomiłości i świadomości w erotycznej strefie. Jest to rewelacyjna zmiana, która się dzieje na naszych oczach, bo seks to podstawa, a nasze życie seksualne odzwierciedla i ma wpływ na wszystkie inne sfery życia. Ale zacznijmy rozmawiać i dawać sobie również przyzwolenie na przyjemność w codziennym aktywnościach, bo życie mamy tylko jedno.