To najfajniejszy posiłek dnia. Najbardziej seksowny, leniwy, energetyczny, a w dodatku towarzyski. Jeżeli chcecie wiedzieć, co jadać rano, żeby mieć dobry dzień, zróbcie nasz intuicyjny test!

Jesteście weganami? Oto, dlaczego awokado powinno zniknąć z waszego menu!

Z jedzeniem śniadań jest podobno jak z dokładaniem do kominka. Rozpalają nasz metaboliczny piec. Czy naprawdę? W czasach, kiedy możemy się przyjrzeć naszemu ciału na poziomie genów, wiemy (pozostając przy kominkowym porównaniu), że każdy z nas ma inny piec, może palić w nim czym innym i wtedy, kiedy tego potrzebuje. Moda na śniadania tego nie uwzględnia.

Jeszcze niedawno namawiano nas do jedzenia owsianek i jaglanek, teraz mówi się już, że na śniadanie tylko białko, bo ono „pcha” do mózgu tryptofan, który tworzy nasz dobry nastrój. Komu wierzyć? Organizmowi. Możecie zrobić badanie Genodiet (ok. 1700 zł), aby dokładnie zgłębić swój metabolizm tłuszczów, węglowodanów i witamin oraz predyspozycje do nietolerancji pokarmowych. Albo po prostu zaobserwować, co czujecie po jedzeniu. Dla ułatwienia – nasz prosty test.

Test śniadaniowy, czyli wasze ciało wie, co powinniście jeść

Bezpośrednio po przebudzeniu:

A. Jesteście rozleniwieni, nie możecie dojść do siebie. Czujecie, że głowa nie zacznie pracować, dopóki nie zjecie czegoś sensownego

B. Wystarcza wam kawa i croissant, aby dotrwać do południa

C. Macie wrażenie, że w ogóle nie potrzebujecie śniadania, a pierwszy głód zaczynacie odczuwać dopiero w porze lunchu

D. Jeeeść! Wstajecie i pierwsze kroki kierujecie do lodówki. Po nocy jesteście wściekle głodni, potrzebujecie natychmiast podładować akumulatory (być może cierpicie na nocne spadki cukru)

 

Po zjedzeniu śniadania (nieważne, kiedy jecie, chodzi o pierwszy posiłek dnia)

A. Bardzo szybko ponownie czujecie głód

B. Wydatkujecie najwięcej energii – pracujecie umysłowo, najwięcej się ruszacie

C. Godzinę po posiłku robicie się bardzo senni

D. Długo odczuwacie sytość i nie myślicie o jedzeniu

 

Wasz dobowy rytm posiłków wygląda najczęściej tak:

A. Jecie solidne śniadanie, bo uważacie, że to najważniejszy posiłek dnia. Pozostałe posiłki nie są tak ważne.

B. Jecie trzy tradycyjne posiłki w ciągu dnia o w miarę regularnych porach.

C. Jecie często, do pięciu razy dziennie, ale zawsze się staracie, aby były to małe porcje. Nie lubicie uczucia przejedzenia.

D. Jadacie nieregularnie, często na mieście, nie planujecie posiłków, nie potraficie przewidzieć, czy będzie ich dwa czy sześć. Ulegacie impulsom.

 

Wasz stosunek do ćwiczeń:

A. Lubicie ćwiczyć z samego rana. Biegacie na czczo, dopiero potem jecie.

B. Ćwiczycie kilka razy w tygodniu, ale nie potraficie „na głodniaka”. Najpierw musicie coś zjeść.

C. Nie ćwiczycie. Nie lubicie się ruszać bez wyraźnej konieczności.

D. Generalnie dużo się ruszacie „poza sportem” – chodzicie do pracy, wykonujecie stojący zawód, itp.

 

Wasze kłopoty ze zdrowiem to z reguły:

A. Skoki cukru, napady głodu, częste bóle brzucha

B. Kłopoty z koncentracją, brak skupienia, „rozleniwienie” umysłowe

C. Problemy trawienne (np. z zaparciami), szara, zmęczona cera, nadwaga

D. Brak energii, zwiększone odczuwanie zimna

 

Chcecie, aby wasze śniadanie

A. Zapewniło wam uczycie sytości, ale też podniosło poziom odczuwanego zadowolenia z życia

B. Dobrze wyglądało na zdjęciach, było romantyczne i seksowne

C. Było przede wszystkim superzdrowe.

D. Odbywało się przy okazji rozmowy i interesów.

 

Sprawdźcie, które odpowiedzi najczęściej się powtarzają i oceńcie, jakie śniadanie będzie najlepsze dla was

A. Białkowe – chroni przed skokami cukru i … uszczęśliwia. Białko ‘pcha” do mózgu hormony szczęścia. Czyli? Jajka, ryby (też z puszki), awokado, oliwa, orzechy i tłusty nabiał.

B. Słodkie – sprawie, że życie jest piękne, ale większość z nas szybko po nim głodnieje. Naleśniki, gofry, pankejki i muffiny są idealne na weekendowe śniadania.

C. Warzywne – to genialny przyspieszacz metabolizmu. Ważne, aby niskokalorycznym warzywom (surowym, pieczonym, gotowanym) towarzyszył zdrowy tłuszcz.

D. Węglowodanowe – najpopularniejsze, uzupełnia nasze akumulatory energetyczne rozładowane po nocy. Kanapki, wrapy, tarty, owsianka, jaglanka, kukurydzianka, quinoa. Wybierajcie!

Czy dieta eliminacyjna jest zdrowa?

Dieta eliminacyjna – nie róbcie tego same! (w ogóle tego nie róbcie)

Dieta bezglutenowa, bezlaktozowa, bezkazeinowa i w ogóle „bez” (cukru, soli, tłuszczu, itd.) nie jest najlepsza wersja diety dla zdrowych ludzi! Wręcz przeciwnie, może być wstępem do zaburzeń odżywania. Osoby przechodzące na dietę bezglutenową owszem, czują się lepiej, bo w ogóle jedzą wtedy mniej  i dokonują staranniejszych wyborów (odpadają fastfoody, jedzenie w folii, itp.). To uroczy, ale jednak zbieg okoliczności. Co więcej, grupa osób, która cierpi na nieceliakalną nietolerację glutenu, prawdopodobnie ma raczej uczulenie na węglowodany zwane FODMAP (fermentujące oligo- , di-, monosacharydy), które występują głównie w pszenicy, ale także np. w brokułach, cebuli i jabłkach. Czyli? Można być uczulonym nie tylko na kanapki, ale też na to, co w nich! Nie zapominajcie tez o efekcie nocebo (przeciwieństwo placebo: spodziewamy się, że nam zaszkodzi, więc nam szkodzi). O ile odstawienie glutenu nie ma konsekwencji, o tyle mleka – już tak. Organizm oducza się produkować laktazę raz na zawsze. Nie musisz? Nie odstawiaj. To proszenie się o kłopoty.

Jedzenie do samolotu – jak się przygotować do lotu?