Top Model niezmiennie jest nie tylko z jednym z najbardziej lubianych, ale także najbardziej kontrowersyjnych telewizyjnych formatów. Po pamiętnej sesji z mąką i dymem zrealizowanej w 10. odcinku, która wyglądała na banalną i jedną z prostszych, a okazała się trudniejsza, niż myśleliśmy i ujawniła spore braki niektórych uczestników, zadaliśmy Marcinowi Tyszce, który stanął tego dnia za aparatem kilka pytań.

Top Model 7 - Marcin Tyszka o tym, co jest najważniejsze u kandydata na modela

Marcin Tyszka nie bez kozery wskazywany jest jako jeden z najsurowszych jurorów i nie ma w tym przesady. Nie ma także nic dziwnego: aparatu się nie da się okłamać; patrząc przez wizjer sprawa od razu jest jasna:  jest albo bardzo dobrze, albo - bardzo źle. Nie ma stanów pośrednich. Inaczej mówiąc – uczestnik, który staje przed obiektywem albo ma w sobie to coś, albo nie ma o czym mówić. I właśnie tego dotyczy rozmowa – zapytany o to, czy liczy się fotogeniczność, czy osobowość, Tyszka bez wahania odpowiada, że uroda może być kartą przetargową co najwyżej w konkursie miss.  Nie mogliśmy tez nie zapytać, komu fotograf wróży przyszłość w branży mody po zakończeniu programu.  

Top Model 2018: odcinek 10. Dynamiczna sesja, podczas której uczestników Top Model 7 oblewano farbą. Kto wypadł najlepiej?

Top Model 7 - Marcin Tyszka o swoich faworytach z bieżącej edycji

Tłumaczy także dlaczego ma w programie dwoje faworytów i co jest ich najmocniejszą stroną: Daria mimo niskiego wzrostu jest według niego „zwierzakiem kamerowym”, którego pokocha każdy fotograf, a Hubert ma spore szanse na sukces wybiegowy i jako fotomodel – o ile trochę spokornieje i nabierze większej dojrzałości.

Top Model 7 - Marcin Tyszka o tym, kto już dziś jest zwycięzcą top Model 7

Tyszka wspomina także o jednym z uczestników, który mimo że odpadł z programu, ma ogromne szanse na karierę w branży. O kim mowa – dowiecie się z filmu poniżej. Na tyle zainteresował Tyszkę, że mimo wykluczenia z grona uczestników to właśnie on stanął przed obiektywem fotografa jako pierwszy w testowej sesji i najpewniej właśnie on będzie jedną z prawdziwych wygranych tej edycji TVN-owskiej produkcji. Jak mówi sam fotograf, nie ma większej przyjemności w tej pracy, niż odkryć prawdziwy talent i pomóc mu się realizować.

Co jeszcze? Przepis na to, jak dobrze wyjść na zdjęciu padający z ust uznanego fotografa– to może się przydać. I jeszcze jedno: według Marcina Tyszki udział w Top Model to nie tylko szybka droga do wyrobienia sobie znanej twarzy; to możliwość zarabiania realnych pieniędzy w prawdziwym świecie mody.

Top Model 7: polaroidy uczestników Top Model 2018 autorstwa Marcina Tyszki [ZDJĘCIA]