Blanka Lipińska nie stroni od dzielenia się ze swoimi obserwatorkami na Instagramie informacjami na temat tego, jak dba o siebie. Autorka 365 dni nigdy nie ukrywała, że jest fanką sztucznych rzęs, co zresztą dało się zauważyć na pierwszy rzut oka. Ostatnio jednak Blanka zdobyła się na dość zaskakujące wyznanie, a mianowicie, że zdecydowała się zdjąć doklejane rzęsy i postawić na naturalność. I to jak się okazało w bardzo dobrym wydaniu!

To odkrycie wywołało falę ekscytacji u fanek celebrytki, które zaczęły zasypywać ja pytaniami, jak to możliwe, że rzęsy Blanki są w tak świetnej kondycji. „Zazwyczaj po ich zdjęciu naturalnie są krótkie itp. I nie jest to kwestia suplementów, bo również je przyjmowałam” – dociekała jedna z zaangażowanych komentujących.


Zobacz także: Blanka Lipińska zdradziła, kiedy premiera kontynuacji „365 dni”. Czekacie?
 

Blanka Lipińska zdradziła, jakiego tuszu do rzęs używa. To kultowy produkt słynnej marki!

Blanka Lipińska wyznała, że sztuczne rzęsy nosi od dekady i bardzo zwraca uwagę na to, jakie to są rzęsy, jak są zakładane, pielęgnowane, a także przykłada dużą wagę do suplementacji. A także kosmetyków, jakich używa właśnie do rzęs. Okazuje się, że ulubiona maskara Lipińskiej to zarazem hit wśród internautek. To zwiększający objętość z efektem przedłużenia rzęs tusz Hypnôse Volume-à-porter Lancôme.

Produkt tej francuskiej marki ma świetnie opinie wśród użytkowniczek. Jego największe zalety to rewelacyjnie rozdzielone i wydłużone rzęsy, nadanie im głębokiego czarnego koloru bez efektu obciążenia, sklejenia, żadnych grudek, smug czy kruszenia. Zdaniem fanek tuszu Hypnôse Volume-à-porter Lancôme, po jego użyciu makijaż nie wymaga żadnych poprawek.

Maskara jest też bardzo wydajna i ma wygodną, doskonale wyprofilowaną silikonową szczoteczkę. Tusz do rzęs Hypnôse Volume-à-porter Lancôme jest bardzo łatwo dostępny – praktycznie w każdej popularnej drogerii lub online – i kosztuje około 150 zł, ale często można go kupić na promocji, za około 100 zł.


Zobacz także: Wodoodporne tusze do rzęs – oto nasze TOP 5 produktów