Walentynki i film? To brzmi jak plan! A nawet bardzo dobry plan, zarówno, jeśli planujecie spędzić walentynkowy wieczór w parze, jak i solo. Są oczywiście filmy o Walentynkach, co nie oznacza, że filmy na Walentynki tylko komedie romantyczne. Choć według nas i ten gatunek doczekał się kilku godnych obejrzenia produkcji, nawet dla największych oponentów. Ba, powstały nawet obrazy, które żartują sobie z typowych komedii romantycznych. Może właśnie to będzie dobra opcja filmu na Walentynki dla singla? Na Walentynki film, który przypadnie do gustu każdemu niebędącemu aktualnie w związku, powinien opowiadać o tym, że nigdy nie jest za późno na prawdziwe uczucie, a to pojawia się zazwyczaj w najmniej oczekiwanym momencie. Jakie filmy na Walentynki dla singli polecamy? Wybraliśmy kilka tytułów, które w naszej opinii zagwarantują miło spędzony czas. 

Filmy na Walentynki dla singli: Jak to robią single, reż. Christian Ditter

Istnieją szczęśliwi single, nieszczęśliwi single i jest jeszcze... Alice (w tej roli Dakota Johnson). I Robin (Rebel Wilson), Lucy (Alison Brie), Meg (Leslie Mann), Tom (Anders Holm) oraz David (Damon Wayans Jr.). W Nowym Jorku roi się od singli poszukujących drugiej połówki — nieważne czy pragną miłości na całe życie, rozrywki na jedną noc, czy czegoś pomiędzy jednym a drugim. Tym, co łączy ich wszystkich, miotających się w gąszczu zaczepnych sms-ów i przygód na jedną noc, jest potrzeba zrozumienia, jak to jest tak naprawdę być singlem w świecie pełnym, stale ewoluujących definicji, miłości. 

materiały prasowe

Filmy na Walentynki: Debiutanci, reż. Mike Mills

Film o tym, że każdy ma szasnę na miłość, a na prawdziwe uczucie nigdy nie jest za późno. A także o tym, że związek to nie tylko te motyle w brzuchu, o których się tak często mówi, ale przede wszystkim szacunek, umiejętność słuchania drugiej osoby, akceptowania jej trudniejszych cech charakteru. Reżyser Mike Mills, bazując na własnych doświadczeniach, opowiedział historię Oliviera (Ewan McGregor), który ma 40 lat i niezbyt udane życie osobiste. W dodatku poznajemy go w momencie, gdy dowiaduje się, że jego ojciec (nagrodzony Oscarem za tę rolę Christopher Plummer) jest nieuleczalnie chory, a w dodatku jest gejem. Szansą na lepsze jutro staje się dla Oliviera Anna (Mélanie Laurent), która również szuka miłości, a jednocześnie boi się zaryzykować i dać jej szansę. 

materiały prasowe

Film na Walentynki: Miłość i inne nieszczęścia, reż. Alek Keshishian

Emily Jackson (w tej roli niespodziewanie zmarła w wieku 32 lat Brittany Murphy) pracuje w modowym magazynie, ma oddanych przyjaciół: współlokatora Petera (Matthew Rhys), który jest gejem, i Tallulę (Catherine Tate), zmieniającą mężczyzn, jak rękawiczki, a do miłości podchodzi z dystansem. Niby spotyka się z Jamesem, ale jeśli już ktoś traktuje na poważnie tę relację, to na pewno nie Jacks. Zdecydowanie więcej radości sprawia jej łączenie w pary innych, np. swojego przyjaciela Petera oraz przystojnego fotografa Paolo, którego także bierze za geja. Niestety, tym razem jej "gej-radar" zawodzi, a Paolo lokuje swoje uczucia w zupełnie kimś innym. Domyśliliście się już w kim?

materiały prasowe

Film o Walentynkach: Nie cierpię Walentynek, reż. Nia Vardalos

Nia Vardalos i John Corbett to duet, który doskonale znacie z filmu Moje wielkie greckie wesele. Ale ta dwójka zagrała również w innej komedii romantycznej - Nie cierpię Walentynek! W dodatku w reżyserii Vardalos. Genevieve (Vardalos) jest właścicielką kwiaciarni w sercu Brooklynu. Ma ona specyficzne podejście do randek: ściśle przestrzega zasady w myśl której, każda znajomość kończy się na piątej randce. W ten sposób nigdy nie zostaje porzucona i nie cierpi z tego powodu. Poznaje jednak Grega (Corbett). Jest on przystojny i zabawny. Zanim zdadzą sobie z tego sprawę ich znajomość przeradza się w głębsze uczucie. Czy ta nowa sytuacja sprawi, że Genevieve przemyśli swoje zasady w sferze miłości?

materiały prasowe

Romantyczne filmy na Walentynki: 500 dni miłości, reż. Marc Webb

Tom (Joseph Gordon-Levitt) to niepoprawny romantyk, który wierzy, że prawdziwa miłość zdarza się tylko raz w życiu. Niestety Summer (Zooey Deschanel), w której zakochuje się bez pamięci, nie podziela jego zdania. To jednak nie przeszkadza Tomowi walczyć o uczucia dziewczyny niczym współczesny Don Kichote – marzyciel próbujący osiągnąć nierealne cele. Ale po jakimś czasie nie jest zakochany w Summer, a w idealizowanym obrazie dziewczyny, który sam sobie stworzył. W filmie pojawiają się skoki w czasie, sceny na dzielonym ekranie, karaoke. Wszystko to składa się na kalejdoskop przeżyć i skłania do refleksji na temat tego, czemu próbujemy zrozumieć czym jest miłość.

materiały prasowe

Filmy o tematyce LGBTQ, które warto zobaczyć (nie tylko podczas Pride Month)

Film na Walentynki: Zakochany bez pamięci, reż. Michel Gondry

Joel (Jim Carrey) dowiaduje się, że jego wieloletnia dziewczyna Clementine (Kate Winslet), po rozpadnięciu się ich związku poddała się eksperymentalnej operacji doktora Howarda Mierzwiaka (Tom Wilkinson). Polega ona na wymazaniu z pamięci wszelkich wspomnień o swoim byłym ukochanym. Sfrustrowany tym faktem mężczyzna, postanawia skontaktować się z tajemniczym psychiatrą i również poddać się kuracji. Jednak w trakcie zabiegu, gdy wspomnienia Joela zaczynają stopniowo zanikać, uświadamia sobie, że wciąż kocha Clementine i tak naprawdę nie chce wyrzucać jej ze swojego umysłu. I choć ani doktor Mierzwiak, ani jego współpracownicy nie maja zamiaru przerywać operacji, Joel stara się schować wspomnienia wspólnej przeszłości z Clementine w innych zakamarkach pamięci.

materiały prasowe

Filmy na Walentynki dla singli: Dziennik Bridget Jones, reż. Sharon Maguire

Ustalmy to raz na zawsze: nie było, nie ma i nie będzie w kinie popularniejszej singielki od Bridget Jones. Dlatego, jeżeli podzielacie obecnie jej stan, jej historia na Walentynki to pozycja obowiązkowa. Szczególnie pierwsza część przygód bohaterki zagranej przez Renée Zellweger, która dla potrzeb filmu nie tylko przytyła kilkanaście kilogramów, ale też nauczyła się mówić po angielsku z brytyjskim akcentem. Tytułowa Bridget jest po trzydziestce, mieszka w małym mieszkaniu w Londynie, nie lubi swojej pracy, średnio dogaduje się z rodzicami, którzy najchętniej jak najszybciej wydaliby ją za mąż. Dość nieoczekiwanie w jej życiu pojawia się dwóch mężczyzn prawnik – Mark Darcy (Colin Firth) oraz wydawca Daniel Cleaver (Hugh Grant). 

materiały prasowe

Walentynki komedia romantyczna: Jak stracić chłopaka w 10 dni, reż. Donald Petrie

Nawet jeżeli nie przepadacie za komediami romantycznymi, seans z tego filmu zaliczycie do udanych. I spora będzie w tym zasługa odtwórców głównych ról: Matthew McConaugheya i Kate Hudson. Ben jest wschodzącą gwiazdą reklamy, który za wszelką cenę chce wywalczyć nowy kontrakt. Aby przekonać do tego swojego szefa, postanawia założyć się, że uda mu się uwieść wskazaną przez jego koleżanki z pracy kobietę. Pada na Andie, która z kolei pracuje w magazynie dla kobiet i podejmuje się napisania artykułu o tym, jak pozbyła się chłopaka w tytułowe 10 dni. Bez problemu uwodzi Bena i praktycznie od razu zaczyna swoją misję. Kiedy wszystko idzie zgodnie z planem obojga, nagle okazuje się, że Ben i Andie naprawdę zaczynają coś do siebie czuć. 

materiały prasowe

Smutne filmy, przy których można sobie popłakać

Filmy na Walentynki: Jak romantycznie!, reż. Todd Strauss-Schulson

A jeśli naprawdę nie lubicie komedii romantycznych, to koniecznie zobaczcie Jak romantycznie!. Jego bohaterka Natalie (cudowna Rebel Wilson) również nie przepada za tym gatunkiem. Jednak pewnego dnia życie architektki zaczyna wyglądać właśnie tak, jak w rasowej komedii o idealnym mężczyźnie (tutaj gra go Liam Hemsworth), który idealnym uczuciem zaczyna darzyć idealną w jego oczach kobietę. I jak możecie się domyślić, jest tym faktem przerażona. Koncepcja filmu od razu kojarzy się z obrazem Jestem taka piękna z Amy Schumer w roli głównej, ale w tym przypadku znacznie więcej jest okazji do śmiechu niż do refleksji. Bo czy właśnie nie o to chodzi w walentynkowy wieczór, aby dobrze się bawić, nawet samemu? 

materiały prasowe

Film na Walentynki: Jedz, módl się, kochaj, reż. Ryan Murphy

Liz Gilbert (w tej roli Julia Roberts) po zakończeniu nieudanego małżeństwa postanawia ruszyć w podróż - w głąb siebie, ale i do trzech krajów, których nazwy (w języku angielskim) zaczynają się na "I", czyli do Indii, Indonezji oraz Italii. W słonecznych Włoszech delektuje się pizzą, winem i nieoczekiwanie poznaje przystojnego Felipe. Może akurat jesteście singlami, które zakończyły mniej lub bardziej poważny związek i może właśnie ten film zainspiruje was, do zrobienia czegoś szalonego i spontanicznego? Nie wiemy, czy zaowocuje to nowym uczuciem. Ale kto wie?

materiały prasowe