Choć pandemia chwilowo ograniczyła możliwości randkowania, to obecnie zapomniałyśmy i zapomnieliśmy już o obostrzeniach. Wraz z latem znowu obudziła się w nas ochota na poznawanie nowych ludzi i na romantyczno-seksualne przygody. Zdecydowanie pomagają nam w tym najnowsze technologie i aplikacje mobilne. Wszechobecnie dostępny internet jest nie tylko nośnikiem apek randkowych (halo, Tinder), ale przede wszystkim platformą wymiany doświadczeń, ważnych historii, a także ewentualnych wskazówek na co uważać. Dlatego zanim pójdziecie na kolejne romantyczne spotkanie, przeczytajcie o najnowszych „trendach” w randkowaniu, które nigdy nie powinny się pojawić!

Ghosting, wokefishing, negging - kontrowersyjne trendy w randkowaniu

Wraz z rozwojem internetu niemal każda sfera życia przeniosła się do wirtualnego świata. Ma to oczywiście swoje plusy i minusy, ale trzeba uczciwie przyznać, że żyje nam się dzięki temu zdecydowanie łatwiej. Moim skromnym zdaniem największą wartością takiego rozwoju wydarzeń jest nieograniczony dostęp do informacji. Można tutaj oczywiście odbić piłeczkę, rzucając hasłem o fake newsach, ale nie o tym chciałabym pisać. Platformy społecznościowe w szczególny sposób umożliwiają wymianę doświadczeń, a co za tym idzie – bardzo często dowiadujemy się, że pewne sytuacje z naszego życia nie są wcale takie wyjątkowe, występują też u innych, są powtarzalne. Dzięki temu możemy różne zjawiska nazywać, dyskutować o nich i jeśli są to zachowania negatywne – starać się je zwalczać, a przynajmniej świadomie się przed nimi chronić.

Tym sposobem ostatnio dowiedziałam się o nowych „metodach” podrywania lub zrywania, a bardziej wprost - wyrachowanych formach manipulacji, które stosują osoby randkujące. Sama nie jestem jakoś żywo zainteresowana tematem chodzenia na randki z nowymi ludźmi, ale w przeszłości również nie uniknęłam przykrych zachowań z tym związanych. Teraz wiem, że nie byłam wyjątkiem, a po prostu jedną z wielu osób, które czegoś takiego doświadczyły. Wiem też, że niektóre taktyki są na tyle rozpowszechnione, że doczekały się swoich nazw. Mamy między więc innymi ghosting, o którym już jakiś czas temu było całkiem głośno. Na czym polega ghosting? Na nagłym zniknięciu osoby, z którą się spotykacie. Po prostu zapada się pod ziemię, bez żadnego słowa wyjaśnienia. Niestety, jest to niezwykle popularna zagrywka. Dzieje się to bez żadnego uprzedzenia, jednego nawet znaku, że coś jest nie tak. Przeważnie osoba porzucona błędnie szuka winy w sobie, chociaż jest to raczej kwestia niedojrzałości, przerośniętego ego i zwykłego tchórzostwa znikającej osoby. Istnieje jeszcze coś takiego, jak light ghosting, co chyba jest nawet gorsze, bo zamiast rozpłynąć się na dobre, „typ znikający” raz na jakiś czas musi o sobie przypomnieć np. polubieniem zdjęcia na Instagramie. Ot, taka niewinna zaczepka. Takie znikanie bez słowa wyjaśnienia to całkiem wygodna sprawa - nie wymaga konfrontacji i szczerości, a czasami zostawia niestety po prostu „otwartą furtkę” w relacji.

Kolejnym ciekawym dla mnie odkryciem jest zjawisko wokefishing. Na czym polega wokefishing? Opiera się on na zręcznym oszukiwaniu w sprawach światopoglądowych. Okazuje się, że całkiem powszechną metodą podrywu jest udawanie, że ma się bardziej postępowe poglądy niż w rzeczywistości. W prostych słowach: osoba, która stosuje wokefishing może na początku prezentować się jako ktoś zaangażowany w sprawy polityczon-społeczne, uczestniczący w protestach, feminist_a, otwarty w kwestiach seksu, tolerancyjny, a robi to tylko po to, żeby „złowić” partnera czy partnerkę.

Co to jest negging?

I tu przechodzimy do najnowszego „trendu”. Niestety ostatnio zrobiło się głośno o kolejnym nazwanym wprost zjawisku. Ma ono swoje 5 minut za sprawą uczestników brytyjskiej edycji programu Love Island, w którym widzowie zaobserwowali niepokojące zachowanie jednego z uczestników w stosunku do koleżanki z planu. Chodzi o negging, czyli emocjonalną manipulację, która ma doprowadzić do obniżenia poczucia własnej wartości i pewności siebie drugiej osoby. Negging opiera się na negatywnym przekazie wyrażonym w niejednoznacznych komplementach lub wręcz obrażaniu drugiej osoby, ale w „zalotny” sposób. Niestety jest to wyjątkowo toksyczna zagrywka manipulacyjna, z której bardzo często nie zdajemy sobie absolutnie sprawy. Osoby stosujące negging potrafią w jednym zdaniu pochwalić i obrazić drugą osobę, przy czym same zazwyczaj charakteryzują się niską samooceną i brakiem pewności siebie. Stosując ten typ manipulacji, starają się poniżyć drugą osobę, aby samemu poczuć się lepiej.

Jak rozpoznać negging?

Negging to manipulacja, która jest sposobem na podryw... To oczywiście bardzo pokrętne myślenie, ale jednak. Jak rozpoznać negging? Zwykle czujemy, że coś jest nie tak, kiedy słyszymy konkretne słowa. Ufajmy swoim odczuciom! Najprostszy przykład zastosowania neggingu, choćby taki, że słyszymy, że wyglądamy lepiej niż zwykle albo że coś pysznie zostało przez nas ugotowane - wreszcie nam się udało... Niestety "komplementy" w stylu neggingu możemy też usłyszeć od bliskich osób, takich jak rodzice czy przyjaciele. Na przykład: super ci w tej sukience, ja nie miałabym odwagi założyć tak krótkiej... Albo: Brawo, cieszę się, że dostałaś tę pracę, oby następnym razem udało ci się uzyskać wyższe stanowisko...

Jak sobie radzić z neggingiem?

Smutna prawda jest niestety taka, że ogromna większość z nas albo doświadczyła wyżej wymienionych technik, w tym neggingu właśnie, albo sama je stosowała w stosunku do drugiej osoby. Na szczęście już nazwanie wprost nacechowanych negatywnie zachowań jest znaczącym krokiem do ich zmiany. Dzięki temu mamy odpowiednie narzędzia, aby wprost komunikować, co nam się nie podoba i na co się nie zgadzamy w relacji, tłumaczyć, dlaczego tak się dzieje oraz jakie ma to konsekwencje dla drugiej strony i ewentualnej relacji. Pamiętajmy, że przejawy manipulacji z drugiej strony nie wróżą nic dobrego, są zwykle niestety zapowiedzią toksycznej relacji!