Wiadomość o tym, że w 2. sezonie „Bridgertonów” nie zobaczymy księcia Hastings, złamała serce wielu fankom i wielu fanom popularnego serialu. Tym bardziej, że – zgodnie z tym, co Regé-Jean Page powiedział w wywiadzie dla  „Variety” – nie zakładał pojawienia się w kolejnych odsłonach hitu Netfliksa nawet w drugoplanowej roli. Jak mówił, podpisany przez niego kontrakt od samego początku zakładał udział aktora jedynie w pierwszej części serii, było to dla niego jasne i na tym też miał polegać urok stworzonej przez niego postaci. 

Co prawda przed premierą 2. sezonu produkcji pojawiły się sugestie, że Brytyjczyk jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. W późniejszej rozmowie z „GQ” odtwórca roli Simona Basseta wypowiadał się w mniej stanowczym tonie o braku możliwości powrotu do kostiumowej sagi. Ostatecznie jednak w kolejnej odsłonie go nie ujrzeliśmy. Czy tym razem zatem czeka nas pozytywne zaskoczenie?

3. sezon „Bridgertonów” z Regé-Jeanem Pagem? 

 „The Sun” twierdzi, że toczą się rozmowy na temat możliwości powrotu „syna marnotrawnego” na ekrany. 

Regé-Jean był przekonany, że po pierwszym sezonie pożegna się z show i poświęci się nowym projektom. Ostatnio jednak podjął rozmowy z szefami produkcji. Nic jeszcze nie zostało formalnie uzgodnione, ale obserwujcie sytuację – zdradziło źródło tabloidu.

Oczywiście, jeśli nawet w kontynuacji ponownie ujrzymy Regé-Jeana, mowa raczej o gościnnych występach niż pełnowymiarowej roli. Jak bowiem wiemy, 3. sezon rozpalającej emocje produkcji skoncentruje się na losach kolejnej serialowej pary.

Tym razem akcja będzie się toczyć wokół perypetii miłośnych Penelope Featherington i Colina Bridgertona, co oznacza radykalną zmianę wobec ram narracyjnych powieści Julii Quinn, na podstawie których powstał serial (trzecia powieść Quinn, zatytułowana „Propozycja dżentelmena”, opowiada o życiu uczuciowym starszego brata Colina, Benedicta). 

Na ten moment trudno jest przewidzieć, w jakim zakresie wątek księcia Hastings i jego żony Daphne mógłby zostać rozwinięty w kolejnej odsłonie „Bridgertonów”. Znając jednak Shondę Rhymes (twórczynię serii) i jej kreatywne pomysły, możemy być pewne i pewni, że dobrych pomysłów nie zabraknie.

 

Zobacz także: