Z Cleo Ćwiek rozmawiamy o jej chorobie afektywnej dwubiegunowej i innych zaburzeniach psychicznych

Już jako 15-latka pracowała jako modelka dla największych domów mody na świecie (i pracuje zresztą do dziś). Pojawiła się na wybiegach Marca Jacobsa i Marni. Jej najnowsze osiągnięcie? Udział w kampanii perfum Hermès. „Największa rzecz, jaką zrobiłam w ciągu ostatnich 11 lat” – mówi. Za swój największy sukces Cleo Ćwiek uważa jednak to, że jest w stanie normalnie żyć – pracować, studiować, robić co chce.Odkąd pamięta cierpi bowiem na chorobę afektywną dwubiegunową (ChAd) – zaburzenie psychiczne, które charakteryzuje się występowaniem epizodów manii i depresji. Nie od razu jednak, wiedziała, co jej jest, ani tym bardziej jak sobie z tym poradzić. Dziś prowadzi fundację Można Zwariować i pomaga osobom, takim jak ona. Cleo Ćwiek opowiedziała nam o tej drodze. 

Magdalena Zawadzka: Jak czuje się nastolatka, kiedy słyszy diagnozę „choroba afektywna dwubiegunowa”? Wpadłaś w panikę czy może poczułaś ulgę?

Cleo Ćwiek: Wpadłam w panikę rok wcześniej, kiedy trafiłam do szpitala psychiatrycznego. Właściwa diagnoza, w moim przypadku ChAd, którą dostałam rok później, zdecydowanie przyniosła mi ulgę. Od wielu lat czułam, że coś jest ze mną nie tak, ale nikt nie był w stanie powiedzieć, co może mi dolegać. Mój stan zrzucano na karb dorastania. „To taki wiek” – słyszałam. Mówiono, że z tego wyrosnę. Gdy po latach niepewności i niezrozumienia, dowiadujesz się, że to tylko zaburzenie procesów chemicznych w mózgu i, że niektórzy ludzie po prostu tak mają, a także, że można to skorygować odpowiednim leczeniem farmakologicznym, dostrzegasz światełko w tunelu. 

fot. Vlad Pogorely / @vlad_pogorely

Diagnoza zmieniła coś w twoim życiu? 

Dała mi wiedzię, dzięki której wreszcie mogłam rozpocząć właściwe leczenie. Wcześniej przez dużą część czasu czułam się po prostu źle, a im byłam starsza tym było gorzej. Chociaż się starałam, to nie mogłam uciec od absolutnie wszechogarniającego natłoku myśli. Wtedy myślałam, że każdy tak ma, że inni po prostu lepiej sobie z tym radzą. Nie sądziłam, że kiedykolwiek osiągnę mentalny spokój. Teraz wiem, że to możliwe.

Niepokój i stany lękowe – wyjaśniamy przyczyny niepokoju i podpowiadamy jak sobie z nimi radzić >>>

Praca w branży mody pomogła ci radzić sobie z chorobą czy wręcz przeciwnie?

Pracuję jako modelka, odkąd skończyłam 15 lat – przez całe moje dorosłe życie. Ponieważ z natury jestem osobą nieśmiałą i introwertyczną, to taki zawód był dla mnie ogromnym wyzwaniem – wyjściem poza strefę komfortu. Myślę, że to trochę mnie ośmieliło – do wypowiadania swojego zdania, otwartości na innych ludzi. Spotkałam się też z dużym wsparciem ze strony osób z branży mody, co potwierdza pewien rodzaj otwartości i akceptacji, cechujący to środowisko.

fot. Getty Images

W ostatnim czasie coraz więcej mówi się o zaburzeniach psychicznych, przede wszystkim o depresji. Pojawiają się jednak głosy, że to wszystko przesada, że ludzie powinni wziąć się w garść, zrobić „po prostu” coś przyjemnego... Jakie jest twoje zdanie?

Czy te same osoby powiedziałyby osobie ze złamaną nogą „spróbuj iść pobiegać, może to jest tylko w twojej głowie, może jesteś leniwy”? Wątpię. To, że jakichś zaburzeń w funkcjonowaniu naszego organizmu nie widać, to nie znaczy, że one nie istnieją. Czy choroba Hashimoto jest bardziej prawdziwa od depresji? Dlaczego umniejszamy zaburzeniom, które dotyczą naszego mózgu? Czy to nie organ, o który powinniśmy dbać najbardziej, bo właśnie tam skupia się całe nasze „ja”? DOBROSTAN PSYCHICZNY TO PODSTAWA ZDROWIA.

Największe bzdury na temat zaburzeń psychicznych, z jakimi się zetknęłaś to... Fałszywe opinie które krążą zbyt często?

Słyszałam ich naprawdę wiele, ale najgorszy jest stereotyp osoby z zaburzeniem psychicznym przedstawiany w mediach. To zawsze jest osoba groźna, która popełniła jakieś ciężkie przestępstwo. Bardzo często okazuje się, że u tej osoby były podejrzewane zaburzenia psychiczne, ale nie zostały potwierdzone, jednak ta informacja już się nie pojawia. Ten stereotyp ma jednoznaczny, bezpośredni negatywny wpływ na wszystkie osoby leczące się psychiatrycznie.

Bella Hadid zdobyła się na szczere wyznanie! Modelka chorowała na depresję >>>

Innym wprowadzającym w błąd stwierdzeniem jest to, że leczenie farmakologiczne zaburzeń psychicznych zmienia osobowość pacjenta. Myślę, że gdyby istniała taka możliwość, to te specyfiki na pewno byłyby wyłącznie w rękach FBI. Leki które przepisują psychiatrzy regulują chemię w naszym mózgu – najpopularniejsze to takie z wychwytem zwrotnym serotoniny i dopaminy, czyli popularnie zwanych „hormonów szczęścia”. Mają one wpływ wyłącznie na nasz nastrój, nie na cechy osobowości.

Dlaczego postanowiłaś głośno mówić o swojej chorobie? Nie bałaś się stygmatyzacji czy odrzucenia?

Zorientowałam się, w jakiej bańce żyłam, mając całkowitą swobodę w rozmawianiu o swoim zdrowiu psychicznymi i fizycznym Dotarło do mnie jak wiele osób żyje w strachu o to, że ich diagnoza się wyda i stracą pracę, że zaczną być inaczej traktowani przez otoczenie. Wszystko co stało się później, było dla mnie naturalne – zostałam poproszona o zabranie głosu, zapraszana do opowiadania swojej historii związanej z ChAd. Uznałam, że taki głos jest potrzebny. Pojawił się pomysł kampanii społecznej, a w trakcie pracy nad nią, z przyczyn formalnych, pomysł powołania fundacji. Tak narodziło się Można Zwariować.

Czym dokładnie zajmuje się fundacja Można Zwariować?

Zaalarmowani niskim poziomem świadomości na temat zaburzeń psychicznych, stygmatyzowaniem osób cierpiących i silnym tabu związanym z poruszaniem kwestii zdrowia psychicznego, postanowiliśmy zainicjować́ kampanię społeczną, której celem jest uruchomienie dialogu i zmiany społecznej w zakresie postrzegania i adresowania problemów zdrowia psychicznego. Pracujemy nad kampanią społeczną, która miała mieć premierę na wiosnę, jednak ze względu na kwarantannę zdecydowaliśmy się przełożyć ją na jesień.

Co poradziłabyś osobom, które podejrzewają u siebie chorobę – depresję czy chorobę afektywną dwubiegunową?

Poleciłabym im nie zwlekać i nie bać się umówić wizyty u psychologa czy psychiatry. Psycholog ze specjalizacją w diagnozie, jak np. współpracująca z nami Kinga Rajchel, jest świetną osobą do pierwszego kontaktu, ponieważ przeprowadza wszelkie niezbędne testy i zaleca dalsze działania, np. terapię czy wizytę u psychiatry celem podjęcia leczenia farmakologicznego.

Jak powinni się zachowywać bliscy osób cierpiących na depresję? Czy są w stanie pomóc?

To ogromnie trudny temat. Sama byłam w tej pozycji, kiedy moja siostra chorowała na anoreksję. Wiem, że bezradność wobec najbliższej osoby, która sabotuje sama siebie, a ty nic nie możesz zrobić, jest najgorszym uczuciem na świecie. Niestety, możemy tylko pomagać empatią, zrozumieniem, cierpliwością, opieką i uwagą, mając na uwadze, że jesteśmy w interakcji z kimś, kto czuje, że bycie w swojej skórze jest aktualnie najgorszym miejscem do życia. 

fot. Getty Images

Jak ty sama odnalazłaś w sobie siłę, by poradzić sobie z chorobą, by dalej normalnie żyć?

Właściwa terapia, właściwe leczenie i zmiana nastawienia na całkowitą, szczerą współpracę ze specjalistami. Ostatecznie gracie do jednej bramki i jedyna osoba, która może dzięki temu wygrać to ty, więc po prostu szkoda czasu!

Jak dziś wygląda twoja codzienność? Myślisz o chorobie na co dzień? 

Na co dzień myślę tylko o tym, żeby wziąć leki: o 15 i przed snem. Poza tym co poniedziałek chodzę na terapię i tam przez godzinę skupiam się na rzeczach związanych z moją kondycją psychiczną. Poza tym, sporadycznie. Nauczyłam się już z tym żyć i odpowiednio reagować. Jeszcze parę lat temu nie uwierzyłabym, że kiedykolwiek będę mogła po prostu czuć się ok. A jest ok!