Współczesny świat wciąż nie jest dość przyjazny kobietom. W ogóle prawa kobiet to dość świeżą sprawa. Pierwsze z nich wywalczyłyśmy nieco ponad 100 lat temu dopiero. I choć od tego czasu dużo się zmieniło i można się zastanawiać, jak to w ogóle możliwe, że przez wieki kobiety były traktowane jako gorszy sort, palone jako czarownice na stosach itp., to niestety echa tamtych czasów wciąż pobrzmiewają i w XXI wieku. Wiele osób mówi nam, że powinnyśmy się cieszyć z tego, co już mamy, bo nasze przodkinie nie miały tak dobrze jak my. Możemy się uczyć, pracować, prowadzić samochody, zarządzać własnymi finansami... I jeszcze nam mało? Owszem, mało, bo każdy człowiek, niezależnie od płci i innych przymiotów powinien mieć takie same prawa. Niezależnie od płci pensje za tę samą pracę, na tym samym stanowisku powinny być równe. Podobnie możliwości awansu. Tymczasem my kobiety na drodze zawodowej wciąż uderzamy często głową w szklany sufit. Zamiast oceniać naszą pracę, sprowadza się nas do wyglądu - a wymogi co do niego są totalnie wyśrubowane. Rzuca się poza tym w naszą stronę seksistowskimi docinkami. 

Niewidzialne kobiety

Praca pracą, ale codzienność generalnie dla nas kobiet jest niekomfortowa co najmniej, a często po prostu niebezpieczna. Świetnie o tym pisze Caroline Criado Perez w książce Niewidzialne kobiety. Autorka podkreśla, że nasz świat został stworzony z myślą o mężczyznach. Kiedy mówimy człowiek to równa się to dla nas przede wszystkim facet. Więc przestrzeń miejska czy samochody projektowane są pod przeciętne męskie ciało a manekiny do crash testów wzorowane są na mężczyznach. Ale i na przykład policyjne mundury projektowane są pod męskie ciała. Także te dla kobiet. Nie uwzględnia się kobiecej anatomii, specyfiki. To po prostu utrudnia życie, pogarsza samopoczucie, ale też grozi urazami, wypadkami. Taki świat jest dla nas śmiertelnie niebezpieczny. To my, kobiety, najczęściej padamy ofiarą przestępstw. Bardzo często sprawcami są bliscy nam mężczyźni. Bo uważa się, że kobiece ciało to dobro powszechne, wspólne. Bo jest na to przyzwolenie. Bo nie każe się dostatecznie sprawców. 

Podwójne standardy seksualne 

Z jednej strony traktuje się nas jako obiekty seksualne, roznegliżowane kobiece ciała uznaje za najlepszą reklamę wszelkiej maści produktów, zwłaszcza tych, które z cielesnością nie mają nic wspólnego. A z drugiej strony, kiedy zaczynamy mówić o seksie, kiedy wykonamy nawet niewinny ruch, próbujemy odzyskać własną seksualność, czerpać z niej przyjemność, to zaraz możemy o sobie usłyszeć, że jesteśmy dziwkami czy zdzirami. Wciąż panują podwójne seksualne standardy: za te same rzeczy, za które faceci są podziwiani, my kobiety jesteśmy dyskredytowane. 

Nie można też pominąć tutaj kwestii macierzyństwa. Bo to właśnie my kobiety jesteśmy z tego rozliczane. Na ojców, którzy odchodzą, nie płacą alimentów przymyka się oko. Natomiast na matki, które wypruwają sobie żyły, zawsze można znaleźć haka. Za mało troskliwa. A może zbyt troskliwa. Za dużo ma dzieci. A może nie ma wcale i jak to tak? 

Życzenia na Dzień Kobiet

Czego zatem chcemy? Chcemy całego życia! Jak pisała Zofia Nałkowska. Życia na własnych zasadach. Którego nikt nie będzie oceniał. Nie będzie nam mówił, jak mamy żyć. Próbował objaśniać nam świata, kiedy tego nie potrzebujemy. Wiedział lepiej, co jest dla nas dobre. Rościł sobie prawa do naszych ciał. Potrzebujemy równości, wolności, wolnego wyboru, możliwości samostanowienia o sobie. Kobiety doskonale wiedzą, co robią. Byle im w tym nie przeszkadzać.