Regał z Sinsay został podzielony na osobne przegródki, dzięki czemu można wykorzystać go do stworzenia małej ekspozycji z ulubionej ceramiki. Najciekawiej wyglądałby wypełniony kubkami, które nie tworzą idealnego kompletu: pasiastym, kwiatowym, ręcznie malowanym, gładkim w mocnym kolorze. Zamiast kupować sześć identycznych modeli, lepiej potraktować każde pole jak osobną ramę dla innego przedmiotu. To prosty sposób, żeby zwykła kolekcja zaczęła dekorować kuchnię.

WIDEO…

player placeholder

Kubki wychodzą z szafek

Przez lata kuchnię próbowaliśmy urządzać tak, żeby jak najwięcej rzeczy zniknęło za gładkimi frontami. Teraz coraz ciekawiej wyglądają wnętrza, w których część codziennych przedmiotów zostaje na widoku. Nie chodzi o zastawienie blatu wszystkim, czego używamy, ale o świadomy wybór kilku rzeczy. Ładna ceramika jest do tego idealna, bo jednocześnie pozostaje praktyczna i wnosi do kuchni kolor, wzór oraz fakturę.

Każda przegródka może wyglądać trochę inaczej

Największy potencjał takiego regału pojawia się wtedy, kiedy rezygnujemy z perfekcyjnego kompletu. W jednej przegródce może znaleźć się kubek w kwiaty, w następnej ciemnobrązowa kamionka, dalej coś błękitnego, czerwonego albo w paski. Powtarzalny rytm półek porządkuje całość, więc sama ceramika może być znacznie bardziej różnorodna. To właśnie kontrast między uporządkowaną konstrukcją a nieidealnie dobraną kolekcją daje najciekawszy efekt.

Zobacz także:

Kolekcja zbierana przez lata będzie ciekawsza niż gotowy zestaw

Nie próbowałybyśmy wypełnić wszystkich przegródek podczas jednych zakupów. Znacznie więcej uroku ma kolekcja, która powstaje powoli. Kubek przywieziony z wakacji może stać obok tego odziedziczonego po babci, ręcznie robiona czarka obok prostego modelu z sieciówki. Z czasem regał staje się czymś więcej niż sposobem na przechowywanie — zaczyna opowiadać małą historię.

To dobry pretekst, żeby wprowadzić kolor do kuchni

Jeśli kuchnia jest biała, kremowa, drewniana albo szara, nie trzeba od razu malować frontów, żeby dodać jej charakteru. Kilka kolorowych kubków potrafi zrobić zaskakująco dużo. Szczególnie dobrze zagrają odcienie, które wyglądają tak, jakby pojawiały się przypadkiem: pomidorowa czerwień, maślany żółty, błękit, zieleń czy czekoladowy brąz. Nie muszą idealnie do siebie pasować.

Nie wszystkie przegródki muszą być zajęte

Pusta przestrzeń jest częścią kompozycji. Jeśli regał ma wiele pól, nie oznacza to, że natychmiast trzeba zapełnić każde z nich. Jedna czy dwie wolne przegródki sprawią, że poszczególne kubki będą lepiej widoczne, a całość nie zacznie przypominać przeładowanego magazynu. To szczególnie ważne, jeśli ceramika ma intensywne wzory albo nietypowe kształty.

Nie ograniczałabym się wyłącznie do kubków

Choć regał został pomyślany właśnie z myślą o nich, pojedyncze pole można przełamać czymś innym. Mała czarka, niewielki dzbanuszek czy ceramiczny pojemniczek wprowadzą różnicę skali. Nie chodzi jednak o zapełnianie każdej przegródki dekoracją. Jeden nieoczywisty przedmiot pomiędzy kubkami wystarczy, żeby ekspozycja wyglądała bardziej swobodnie.

Przy kąciku kawowym będzie wyglądał najbardziej naturalnie

Jeśli w kuchni stoi ekspres albo mamy fragment blatu przeznaczony na przygotowywanie kawy, regał może stać się jego wizualnym przedłużeniem. Zamiast trzymać obok ekspresu stos kubków, można wyeksponować je w przegródkach, a na blacie zostawić tylko młynek, cukiernicę czy niewielki dzbanek. Kącik kawowy staje się wtedy osobną, uporządkowaną strefą.

Ręcznie robiona ceramika szczególnie lubi takie ekspozycje

Nieregularne szkliwo, lekko falujący rant czy ślady ręcznego malowania często giną, kiedy kubki stoją jeden za drugim w szafce. Wyeksponowane osobno zaczynają wyglądać niemal jak małe obiekty. Właśnie dlatego na takim regale dobrze odnajdą się rzeczy, które nie są idealne i identyczne. Im więcej subtelnych różnic pomiędzy nimi, tym bardziej osobista będzie cała kompozycja.

Nie dokładałabym obok wielu kuchennych dekoracji

Jeżeli kolorowe kubki stają się głównym elementem ściany, nie potrzebują konkurencji. Kolejna półka z figurkami, napisami i ozdobnymi tabliczkami może tylko odebrać im efekt. Lepiej zostawić wokół regału spokojniejsze tło. Wtedy nawet najzwyklejsza ceramika zaczyna przyciągać uwagę.

Najładniejsze kuchnie pokazują rzeczy, których naprawdę używamy

To chyba najlepszy argument za takim rozwiązaniem. Zamiast kupować dekorację, która ma jedynie stać i wyglądać, można wyeksponować przedmioty obecne w naszym codziennym rytuale. Kubek zdejmujemy rano, pijemy z niego kawę, myjemy i odkładamy na miejsce. Regał z Sinsay sprawia, że pomiędzy jednym użyciem a drugim staje się częścią aranżacji. I właśnie takie wnętrza, złożone z rzeczy naprawdę używanych, zbieranych i lubianych, zwykle mają najwięcej charakteru.

Regał na kubki
Regał na kubki
Regał na kubki