To akurat świetna wiadomość dla fanek set-jettingu, bo podróż śladami „Dżentelmenów” nie kończy się na jednym zdjęciu przed bramą pałacu. Można zobaczyć prawdziwe miejsca, które zagrały różne części Halstead Manor, pojechać do Surrey, Gloucestershire i Buckinghamshire, a później przenieść się do Londynu, gdzie powstawały sceny w prywatnych klubach, na targu rybnym i w dawnym Printworks. Nie wszędzie wejdziemy do środka, bo część obiektów pozostaje prywatna, ale sporo serialowej Anglii naprawdę można odnaleźć na mapie.

WIDEO

player placeholder

Halstead Manor jest jednym z najważniejszych elementów całej historii. Eddie Horniman wraca do rodzinnej posiadłości po śmierci ojca i niespodziewanie dziedziczy nie tylko tytuł księcia oraz ogromny majątek, lecz także problem ukryty pod ziemią – działające na terenie posiadłości imperium marihuany należące do rodziny Glassów. Twórcy potrzebowali więc domu, który z jednej strony będzie wyglądał wystarczająco arystokratycznie, a z drugiej nie będzie przypominał idealnego muzeum. Ostatecznie wykorzystali kilka miejsc, montując je w taki sposób, że na ekranie wyglądają jak jedna ogromna rodzinna rezydencja.

Halstead Manor to tak naprawdę Badminton House

Najważniejszą rolę zagrał Badminton House w Gloucestershire. To właśnie jego fasadę widzimy jako zewnętrzną część Halstead Manor, a ekipa wykorzystała również reprezentacyjny hol i część schodów. Wybór nie był przypadkowy. Badminton House naprawdę jest arystokratyczną siedzibą – należy do rodziny książąt Beaufort i pozostaje zamieszkanym domem, a nie wyłącznie historyczną atrakcją. Location manager Iggy Ellis podkreślał, że właśnie ta „zamieszkana” niedoskonałość była dla produkcji kluczowa: obok obrazów i historycznych wnętrz można było dostrzec przedmioty codziennego użytku oraz ślady normalnego życia. Dzięki temu Halstead Manor wygląda jak miejsce należące do rodziny od pokoleń, a nie dekoracja przygotowana dla turystów.

Zobacz także:

Badminton House nie można jednak zwiedzać jak zwykłego muzeum

Tu pojawia się ważne „ale”. Badminton House jest prywatną rezydencją i nie funkcjonuje jak klasyczny angielski pałac z codziennym zwiedzaniem wnętrz. Estate organizuje jednak wydarzenia, a ogrody bywają udostępniane publiczności w wybranych terminach. To także miejsce słynnych Badminton Horse Trials. Jeżeli więc zależy nam właśnie na serialowym Halstead Manor, przed podróżą trzeba sprawdzić aktualny kalendarz wydarzeń i dni otwartych, zamiast zakładać, że po przyjeździe będzie można po prostu kupić bilet do domu. Sam fakt, że posiadłość pozostaje prawdziwym domem arystokratycznej rodziny, tylko dodaje jej zresztą klimatu „Dżentelmenów”.

Wchodzisz do innego domu i nadal jesteś w Halstead Manor

Kiedy Eddie przechodzi z jednego pokoju do drugiego, widz nie zauważa, że produkcja mogła właśnie przenieść się do innego hrabstwa. Część wnętrz Halstead Manor powstała w Loseley Park niedaleko Guildford w Surrey. W tej tudorowskiej rezydencji kręcono między innymi jadalnię i sypialnię widoczne w pierwszym odcinku. Loseley wykorzystano również jako tereny otaczające posiadłość oraz miejsce związane z Geoffem, bohaterem granym przez Vinniego Jonesa. Co ciekawe, Guy Ritchie znał tę lokalizację wcześniej – Loseley Park pojawiało się już w filmowej wersji „Dżentelmenów”.

Loseley Park można odwiedzić

To jeden z najlepszych punktów całej trasy, jeśli zależy nam nie tylko na zobaczeniu budynku z daleka. Loseley House jest historyczną rodzinną rezydencją niedaleko Guildford, a dom i ogrody są udostępniane odwiedzającym w wyznaczonych terminach. W przeciwieństwie do Badminton House można więc realnie zaplanować zwiedzanie jako część podróży po Surrey. Dla fanek serialu dodatkową atrakcją jest to, że Loseley nie zagrało wyłącznie anonimowego angielskiego pałacu. Jego wnętrza zostały połączone na ekranie z Badminton House i innymi lokacjami, tworząc dom Eddiego, więc podczas wizyty można rozpoznać konkretne elementy Halstead Manor.

Jest jeszcze trzeci Halstead Manor

Serialowa układanka robi się jeszcze ciekawsza w Buckinghamshire. Stoke Court, XV-wieczna zabytkowa posiadłość w Stoke Poges, również wykorzystano przy scenach związanych z Halstead Manor. To właśnie tutaj realizowano część ujęć we wnętrzach i na zewnątrz posiadłości. Z miejscem wiąże się również jedna z najbardziej absurdalnych i zapamiętywalnych scen serialu – upokorzenie Freddy'ego przebranego za kurczaka. Kiedy więc oglądamy Halstead Manor jako ogromną, spójną rezydencję jednej rodziny, tak naprawdę patrzymy na filmowy miks kilku historycznych domów oraz elementów zbudowanych przez scenografów.

Dom Stanleya Johnstona też jest prawdziwy

Eddie nie jest jedynym bohaterem mieszkającym w miejscu wyglądającym jak wyjęte z katalogu brytyjskich rezydencji. Bridgewater House należący w serialu do amerykańskiego miliardera Stanleya Johnstona, granego przez Giancarlo Esposito, zagrał Wrotham Park w Hertfordshire. To neopaladiańska posiadłość położona na północ od Londynu. Jeśli wydaje się znajoma również osobom, które nie oglądały „Dżentelmenów”, jest ku temu powód – Wrotham Park pojawiało się także w innych dużych produkcjach, w tym w „The Crown” i „Bridgertonach”. To kolejny przykład tego, jak Ritchie wykorzystał prawdziwą architekturę, aby bez długich wyjaśnień pokazać majątek i pozycję swoich bohaterów.

Pinky's Club znajdziemy w samym centrum Londynu

Kiedy historia przenosi się z wiejskich posiadłości do świata prywatnych klubów, serial nadal korzysta z prawdziwych miejsc. Pinky's Club, gdzie Eddie spotyka Stanleya Johnstona, został zagrany przez Reform Club przy Pall Mall w londyńskim St James's. Klub działa od XIX wieku, a jego reprezentacyjne wnętrza utrzymane w stylu włoskiego renesansu pojawiały się już na ekranie – między innymi jako The Geographers' Guild w „Paddingtonie 2” i fikcyjny Blades Club w filmie o Jamesie Bondzie „Śmierć nadejdzie jutro”. Jest jednak haczyk: Reform Club jest prywatnym klubem członkowskim, więc nie należy traktować go jak zwykłej atrakcji turystycznej, do której wchodzimy prosto z ulicy. Samą okolicę Pall Mall i St James's można oczywiście bez problemu włączyć do londyńskiej części trasy.

Londyn z „Dżentelmenów” ma dwie zupełnie różne twarze

To właśnie kontrast robi w serialu dużą część roboty. Jednego dnia jesteśmy wśród arystokratycznych posiadłości i prywatnych klubów, a chwilę później historia przenosi się do bardziej industrialnego Londynu. Produkcja korzystała między innymi z Billingsgate Market w Poplar, okolic Southwark oraz Rotherhithe. Dawne Printworks London, ogromna przestrzeń znana wcześniej jako klub i miejsce wydarzeń, zagrało arenę nielegalnej walki bokserskiej. Ten sam obiekt można było zobaczyć również w „The Batman”. Dzięki temu podróż śladami serialu nie musi być wyłącznie wycieczką po angielskich pałacach – część miejsc znajduje się w Londynie i pokazuje dokładnie tę mieszankę luksusu, brutalności i industrialnego klimatu, na której Guy Ritchie zbudował świat serialu.

„Dżentelmeni” wykorzystali około 80 różnych lokacji

Skala produkcji jest znacznie większa, niż sugeruje kilka najbardziej charakterystycznych adresów. Przy pierwszym sezonie wykorzystano około 80 lokacji, a większość stanowiły prawdziwe miejsca, nie studyjne dekoracje. Poza Gloucestershire, Surrey, Buckinghamshire i Londynem ekipa pracowała także między innymi w Hertfordshire i Oxfordshire. Część wnętrz, których nie dało się wygodnie zrealizować w istniejących budynkach, powstawała natomiast w studiu. Właśnie dlatego próba znalezienia jednego „prawdziwego Halstead Manor” jest z góry skazana na niepowodzenie – magia tej posiadłości polega na tym, że na ekranie zszyto kilka różnych fragmentów Anglii.

Teraz jest dobry moment na podróż śladami „Dżentelmenów”

Serial Guya Ritchiego nie skończył się na pierwszym sezonie. Netflix potwierdził drugą serię, a zdjęcia rozpoczęły się pod koniec 2025 roku. Theo James wraca jako Eddie Horniman, Kaya Scodelario jako Susie Glass, a Ray Winstone jako Bobby Glass. Oznacza to, że charakterystyczny świat angielskiej arystokracji i przestępczego biznesu nadal jest rozwijany. Dla podróżniczego tekstu to szczególnie dobry moment: zamiast wracać wyłącznie do hitu z 2024 roku, można potraktować pierwszosezonowe lokacje jako przygotowanie do kolejnego rozdziału historii.

Najlepsza trasa zaczyna się poza Londynem

Jeżeli celem jest naprawdę poczuć klimat „Dżentelmenów”, zaczęłabym nie od miejsc związanych z gangsterami, ale od angielskich rezydencji. Loseley Park jest jednym z najbardziej dostępnych i rozpoznawalnych punktów, Badminton House daje zewnętrzny obraz Halstead Manor, a Wrotham Park i Stoke Court pokazują, jak wiele różnych posiadłości złożyło się na wizualny świat serialu. Londyn zostawiłabym na osobny dzień: Pall Mall i St James's dla klimatu starego establishmentu, a później wschodnie i południowo-wschodnie dzielnice, żeby zobaczyć drugą stronę świata Guya Ritchiego. Nie wszystkie drzwi się przed nami otworzą, ale większość krajobrazów, które sprawiają, że „Dżentelmeni” wyglądają tak charakterystycznie, nie powstała przed green screenem. To prawdziwa Anglia – tylko na ekranie odpowiednio zmontowana.

Dżentelmeni
Fot. materiały prasowe