Dni Konia Arabskiego od kilkudziesięciu lat przyciągają do Stadniny Koni Janów Podlaski hodowców, kolekcjonerów i miłośników tej rasy z całego świata. To jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń tego typu, a o jego randze najlepiej świadczą nazwiska gości i kupujących, którzy przez lata pojawiali się na aukcji.

Wśród nich znalazła się Shirley Watts, która przez lata kupowała w Janowie kolejne klacze (oczywiście w czasie pobytu zawsze towarzyszył jej słynny mąż, perkusista The Rolling Stones, Charlie Watts). W 2007 roku zapłaciła za Pietę rekordowe wówczas 300 tys. euro, a rok później za Amrę – aż 340 tys. euro.

Pride of Poland
Anna Trzebska

Pride of Poland to kulminacyjny punkt Dni Konia Arabskiego. Przez kilka godzin padok zamienia się w arenę wielkich emocji, a atmosfera przypomina tę znaną z największych wydarzeń sportowych. W tym roku wrażenia nie skończyły się jednak na pokazach i licytacji – przeniosły się także poza stajnię.

Pride of Poland
Anna Trzebska

Wszystko za sprawą strategicznego sponsora wydarzenia, marki EXLANTIX. Goście Pride of Poland mogli poznać dwa elektryczne modele marki – ES i ET. Nowoczesny design, imponująca moc i rozwiązania stworzone z myślą o komforcie sprawiły, że motoryzacja stała się kolejnym elementem tego wyjątkowego weekendu. Bo choć bohaterami wydarzenia były konie, tym razem sporo uwagi przyciągnęły także… cztery koła.

Pride of Poland - Exlantix
Anna Trzebska

Pride of Poland 2026. Pila, Poganinka i Perlita – to one rządziły na tegorocznej aukcji

Ten wieczór z pewnością wszyscy uczestnicy zapamiętają na długo. Na aukcję wystawiono 15 klaczy i jednego ogiera. Wszystkie konie znalazły nowych właścicieli, a za najdroższą z nich – Pilę – nowi właściciele zapłacili 160 tys. euro. Tylko nieco mniej kosztowała Poganinka, która została sprzedana za 140 tys. euro. Trzecią najwyższą cenę osiągnęła klacz Perlita – ostatecznie licznik stanął na 121 tys. euro. To właśnie jej licytacja dostarczyła jednak najwięcej emocji. Wynik był efektem kilkudziesięciominutowej walki nabywców z całego świata.

Pride of Poland
Natalia Stachacz

Polskie konie arabskie pojechały tym razem m.in. do Iraku, Belgii, Szwecji, Arabii Saudyjskiej i Kataru. Co ciekawe, podczas tegorocznej aukcji Pride of Poland 2026 zebrano łącznie okrągły milion euro.

Konie arabskie i… konie mechaniczne. Luksusowe elektryki podbiły serca gości Pride of Poland

Aukcja nie była jedynym źródłem emocji podczas tego wyjątkowego weekendu. Sporo zapewniła ich także marka EXLANTIX. Kiedy kurz na padoku nieco już opadł, mieliśmy okazję przyjrzeć się bliżej dwóm modelom – ES i ET – a przede wszystkim sprawdzić je w praktyce. I szybko okazało się, że oba mają kilka mocnych argumentów, by skraść show.

Pride of Poland - Exlantix
Anna Trzebska

ES to smukły, elegancki samochód, obok którego trudno przejść obojętnie. ET jest jego bardziej dynamicznym bratem – efektownym SUV-em, który świetnie odnajdzie się zarówno w mieście, jak i podczas dalszych podróży. Już od pierwszych kilometrów polubiliśmy oba modele za imponującą moc, komfort i, nie ukrywajmy, wygląd. W środku i na zewnątrz wszystko jest tu dobrze przemyślane, a dopracowany design sprawia, że samochody zdecydowanie wyróżniają się na drodze.

EXLANTIX ES i ET – samochody przyszłości już tu są

Szczególną uwagę przyciąga panoramiczny dach, szczególnie w modelu ES, w którym płynnie ciągnie się aż do tylnej szyby. Efekt robi wrażenie nie tylko wizualne. Zastosowane szkło blokuje promieniowanie UV i pozwala utrzymać temperaturę we wnętrzu nawet o 8 stopni niższą niż w przypadku standardowego przeszklenia. Po ostatniej fali upałów doceniamy to szczególnie mocno.

Nie sposób nie wspomnieć również o mocy, imponującej nawet jak na samochód elektryczny, oraz zasięgu sięgającym nawet 600 km. To oznacza, że planując dłuższą podróż, nie trzeba układać trasy pod mapę ładowarek.

Pride of Poland - Exlantix
Anna Trzebska

Komfort jest zresztą jednym z tych elementów, które w ES i ET szybko wychodzą na pierwszy plan. Do wyboru mamy kilka trybów jazdy, fotel, który dopasowuje się do kierowcy podczas wsiadania i wysiadania, oraz nastrojowe oświetlenie wnętrza, które można zmieniać zależnie od humoru. Są też fotele z funkcją masażu – sprawdziliśmy i możemy potwierdzić: działają naprawdę dobrze.

A na tym personalizacja się nie kończy. W EXLANTIX można wybrać również zapach, który będzie towarzyszył nam w podróży. Niby detal, a właśnie takie detale sprawiają, że samochód zaczyna być czymś więcej niż tylko środkiem transportu.

Pride of Poland - Exlantix
Anna Trzebska

Co ciekawe, marka EXLANTIX przygotowała także nagrodę dla zwycięzców tegorocznej aukcji. Nowi właściciele klaczy Pila otrzymali tradycyjną chińską misę, wykonaną w Jingdezhen - mieście od ponad tysiąca lat uznawanego za światową stolicę porcelany. To wyjątkowy przedmiot, który symbolicznie łączy tradycję z nowoczesnością, podobnie jak samochody marki, które świetnie wpisują się w tę ideę.

Pride of Poland - Exlantix
Anna Trzebska

Jedno jest pewne: w Janowie Podlaskim tym razem nie tylko konie zachwycały. A połączenie arabskiej elegancji z nowoczesną motoryzacją okazało się zaskakująco trafionym duetem.