SILVERI ma 11,5 × 8,5 × 7,5 cm, więc jest niewielki, ale jego forma zdecydowanie nie ginie w aranżacji. Najlepiej potraktować go jak biżuterię dla wnętrza i postawić tam, gdzie będzie miał trochę przestrzeni. Na drewnianej komodzie, stoliku obok sofy czy nakrytym obrusem stole srebrzysta ceramika daje dokładnie tyle połysku, ile potrzeba. To ciekawa alternatywa dla kolejnego wazonu czy figurki, szczególnie jeśli chcemy odświeżyć wnętrze jednym drobnym elementem.

WIDEO…

player placeholder

Srebro wygląda teraz zupełnie inaczej

Jeszcze niedawno srebrzyste dodatki najczęściej występowały w towarzystwie szkła, luster i kryształowych powierzchni. Dziś znacznie ciekawiej prezentują się w mniej oczywistych zestawieniach. Chrom, stal i metaliczne wykończenia trafiają do wnętrz pełnych drewna, lnu, wełny czy matowej ceramiki. Ten kontrast sprawia, że srebro nie wygląda chłodno. Przeciwnie, potrafi przełamać bardzo spokojną paletę i wprowadzić do niej trochę światła. SILVERI dobrze pokazuje ten kierunek, bo metaliczny efekt pojawia się na ceramicznym, miękko wygiętym kształcie.

Ten świecznik postawiłabym na ciemnym drewnie

Najpiękniejszym tłem dla srebra będzie orzech, ciemny dąb albo drewno w głębokim czekoladowym odcieniu. Chłodny połysk staje się na takim tle bardziej widoczny, a jednocześnie traci swoją surowość. Na komodzie wystarczy położyć dwa lub trzy duże albumy, postawić świecznik i zostawić resztę powierzchni pustą. Można dodać niewielką lampę z kremowym kloszem albo szklany wazon, ale nie potrzeba niczego więcej. Taka kompozycja jest spokojna, a jednocześnie nie wygląda banalnie.

Zobacz także:

Rzeźbiarska forma robi tu więcej niż kolor

SILVERI nie jest klasycznym świecznikiem z prostą nóżką i szeroką podstawą. Jego wygięty kształt przypomina abstrakcyjny obiekt, który równie dobrze mógłby stać na półce bez żadnej użytkowej funkcji. To właśnie takie dodatki są teraz najciekawsze. Nie dekorują wnętrza wzorem czy mocnym kolorem, ale samą linią. W ciągu dnia połyskująca powierzchnia odbija fragmenty pomieszczenia, a wieczorem łapie ciepłe refleksy lamp i świec.

Nie potrzebuje towarzystwa kolejnych srebrnych dodatków

Srebrny świecznik nie jest zaproszeniem do ustawienia obok niego srebrnej tacy, ramki i wazonu. Znacznie lepiej wygląda jako pojedynczy metaliczny akcent. W jego pobliżu można postawić przedmioty o zupełnie innych powierzchniach: matową ceramikę, przezroczyste szkło, drewnianą szkatułkę czy kamienną misę. Dzięki temu kompozycja nabiera głębi. Przedmioty nie wyglądają jak elementy jednej kolekcji, tylko jak rzeczy wybierane osobno i z czasem ustawiane obok siebie.

Z kremem i czekoladowym brązem wygląda wyjątkowo dobrze

Jeśli srebro nadal wydaje się zbyt chłodne, warto zmienić jego otoczenie. Kremowa sofa, dywan w kolorze złamanej bieli, czekoladowy pled i ciemny drewniany stolik stworzą dla niego bardzo miękkie tło. Do takiej palety można dodać bordo, pudrowy róż albo przygaszoną zieleń. Srebrzysty detal nie musi wtedy konkurować z innymi mocnymi elementami. Wystarczy, że odbija światło i delikatnie przełamuje matowe powierzchnie.

Wieczorem połysk zaczyna pracować ze światłem

Przy świecznikach liczy się nie tylko płomień. Równie ważne jest to, co dzieje się wokół niego. Srebrzysta, nieregularna powierzchnia łapie ciepłe refleksy, dlatego po zmroku kształt SILVERI staje się jeszcze bardziej widoczny. Szczególnie dobrze może wyglądać na stoliku obok niewielkiej lampy, kiedy główne światło w pokoju jest już wyłączone. Zamiast oświetlać całe wnętrze równomiernie, lepiej stworzyć kilka niewielkich świetlnych punktów. Metaliczne dodatki wyglądają w takim półmroku znacznie ciekawiej.

Na stole zastąpi kilka drobnych dekoracji

SILVERI można również wykorzystać przy nakrywaniu stołu. Nie ustawiałabym jednak kilku identycznych świeczników w równym szeregu. Jeden albo dwa wystarczą, szczególnie przy prostym lnianym obrusie i klasycznej porcelanie. Obok mogą pojawić się przezroczyste kieliszki, niewielka misa z owocami i kilka luźno ułożonych gałązek. Srebro będzie wtedy najmocniejszym elementem kompozycji, choć sam świecznik pozostaje niewielki.

Na półce warto zostawić mu trochę miejsca

Przy dekorowaniu regałów łatwo wpaść w pułapkę zapełniania każdej wolnej przestrzeni. Tymczasem małe rzeźbiarskie przedmioty wyglądają najlepiej, kiedy nie stoją w tłumie. SILVERI można ustawić obok dwóch książek albo niewielkiej ceramicznej misy i na tym zakończyć kompozycję. Pusta przestrzeń wokół podkreśli jego nieregularną linię. To prosty zabieg, dzięki któremu nawet niedroga dekoracja może wyglądać na staranniej wybraną.

Błyszczące powierzchnie najlepiej równoważyć matowymi

Srebro nabiera charakteru właśnie wtedy, kiedy nie wszystko wokół niego błyszczy. Matowa ściana, drewno z widocznym usłojeniem, gruby len czy miękka wełna sprawiają, że połysk jest bardziej zauważalny. Zamiast więc budować aranżację wokół jednego rodzaju wykończenia, warto zestawiać przeciwieństwa. W przypadku SILVERI może to być nawet bardzo prosta kompozycja: drewniany blat, srebrzysty świecznik i kremowa lampa z mlecznego szkła.

Jeden niewielki przedmiot potrafi zmienić charakter całej kompozycji

Nie zawsze potrzebujemy nowej lampy, stolika czy dużej dekoracji, żeby wnętrze zaczęło wyglądać inaczej. Czasem wystarczy zmienić skalę i materiał jednego dodatku. Zakręcona forma SILVERI wprowadza coś, czego często brakuje spokojnym, neutralnym aranżacjom: połysk, nieregularną linię i odrobinę zaskoczenia. Najlepiej nie komplikować tego efektu. Ciemne drewno, kilka książek, miękkie światło i jeden srebrzysty akcent tworzą kompozycję, która nie potrzebuje już wielu ozdób.

świecznik
Fot. Homla