Są takie momenty w roku, kiedy wręcz wymaga małej metamorfozy. Jesienią wystarczy miękki koc, kilka świec i ciepłe światło. Tuż przed świętami apetyt rośnie jednak jeszcze bardziej. Chcemy lampek, dekoracji, zapachów i wszystkiego, co sprawia, że zwykły wieczór na kanapie zaczyna przypominać scenę z bożonarodzeniowego filmu. Nie trzeba przy tym od razu dekorować całego mieszkania. Czasem wystarczy jeden dobrze wybrany detal. W aktualnej ofercie Sinsay uwagę zwracają kominki – zarówno dekoracyjne modele LED, jak i niewielkie kominki zapachowe.
WIDEO…
Mały kominek – duży efekt
Jednym z ciekawszych pomysłów jest dekoracja LED w kształcie kominka. Model o wymiarach 28 × 11,8 × 20 cm kosztuje obecnie 39,99 zł i został oznaczony w Sinsay jako bestseller. Nie pełni oczywiście funkcji prawdziwego kominka, ale właśnie na tym polega jego urok – daje wizualne poczucie ciepła bez remontu, komina i wydawania fortuny. Można ustawić go na komodzie, półce lub parapecie okiennym. Wokół warto ułożyć kilka gałązek świerku, szyszki, ceramiczne domki i drobne lampki. Jeśli ma się ochotę na bardziej minimalistyczny efekt, wystarczy ograniczyć dekoracje do dwóch lub trzech elementów. Kominek powinien grać pierwsze skrzypce. Sinsay ma też mniejszą wersję dekoracji LED w kształcie kominka – ma 12 × 12 × 16 cm i kosztuje 27,99 zł. To dobry wybór do niewielkiego mieszkania albo sypialni, do których nie chce się wprowadzać zbyt wielu świątecznych akcentów.
A może kominek zapachowy?
Jeśli zależy nam nie tylko na wyglądzie, ale także na zapachu, warto spojrzeć na kominki zapachowe Sinsay. W ofercie pojawiają się ceramiczne modele w różnych formach – od prostych, minimalistycznych po bardziej dekoracyjne. Ich ceny zaczynają się od kilkunastu złotych, dzięki czemu można pozwolić sobie na więcej niż jeden. I tutaj zaczyna się prawdziwa zabawa. Jeden kominek można ustawić w salonie, drugi w przedpokoju, a kolejny na kuchennej półce. Do tego wosk o zapachu przypraw korzennych, pomarańczy, wanilii albo sosnowego lasu. Zapach potrafi zrobić dla świątecznego klimatu tyle samo co dekoracje. Szczególnie jeśli włączymy go wieczorem, zapalimy kilka lampek i pozwolimy, żeby mieszkanie na chwilę zwolniło.
Jak wykorzystać kominek do świątecznej dekoracji?
Najprostszy trik to stworzenie wokół niego małej kompozycji. Nie potrzeba do tego kilkunastu ozdób. Wystarczy prosta kombinacja: kominek + światełka + zieleń + jeden mocniejszy akcent. Przy większym modelu LED dobrze sprawdzi się girlanda z gałązek. Można dodać kilka czerwonych kokard albo szyszek i postawić obok ceramiczny domek. Sinsay ma ich w aktualnej kolekcji naprawdę sporo – w tym świąteczne świeczniki w kształcie domków czy zestawy ceramicznych domków. Jeżeli lubimy bardziej eleganckie wnętrza, czerwony kolor można całkowicie pominąć. Krem, biel, złoto i naturalne drewno stworzą spokojniejszą aranżację w stylu skandynawskim. Z kolei połączenie zieleni, bordo i ciepłego światła będzie zdecydowanie bardziej tradycyjne.
Kominki LED nie tylko na święta
Największą zaletą takiej dekoracji jest to, że nie musi zniknąć wraz z choinką. Kominek LED można zostawić na komodzie przez całą zimę, a kominek zapachowy wykorzystywać również wtedy, gdy świąteczne ozdoby trafią już do pudeł. To właśnie dlatego małe dekoracje mają taką moc. Nie wymagają wielkiego budżetu ani weekendu spędzonego na przemeblowywaniu mieszkania. Wystarczy kilka drobiazgów, trochę ciepłego światła i zapach, który kojarzy się z najprzyjemniejszą porą roku. A jeśli chce się poczuć święta jeszcze zanim pojawi się choinka, kominki LED mogą być jednym z najprostszych sposobów na to, by tak się właśnie stało.