Futrzany kołnierz wraca na wybiegi. Projektanci stawiają na wyraziste detale
W tym sezonie moda przypomina mi, że czasem to właśnie jeden detal robi całą stylizację. Na wybiegach pojawiło się coraz więcej puszystych wykończeń, futrzanych etoli i kołnierzy, które nadają klasycznym ubraniom bardziej wyrafinowany charakter. Nie chodzi już wyłącznie o obszerne futro noszone od stóp do głów. Równie ważne stają się mniejsze akcenty, które można zestawiać z minimalistycznymi fasonami.
Wyraźnie widać to było w kolekcjach prezentowanych podczas tygodnia mody w Kopenhadze na sezon jesień–zima 2026/2027. Marki Baum und Pferdgarten, Gestuz i The Garment pokazały futrzane dodatki noszone na sukienkach, marynarkach i skórzanych kurtkach. Szczególnie interesująco zaprezentowały się miękkie, puszyste kołnierze, które wyglądają jak osobny element garderoby, a nie tylko integralna część płaszcza. Dzięki temu można potraktować je jako dodatek zmieniający wygląd ubrania w zależności od okazji.
Na uwagę zasługuje również Dior. W kolekcji na jesień–zimę 2026/2027 Jonathan Anderson sięgnął po efektowne faktury i wyraziste wykończenia, w tym elementy z kożuszka, które nadają klasycznym formom nieoczywisty charakter. Futrzane kołnierze obecne były też w kolekcji Saint Laurent i Zimmermann. Z kolei Anna Sui w swojej kolekcji na jesień 2026 postawiła na dekoracyjne okrycia ze sztucznym futrem, zestawiając je z wyrazistymi wzorami. To dwa różne podejścia do podobnej idei: futrzany detal może być zarówno subtelnym uzupełnieniem stylizacji, jak i jej najmocniejszym punktem.
Masz już płaszcz? Wystarczy jeden dodatek
Najbardziej podoba mi się w tym trendzie to, że nie wymaga rewolucji w szafie. Zamiast szukać nowego okrycia wierzchniego, mogę wykorzystać klasyczny wełniany płaszcz, który noszę od kilku sezonów, i nadać mu zupełnie nowy wygląd. Odpinany kołnierz z miękkiego sztucznego futra to prosty sposób na odświeżenie garderoby bez inwestowania w kolejny drogi model.
Do czarnego płaszcza dobrałabym kołnierz w odcieniu czekoladowego brązu, karmelu lub szarości. Kontrast faktur sprawi, że nawet najprostszy fason zyska bardziej luksusowy wygląd. Jeśli wolę monochromatyczne zestawy, mogę postawić na kołnierz w kolorze zbliżonym do okrycia wierzchniego. Czerń połączona z czernią, szarość z grafitem czy beż z odcieniem waniliowym stworzą spójną całość, która wygląda elegancko.
Inny efekt uzyskam, wybierając model w jasnym kolorze do ciemnego płaszcza. Kremowy lub śmietankowy kołnierz pięknie rozświetli okolice twarzy i sprawi, że klasyczne okrycie nabierze bardziej romantycznego charakteru. Z kolei kołnierz w cętki, inspirowany panterką, to propozycja dla kobiet, które lubią mocniejsze akcenty. W takim zestawie resztę stylizacji pozostawiłabym raczej stonowaną, pozwalając futrzanemu detalowi grać główną rolę.
Od minimalizmu po styl Penny Lane. Jak nosić futrzany kołnierz?
Futrzany kołnierz nie jest zarezerwowany wyłącznie dla eleganckich płaszczy. Można przypiąć go do skórzanej kurtki, marynarki, a nawet prostego żakietu, tworząc zestaw, który łączy klasykę z nutą nonszalancji. Właśnie ta uniwersalność sprawia, że trend ma szansę zostać z nami na dłużej. Jeśli lubisz estetykę lat 70., możesz zainspirować się płaszczami Penny Lane, kojarzonymi z szerokimi futrzanymi wykończeniami, miękkimi fakturami i swobodną elegancją. Wystarczy połączyć kołnierz z zamszową kurtką, jeansami z rozszerzaną nogawką i wysokimi kozakami. Nie trzeba odtwarzać całej stylizacji w stylu retro, czasem wystarczy jeden charakterystyczny element, by uzyskać podobny efekt.
Wolisz minimalizm? W takim razie zestaw futrzany kołnierz z prostym, jednorzędowym płaszczem, cygaretkami i skórzanymi botkami. Taki dodatek przełamie formalny charakter stylizacji, nie odbierając jej elegancji. Na wieczór możesz natomiast przypiąć go do marynarki o mocniej zarysowanych ramionach i połączyć z satynową spódnicą lub prostymi spodniami garniturowymi. To sposób na uzyskanie efektu glamour bez konieczności zakładania sukienki czy spektakularnego futra.
Trend, który pozwala spojrzeć na garderobę na nowo
Moda na futrzane wykończenia pokazuje, że nie zawsze potrzebujemy kolejnych ubrań, by poczuć, że nasza garderoba jest świeża i aktualna. Czasem wystarczy zmienić proporcje, dodać nową fakturę albo zestawić ze sobą elementy, które wcześniej nosiłyśmy osobno. Odpinany futrzany kołnierz ma w sobie coś z małej modowej sztuczki: w kilka sekund potrafi zmienić charakter płaszcza, nadać prostemu zestawowi bardziej luksusowy wygląd i sprawić, że dobrze znane ubranie zaczyna wyglądać inaczej. Właśnie dlatego tej jesieni warto zwrócić uwagę na dodatki, które nie tylko uzupełniają stylizację, ale pozwalają odkryć na nowo rzeczy, które już mamy w szafie. Najlepiej wybierać modele ze sztucznego futra, które można łatwo przypiąć i odpiąć, dopasowując je do różnych okryć wierzchnich. Jeden detal, wiele możliwości i zupełnie nowy sposób noszenia ulubionego płaszcza.