Jednocześnie nie jest to sezon jednego dominującego trendu. Wręcz przeciwnie: moda na jesień i zimę 2026/2027 opiera się na kontrastach. Obok minimalistycznych garniturów pojawiają się transparentne koronki, obok praktycznych płaszczy – futra, a obok surowego total black krwista czerwień i wzory zwierzęce. Wybrałam 15 trendów, które szczególnie mocno zwróciły uwagę na wybiegach. Niektóre z nich już znamy, ale projektanci proponują je w zupełnie nowej wersji. Inne dopiero wchodzą do modowego mainstreamu.
WIDEO…
Trendy jesień-zima 2026/2027 – to będzie modne w nowym sezonie
Jeśli spojrzeć na wszystkie te trendy razem, widać, że sezon jesień-zima 2026/2027 nie proponuje jednej estetyki. Zamiast tego daje nam cały modowy słownik: aksamit, futra, garsonki, kraty, kwiaty, baskinki, żaboty, garnitury, koronki, zwierzęce wzory, czerwień i folklor. To sezon, w którym moda wyraźnie odsuwa się od bezpiecznego minimalizmu. Projektanci wracają do historii, ale nie po to, żeby ją wiernie odtwarzać. Biorą z niej pojedyncze elementy i mieszają je ze współczesnymi sylwetkami.
Welur, welwet i aksamit – najmocniejszy trend jesieni 2026
Jeśli jeden materiał miałby zostać symbolem sezonu jesień-zima 2026/2027, zdecydowanie warto postawić na welur, welwet i aksamit. Wszystkie trzy materiały mają wspólną cechę: charakterystyczną, miękką powierzchnię, która pięknie odbija światło i sprawia, że nawet prosty fason wygląda bardziej szlachetnie. Aksamit pojawił się w kolekcjach m.in. Lanvin, Alaïa, Giorgio Armani, Ralph Lauren, Stella McCartney, Alberta Ferretti, Victorii Beckham, Balenciagi i Givenchy. Szczególnie interesujące jest to, że projektanci nie ograniczyli go wyłącznie do wieczorowych sukienek. Pojawia się także w garniturach, marynarkach, spódnicach i bardziej codziennych sylwetkach. To ważna zmiana, bo aksamit przestaje być materiałem zarezerwowanym dla wielkich wyjść. Jesienią można nosić go w ciągu dnia: w postaci marynarki z jeansami, spodni z prostym swetrem czy sukienki zestawionej z ciężkimi butami.

Paski? Tym razem pod piętami
Legginsy i spodnie ze strzemionami, czyli charakterystycznymi paskami przechodzącymi pod stopą, wracają w nowej odsłonie. To trend, który doskonale wpisuje się w fascynację projektantów retro sportowym stylem, sylwetką jeździecką i garderobą inspirowaną minionymi dekadami. Pasek pod piętą sprawia, że spodnie układają się zupełnie inaczej niż klasyczne legginsy. Wydłużają optycznie nogę i najlepiej wyglądają w połączeniu z butami, które odsłaniają część stopy, albo z wysokimi butami, pod które można wsunąć nogawkę. W tym sezonie warto nosić je nie tylko sportowo. Zamiast bluzy wybierz marynarkę, dopasowany płaszcz, sweter z dekoltem w serek albo elegancką koszulę. To właśnie kontrast pomiędzy sportowym fasonem a bardziej wyrafinowaną górą sprawia, że spodnie ze strzemionami wyglądają współcześnie.

Jutro znowu futro
Futro wraca na pierwszy plan. I nie chodzi już wyłącznie o pojedyncze futrzane kołnierze czy obszycia. W kolekcjach jesień-zima 2026/2027 futrzane płaszcze oraz kurtki będą głównymi bohaterami stylizacji. Futrzane tekstury pojawiły się w wielu kolekcjach, a wśród domów eksperymentujących z tym kierunkiem znalazły się m.in. Fendi, Dior, Loewe, Simone Rocha, Ralph Lauren, Hermès, Balmain, Prada, Givenchy i Saint Laurent. Jednocześnie „futro” nie oznacza jednej konkretnej technologii czy materiału. Projektanci korzystają z futer syntetycznych, shearlingu, włosia, strzyżonych materiałów i tkanin, które jedynie imitują charakterystyczną fakturę. Bottega Veneta poszła nawet w stronę materiałów tworzących efekt futra bez dosłownego wykorzystania futra. Najmodniejszy sposób noszenia? Futrzany płaszcz + bardzo prosta baza. Im bardziej spektakularne okrycie, tym spokojniejsza reszta stylizacji.

Trend sezonu – garsonka
Garsonka zdecydowanie przestaje kojarzyć się wyłącznie z formalnym strojem do biura. W sezonie jesień-zima 2026/2027 komplet marynarka + spódnica powraca jako jeden z najważniejszych sposobów na elegancki look. W kolekcjach pojawiły się bardzo różne interpretacje tego trendu. Tom Ford zestawił marynarkę ze spódnicą ołówkową, The Row zaproponował garnitur spódnicowy z wełny w kratę i futrzanym wykończeniem, a wersje pojawiły się także u N21, Gucci, Celine i Hermès. Najciekawsze jest to, że współczesna garsonka nie musi być sztywna. Może mieć skróconą marynarkę, taliowanie, miękką konstrukcję albo zupełnie nietypową proporcję spódnicy.

Krata z prerii
Krata jesienią nie jest niczym nowym, ale w tym sezonie nabiera bardziej nostalgicznego charakteru. Łączy się z estetyką prerii, folkloru i romantycznego country. Najlepszym przykładem jest kolekcja Chloé, w której Chemena Kamali czerpała inspirację m.in. z holenderskich strojów ludowych, tradycyjnych ubrań przekazywanych z pokolenia na pokolenie i romantycznej estetyki preriowej. Na wybiegu pojawiły się kraciaste spódnice, koronki, kwiaty i elementy folkowe. Krata w nowym sezonie nie musi więc oznaczać klasycznego tartanu. Może być kolorowa, miękka, niemal „vintage”, zestawiona z koronką, zamszem, dzianiną albo skórzanymi butami.

Kwiatowy ogród nocą
Kwiaty nie znikają wraz z końcem lata. Jesienią zmieniają jednak kolorystykę. Zamiast jasnych, pastelowych printów dostajemy ciemne sukienki pokryte kwiatami, jakby wzór został naniesiony na czarne nocne niebo. To jeden z najbardziej romantycznych kierunków sezonu. Kwiatowe motywy pojawiają się zarówno jako klasyczne nadruki, jak i bardziej wyrafinowane wzory. Widziałam je u Tory Burch, McQueena, Diora i Givenchy, a jesienne kwiatowe wzory pojawiały się również u Louis Vuitton, Valentino, Roberto Cavalli i Driesa Van Notena.

Baskinka 3.0
Baskinka wraca, ale nie wygląda już tak, jak pamiętamy ją z poprzednich dekad. W sezonie 2026/2027 dostaje nowoczesną, bardziej miękką formę. Najmocniej widać to w kolekcji Diora Jonathana Andersona, gdzie kultowa Bar jacket została przetworzona na skrócony szary kardigan z charakterystyczną, miękką baskinką. I właśnie o takiej baskince warto teraz myśleć: niekoniecznie mocno usztywnionej i bardzo kobiecej, ale dzianinowej, miękkiej, czasem niemal swobodnie opadającej. Baskinka pojawia się nie tylko w marynarkach. Możemy nosić ją w postaci swetra, płaszcza czy krótkiego żakietu. Najlepiej wygląda z prostym dołem, który nie konkuruje z charakterystyczną linią bioder.

Zamiast falban – żabot
Jeśli romantyczne falbany zaczynają ci się wydawać zbyt oczywiste, nadchodzi ich bardziej wyrafinowany następca: żabot. To kolejny krok w rozwoju estetyki poetcore, która w sezonie jesień-zima 2026/2027 staje się coraz bardziej widoczna. Koszule z wysokimi kołnierzykami, wiązaniami i dekoracyjnymi elementami przy szyi pojawiają się jako alternatywa dla klasycznej białej koszuli. To trend dla osób, które chcą wyglądać romantycznie i elegancko. Żabot świetnie kontrastuje ze skórzaną marynarką, garniturem czy prostymi jeansami.

Garnitury z lat 60.
Jednym z najmocniejszych punktów sezonu jest powrót do kobiecych garniturów o wyraźnej, mocnej sylwetce. Tutaj trudno nie wspomnieć o Saint Laurent. W 2026 roku przypada 60. rocznica pierwszego kobiecego Le Smoking Yves'a Saint Laurenta. Anthony Vaccarello uczcił ją kolekcją, w której na wybiegu pojawiła się seria czarnych garniturów. Aż 14 sylwetek opierało się na tym charakterystycznym kroju. To jednak nie jest zwykły powrót do męskiego garnituru. Saint Laurent bawi się proporcjami, wykorzystując lekko opadającą linię ramion i płynniejszą konstrukcję. Kobieta w garniturze wygląda jednocześnie silnie i zmysłowo.

Retro koronka
Koronka tej jesieni przenosi nas jeszcze dalej w przeszłość do lat 20. i epoki art déco. Khaite, Loro Piana, Saint Laurent i inne marki reinterpretowały klimat epoki, tworząc kreacje, które mają w sobie coś z dawnego glamouru, ale pozostają współczesne. Koronka nie musi jednak oznaczać romantycznej sukienki. Najciekawiej wygląda w kontrze do surowych elementów garderoby: skórzanej kurtki, garnituru, ciężkich butów czy prostego płaszcza.

Tygrys w pełnej krasie
Leopard przez kilka sezonów nie schodził z pierwszego planu. Teraz jego miejsce zaczyna zajmować kolejny wielki kot: tygrys. Prążki pojawiają się na płaszczach, kurtkach, futrach i innych mocno eksponowanych elementach garderoby. To trend zdecydowanie bardziej odważny niż subtelny zwierzęcy akcent. I właśnie dlatego najlepiej nie rozdrabniać go na dodatki. Jeśli wybierasz tygrysi płaszcz, pozwól mu grać pierwsze skrzypce. Reszta stylizacji może być czarna, brązowa lub kremowa. Mnie oczarowały tygrysie pręgi w kolekcji Celine.

Total black na jesień 2026
Czerń wraca w najbardziej konsekwentnej możliwej wersji: od stóp do głów. Ale total black 2026/2027 nie oznacza nudnego zestawu. Projektanci budują czarne stylizacje za pomocą kontrastujących faktur: matowej wełny, połyskującej skóry, transparentnej siateczki, koronki, aksamitu i satyny. Świetnym przykładem jest Fendi, gdzie w pierwszej kolekcji Marii Grazii Chiuri dominowała czerń, a przezroczyste koronki i warstwowe materiały tworzyły zmysłową grę pomiędzy zakryciem a odsłonięciem. W kolekcji pojawiały się także futra i zwierzęce wzory. W podobnym kierunku poszedł Saint Laurent, zestawiając surowe czarne garnitury z koronkowymi, elementami. Z kolei Dolce&Gabbana poświęcił czerni niemalże całą kolekcję.

Folklor wraca do gry
Jesienią wracamy również do ubrań, które wyglądają tak, jakby mogły zostać znalezione na strychu domu gdzieś w górach albo odziedziczone po babci. Dzianinowe kamizelki, grube swetry, etniczne wzory, hafty i tradycyjne motywy zyskują nowe życie. To nie przypadek, że folklor jest tak mocno widoczny w sezonie. Chloé uczyniło z inspiracji ludowych jeden z fundamentów swojej jesiennej kolekcji, odwołując się do holenderskich strojów ludowych i idei rękodzieła przekazywanego między pokoleniami. Podobną potrzebę powrotu do rzemiosła widać szerzej. Loro Piana w kolekcji FW26/27 wykorzystała m.in. tweed i charakterystyczne szlachetne dzianiny, budując sylwetki o bardziej nomadycznym charakterze. Z kolei Stella McCartney sięgnęła po dziergane kolorowe etniczne kamizelki.

Lady in red – nie pozostanie nie zauważona
Jeśli tej jesieni chcesz kupić tylko jeden kolorowy element garderoby, niech będzie czerwony. I nie chodzi o delikatny koral czy rozbielony róż. Najmocniejszy efekt daje intensywna, głęboka, krwista czerwień. Kolor pojawiał się w wielu kolekcjach FW26 — m.in. u Prady, Marni, Driesa Van Notena, Alaïi, Chloé, Isabel Marant, Celine i Valentino. Czerwień świetnie działa jako pojedynczy akcent: spódnica, sweter, torebka czy buty. Ale projektanci pokazują też bardziej odważną wersję — red total look. Najbardziej współczesne połączenie? Czerwień z brązem, bordo, czernią albo szarością. Jeśli wybierzesz krwistoczerwoną sukienkę, nie potrzebujesz już wielu dodatków.

Wysoki kołnierz w koszuli – poetcore rozkwita
Na koniec trend, który idealnie podsumowuje całą romantyczną stronę sezonu. Koszule z wysokim kołnierzem, stójką, wiązaniem lub dekoracyjnym żabotem są jednym z najważniejszych elementów poetcore. To estetyka inspirowana literaturą, historycznym strojem i romantycznym wizerunkiem artysty. W sezonie FW26 projektanci zdecydowanie ją rozwijają. Koszula z wysokim kołnierzem świetnie wygląda pod marynarką, kamizelką czy swetrem. Można też pozwolić, by kołnierz wystawał spod płaszcza i stał się główną ozdobą stylizacji.




















