Lata 60. – dekada, która zmieniła modę

Lata 60. były momentem prawdziwej rewolucji. Londyn stał się światową stolicą stylu, a ulice Carnaby Street wyznaczały trendy szybciej niż paryskie salony haute couture. To właśnie wtedy narodziła się kultura Swinging London, która połączyła modę, muzykę i sztukę w jedno zjawisko. Na ekranach królowała Brigitte Bardot, Audrey Hepburn i Catherine Deneuve, świat oszalał na punkcie zespołu The Beatles, a modelka Twiggy stała się symbolem nowego ideału piękna. To również dekada, w której kobiety zaczęły coraz śmielej przejmować elementy męskiej garderoby, a projektanci eksperymentowali z formą, kolorem i materiałami. Właśnie wtedy narodziły się sukienki trapezowe, mini, pudełkowe żakiety, kolorowe rajstopy, lakierowana skóra i charakterystyczne kołnierzyki Piotrusia Pana. Moda zyskała młodzieńczą energię i zaczęła odpowiadać na zmieniający się świat.

WIDEO

player placeholder
Marc Jacobs
fot. Materiały prasowe / Marc Jacobs

W nowym sezonie projektanci wracają do własnych archiwów

Jesienno-zimowe kolekcje 2026/2027 pokazują, że inspiracje latami 60. nie ograniczają się do pojedynczych detali. Domy mody sięgnęły po własne dziedzictwo, reinterpretując projekty, które przed dekadami definiowały ich estetykę. U Diora pojawiły się eleganckie garsonki ozdobione motywami kwiatowymi – kobiece i wyraźnie nawiązujące do wyrafinowanej elegancji drugiej połowy XX wieku.

Zobacz także:
Dior
Spotlight / Dior

Chanel pozostała wierna swojemu DNA, ponownie stawiając na tweedowe komplety. Kultowa tkanina, od dziesięcioleci związana z marką, zyskała jednak nowocześniejsze proporcje i bardziej swobodny charakter.

Chanel
Spotlight / Chanel

Do własnej historii powrócił także Saint Laurent. Dom mody na nowo zinterpretował legendarny damski smoking Le Smoking, który Yves Saint Laurent zaprezentował w 1966 roku, na zawsze zmieniając sposób, w jaki kobiety postrzegały garnitur. W najnowszej kolekcji smoking znów stał się symbolem siły i elegancji, ale zyskał bardziej współczesne proporcje. Saint Laurent przypomniał również o innym znaku rozpoznawczym tamtej dekady – błyszczącej lakierowanej skórze i winylowych wykończeniach, które ponownie pojawiły się na wybiegu.

Saint Laurent
Spotlight / Saint Laurent

Z kolei Balenciaga przywołał estetykę kojarzoną z Jacqueline Kennedy Onassis. Pierpaolo Piccioli zaprezentował płaszcze o czystej, architektonicznej linii z charakterystycznymi rozcięciami w rękawach, będącymi współczesną interpretacją eleganckich cape coatów, które rozsławiła ikona stylu lat 60.

Balenciaga
Spotlight / Balenciaga

Po archiwalne wzory sięgnęło również Loewe. Klasyczna pepitka została przeniesiona na nowoczesne, niemal rzeźbiarskie fasony, udowadniając, że nawet najbardziej tradycyjny motyw może wyglądać zaskakująco nowocześnie.

Loewe
Spotlight / Loewe

Jakie elementy garderoby lat 60. będą definiować jesień?

Choć inspiracje są bardzo szerokie, kilka motywów powraca niemal we wszystkich kolekcjach. Na pierwszy plan wysuwają się sukienki trapezowe, które po raz kolejny udowadniają, że prostota bywa najbardziej efektowna. Obok nich pojawiają się tweedowe komplety, damskie garnitury, krata, pepitka, kołnierzyki Piotrusia Pana oraz płaszcze o pudełkowych fasonach. Projektanci chętnie eksponują także duże, biżuteryjne guziki, które stają się ozdobą żakietów i płaszczy. Silnym trendem pozostaje winyl i lakierowana skóra, nadające klasycznym fasonom futurystyczny charakter. Nie zabraknie również jednego z najbardziej charakterystycznych dodatków dekady – kolorowych rajstop. W swojej kolekcji Marc Jacobs zestawił je z transparentnymi materiałami i krótkimi sylwetkami, udowadniając, że ten element wciąż potrafi wyglądać niezwykle nowocześnie.

Lata 60. trafiają także do popularnych marek

Jak zwykle bywa z najważniejszymi trendami z wybiegów, inspiracje bardzo szybko przeniknęły do kolekcji popularnych sieciówek. W Zarze można już znaleźć projekty wyraźnie inspirowane estetyką lat 60. Pojawiają się trapezowe sukienki, krótkie pudełkowe kurtki, tweedowe komplety, płaszcze o minimalistycznych fasonach. To dowód na to, że trend bardzo szybko opuścił wybiegi i trafił do codziennej garderoby.

Zara
fot. Materiały prasowe / Zara

Jesień nie będzie jednak nostalgiczną podróżą do przeszłości. Projektanci nie kopiują lat 60. – wykorzystują ich najważniejsze symbole, by stworzyć nowoczesną garderobę. Dlatego obok tweedu pojawia się lakierowana skóra, klasyczne garsonki zyskują odważniejsze proporcje, a damski smoking znów staje się synonimem współczesnej elegancji.

Zara
fot. Materiały prasowe / Zara