W tym sezonie odchodzimy od nudnych, płaskich materiałów na rzecz wyrazistych splotów, takich jak klasyczna jodełka, dark academia, czy odważnych frędzli rodem z nowoczesnego westernu. Nie musimy jednak wydawać fortuny na ubrania z metką haute couture. Specjalnie dla was znalazłam wyjątkowe płaszcze, które idealnie łączą świat wysokiej mody z codzienną dostępnością.
WIDEO…
7 jesiennych płaszczy, które rekomenduję tej jesieni
Gdy przyglądałam się pokazom na ten sezon, moją uwagę przykuły okrycia wierzchnie, które zdominowały wybiegi u największych projektantów. Od ciężkich, skórzanych płaszczy u Hermès, przez retro kratę u Miu Miu, po przytulne, oversize'owe formy i klasyczne trencze – projektanci jasno dają nam do zrozumienia, że jesienne okrycie ma być głównym bohaterem całej stylizacji, a nie tylko praktycznym dodatkiem. Zobaczcie co znalazłam!
Skórzana nostalgia, czyli czarny płaszcz Ochnik
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam ten model na wieszaku, od razu poczułam powiew nostalgii za przełomem wieków. Czarny skórzany płaszcz z linii Premium marki Ochnik to jednak zupełnie inna liga niż te, które pamiętamy z dawnych lat. Został wykonany z naturalnej skóry owczej, która charakteryzuje się wyjątkową trwałością i pięknym wykończeniem. Najbardziej urzekły mnie odpinane, dekoracyjne wykończenia z futerka na kołnierzu oraz mankietach. Możecie je błyskawicznie zdjąć, zyskując prosty fason na co dzień, a wieczorem przypiąć z powrotem, by dodać sobie elegancji. Połączyłabym go z prostą dzianinową sukienką, ciemnymi rajstopami, skórzaną torebką i wysokimi kozakami na słupku (uwierzcie mi na słowo, to połączenie zawsze robi wrażenie!).
Festiwalowy duch jesienią, czyli brązowy płaszcz Wild Frontier od Naoko
Nigdy nie marzyłam o płaszczu z frędzlami, dopóki nie zobaczyłam tego projektu. Brązowy model Wild Frontier od polskiej marki Naoko to propozycja, która całkowicie przełamuje nudę w jesiennej garderobie. Klasyczny, prosty fason w kolorze ciepłego brązu zyskał zupełnie nowy charakter dzięki gęstym rzędom długich frędzli, które efektownie poruszają się przy każdym kroku. Skład z dużą zawartością wełny owczej gwarantuje, że nie zmarzniecie podczas wietrznych dni. Wystylizowałabym go w klimacie nowoczesnego boho: zamszowe kowbojki, szerokie jeansy, skórzany pasek i wełniany kapelusz. To zestaw idealny na jesień.
Klasyczna kratka na szybkie wyjścia, czyli przejściowy model z bonprix
W szafie każdej kobiety musi znaleźć się jedno okrycie, które można narzucić na ramiona, wybiegając rano po ulubioną kawę czy spiesząc się na spotkanie. Krótki płaszcz przejściowy z bonprix w kratę to mój osobisty faworyt w kategorii codziennej wygody. Ma klasyczny, rewersowy kołnierz i jest zapinany na dwa duże, ciemne guziki. Materiał świetnie imituje wełnę, a poliester z recyklingu w podszewce to świetny krok w stronę bardziej odpowiedzialnej mody. Połączyłabym go z prostymi sneakersami, szarym dresowym kompletem, ciepłym szalikiem i dużą torbą typu shopper.
Praktyczność w parze z tradycją, czyli jodełka od marki Olsen
Wełniany płaszcz Boho Chic od marki Olsen to absolutne mistrzostwo projektowe. Brązowa kolorystyka i reglanowe rękawy tworzą retro sylwetkę pełną uroku. Jednak prawdziwym zaskoczeniem jest to, co kryje się w środku – model posiada pikowane ocieplenie, a do zestawu dołączono dopinaną wkładkę z kapturem, która chroni przed chłodem. To idealne rozwiązanie na kapryśną, polską aurę. Zestawiłabym go z czekoladowymi spodniami, skórzanymi botkami, minimalistyczną biżuterią i kremowym swetrem z golfem.
Polarowy płaszczyk teddy od Pinko, to najważniejszy trend sezonu
Jeśli tak jak ja uwielbiacie ubrania, które dają poczucie niesamowitej przytulności, ten model skradnie wasze serca. Beżowy, polarowy płaszcz Celosia od włoskiej marki Pinko o luźnym kroju to idealne połączenie sportowego luzu z luksusowym wykończeniem. Kontrastowe, ciemne przeszycia i solidny zamek błyskawiczny nadają mu nowoczesnego, miejskiego charakteru. To fantastyczny wybór na weekendowe wyjazdy za miasto lub leniwe popołudnia. Zamiast eleganckich butów można założyć do niego kolorowe, masywne sneakersy, czapkę z daszkiem, duży plecak i wełniane skarpetki.
Minimalizm w ciepłym wydaniu, czyli beżowy płaszcz od Volcano
Czasami mniej znaczy więcej i beżowy płaszcz od polskiej marki Volcano doskonale to udowadnia. To idealna propozycja dla minimalistek, które szukają prostego, dłuższego okrycia w neutralnym odcieniu. Zawartość wełny sprawia, że płaszcz świetnie trzyma ciepło, a jego prosty fason pasuje dosłownie do wszystkiego. Sama najchętniej nosiłabym go w wersji total look: z beżowym golfem, jasnymi spodniami, skórzaną torebką i klasycznymi loafersami. Wygląda niezwykle szlachetnie i udowadnia, że klasyka nigdy nie wychodzi z mody.
Ikona, która nie potrzebuje przedstawiania, czyli trencz od marki Levi's
Żadne zestawienie okryć wierzchnich nie byłoby pełne bez klasycznego trencza. Model Serena od kultowej marki Levi's to kwintesencja tego, co w modzie najlepsze: trwałości i uniwersalności. Wykonany w stu procentach z porządnej, grubej bawełny, wyróżnia się ostrymi klapami w szpic, dwurzędowym zapięciem, głębokimi kieszeniami i paskiem, który pięknie zaznacza talię. To inwestycja na lata, która przetrwa każdą zmianę trendów. Narzucam go na ramiona zarówno do biurowego garnituru, jak i do codziennego zestawu z jeansami i prostym T-shirtem.