Na początku w każdym związku jest kolorowo. Wydaje się nam, że uczucie "motyli w brzuchu" nigdy nie przeminie, a u drugiej osoby nie widzimy żadnych wad. Po fazie zakochania, przychodzi czas na miłość. Tutaj do związku powoli wkracza proza życia, różowe okulary zastępuje życiowy realizm. Wtedy są zazwyczaj dwie opcje. Pary, które potrzebują wielkich emocji i nowych wrażeń, rozstają się. Pozostali kontynuują związek. Jednak to niestety wcale nie gwarantuje, że nie rozstaną się w przyszłości.

Nie ma przepisu na idealny związek. Czasami ludzie, którzy wydają się być dla siebie stworzeni i tak się rozstają. Zdarza się, że pojawiają się sygnały, świadczące o tym, że związek powoli dobiega końca, ale czasami naprawdę ciężko je zauważyć. Do tych najczęstszych należą coraz bardziej widoczne różnice w priorytetach, codziennych zwyczajach i podejściu do życia. Często rozpoczyna się od naprawdę niewielkich niuansów, np. zaczyna nam przeszkadzać, że partner chrapie, głośno chodzi, nie składa ubrań (albo wręcz przeciwnie, pedantycznie sprząta), zbyt śmiało rozmawia z koleżankami z pracy albo za dużo czasu spędza przed komputerem. Takie sygnały można porównać do wielkiego worka, który na początku związku jest pusty, a z czasem zaczyna się wypełniać pretensjami i niedopowiedzeniami. Jest naszym codziennym towarzyszem i zawsze mamy go przy sobie. Kiedy więc robi się duży, a nasze żale zaczynają się z niego wylewać, to czasami kontynuowanie związku staje się niemożliwe. Z szacunku do siebie i partnera, najlepiej wtedy przemyśleć, jak rozstać się z klasą.


Odrzucenie – jak sobie z nim poradzić? Podpowiadamy jak szybko pogodzić się z odrzuceniem przez chłopaka >>>
 

Jak zakończyć związek z klasą?

Bywają momenty, kiedy negatywnych emocji jest tak wiele, że jedyne czego chcemy to wykrzyczeć wszystko, co nam leży na sercu i odejść. Pamiętajmy jednak, że gniew nigdy nie jest dobrym doradcą, a decyzje o zakończeniu związku najlepiej na spokojnie przemyśleć. Dobrym sposobem będzie wyjazd na kilka dni, tak, żeby pozwolić ochłonąć emocjom. Z dala od partnera i rzeczy, które łączą, na pewno dużo łatwiej będzie spojrzeć na wszystko z dystansem. Jeśli po kilku dniach nadal czujemy, że rozstanie jest nieuniknione, to pozostaje wrócić i zabrać się za to, jak należy.

Rozstać się z klasą, czyli jak? - Uprzejmie, bez awantur, ale też i ze współczuciem – mówi psycholog i psychoterapeuta, Katarzyna Kucewicz. Pary, które rozstają się w gniewie, z perspektywy czasu żałują nie samego rozstania, a sposobu w jaki do niego doszło. Takie rozstanie zostawia blizny na lata – chcąc zranić drugą osobę, tak naprawdę najbardziej ranimy samych siebie. Jeśli czujemy, że póki co nie jesteśmy w stanie ze sobą normalnie rozmawiać, to lepiej nie rozmawiać wcale. Z czasem emocje opadną, bo kluczem do wszystkiego jest tylko spokój.

Wiele osób zastanawia się jak zakończyć związek z klasą. - Rozstanie z klasą to po prostu rozstanie z empatią i szacunkiem do drugiego człowieka. Czasami jest to trudne, gdy musimy patrzeć jak wielki ból sprawiamy drugiej stronie – tłumaczy psycholog. W skrajnych sytuacjach, kiedy mamy do czynienia z partnerem, który stosował przemoc psychiczną, wtedy jedyny sposób na rozstanie się z klasą to zabranie swoich rzeczy i milczenie. W takiej sytuacji naprawdę nic więcej nie można zrobić, żeby z klasą rozstać się z przemocowym partnerem. Jednak najczęściej mamy do czynienia z rozstaniem ludzi, którzy z różnych powodów nie chcą już być razem. Wtedy szacunek oznacza przede wszystkim rozmowę. Warto podejść ze spokojem, podziękować sobie za wspólny czas, bez obwiniania się, kłótni i niepotrzebnych przykrych słów. Nawet jeśli teraz wydaje nam się, że to koniec świata, to stawiając przy rozstaniu na szacunek, podchodzimy do sprawy w sposób, który mówi: „trudno, nie udało nam się, ale wiele się od siebie nauczyliśmy”. Rozstanie z klasą nie przekreśla tego, co razem przeżyliśmy, wręcz przeciwnie – odbiera to jako naukę.


Czy warto rzucać się w wir randkowania tuż po zakończeniu związku? Oto, co radzą eksperci! >>>
 

Jak zakończyć wieloletni związek?

Nie ulega wątpliwości, że partnerom, którzy spędzili ze sobą stosunkowo krótki czas, łatwiej jest się rozstać, niż tym, którzy są ze sobą od wielu lat. Kwestia tego jak odejść np. po 10 latach związku, jest zupełnie inna, niż kiedy zastanawiamy się jak rozstać się z klasą po kilku miesiącach. Jeśli zastanawiamy się jak skończyć wieloletni związek, to znaczy, że sprawa jest naprawdę poważna. Jednak jeśli byliśmy ze sobą przez lata, nagromadziliśmy wiele wspólnych wspomnień (nie tylko tych złych przecież!) to tym bardziej powinniśmy przynajmniej spróbować rozstać się z klasą. Nie można z dnia na dzień wyrzucić ze swojego życia kogoś, kto był w nim przez wiele lat. Warto postawić na rozmowę, spróbować wspólnie zdecydować o rozstaniu i do minimum ograniczyć negatywne emocje.  

Oczywiście, że się pojawią, ale smutek i żal to co innego, niż gniew i złość. Jeśli jednak czujemy, że musimy wyrzucić to z siebie, to lepiej postawić na konstruktywną złość. Pozwólmy sobie na odczuwanie przykrych emocji, ale nie przerzucajmy ich na partnera. Jakkolwiek to zabrzmi, można przez to przejść razem. Kto wie, może za kilka lat, kiedy każdy ułoży już sobie życie, narodzi się z tego piękna przyjaźń? Najgorsze co można zrobić, to odciąć się, zamrozić i zostawić osobę cierpiącą samą, zablokować jej numer w obawie przed tym ze będzie dzwonić – uważa Katarzyna Kucewicz. 


Rozwód przed 30. Dlaczego młode dziewczyny się rozwodzą? >>>
 

Rozstanie, czyli jak to zrobić?

Jeśli zastanawiamy się jak zakończyć związek na Facebooku, Instagramie, przez SMS czy telefon, to lepiej od razu wyrzućmy ten pomysł z głowy. W dzisiejszych czasach coraz więcej osób próbuje rozstać się w ten sposób. Jest to ewidentny brak szacunku do drugiej osoby i niestety, próba ucieczki z podkulonym ogonem. Oczywiście jeśli czujemy, że jest wiele rzeczy, które chcemy drugiej osobie przekazać, ale wolimy np. napisać, niż powiedzieć, to będzie na początek dobrym pomysłem. Możemy opisać partnerowi wszystko to, co nas boli, jednak potraktujmy to tylko jako wstęp do rozmowy.

Niektórzy myślą, że kiedy ktoś chce zakończyć związek, to partner lub partnerka ma prawo zmieszać tę osobę z przysłowiowym błotem. Nic bardziej mylnego. W sytuacji kiedy tylko jedna osoba, chce zakończyć związek, ciężej o rozstanie z klasą, ale zawsze warto próbować. Jeśli partner chce rozstania, wtedy również sprawdzi się strategia kilkudniowego „odcięcia”, czyli wyjazdu na kilka dni. Po powrocie, warto zacząć rozmowę nie od tego co było złe, ale od tego co było dobre. Postarajmy się też, na tyle ile to możliwe, spróbować zrozumieć drugą stronę i podejść z szacunkiem do jej/jego decyzji, nawet jeśli się z nią nie zgadzamy. - Jeśli to my kogoś zostawiamy, powinniśmy przełamać poczucie winy i przebaczyć sobie. Bo często, kiedy czujemy się winni, chcemy uciec, schować się, czujemy wstyd ze kogoś rozczarowaliśmy – radzi psycholog.

Rozstania nigdy nie są łatwe, często przynoszą wiele bólu i zostawiają po sobie niemiłe wspomnienia. Planując rozstanie, warto omówić z partnerem/partnerką zakończenie związku, np. żeby żadna ze stron nie została bez mieszkania albo środków do życia. Najważniejszą zasadą przy rozstaniach jest również kwestia prywatności. Nie wynosimy naszych prywatnych spraw do rodziny, przyjaciół, znajomych, ani tym bardziej nie piszemy o nich w mediach społecznościowych. Najgorsze, co można zrobić, to palenie za sobą mostów. Rozstanie nie jest końcem świata, zamyka pewien okres, ale jednocześnie zaczyna inny, nowy. Warto potraktować rozstanie jako początek nowej drogi życia, zarówno dla nas, jak i dla naszego byłego partnera.


Terapia dla par: jak wygląda i czy pomaga? Terapia w związku może rozwiązać wasze problemy >>>