Prezent, który mówi „znam cię”
Badanie konsumenckie przeprowadzone przez YouGov na zlecenie Vinted w październiku 2026 roku przyniosło kilka ciekawych wniosków. Aż 59 proc. badanych Polaków wolałoby dostać rzecz z drugiej ręki, której naprawdę pragną lub która trafia w ich gust, niż nowy, ale przypadkowy upominek. Co więcej, 55 proc. respondentów odpowiedziało, że większe wrażenie zrobiłaby osoba, która włożyła dodatkowy wysiłek w znalezienie odpowiedniego prezentu, nawet jeśli byłby on używany. Nie dziwię się tym wynikom. Sama najbardziej lubię prezenty, które pokazują, że ktoś mnie słuchał. Może to być książka, o której wspominałam mimochodem kilka miesięcy wcześniej, albo drobiazg nawiązujący do wspólnego wyjazdu. Nie musi kosztować fortuny. Ważne, że ktoś zapamiętał, co sprawia mi radość. Właśnie dlatego tak bardzo przemawiają do mnie dane dotyczące nietrafionych upominków. Niemal 4 na 10 Polaków (39 proc.) przyznaje, że po otrzymaniu prezentu, który nie przypadł im do gustu, zaczęło się zastanawiać, jak dobrze zna ich osoba obdarowująca. Z kolei 30 proc. badanych żałowało wręczenia komuś mało osobistego podarunku. To dla mnie ważna wskazówka przed tegorocznymi świętami. Zamiast kupować coś na szybko, warto przypomnieć sobie, o czym bliska osoba ostatnio opowiadała. Czego szukała? Co chciałaby mieć, ale ciągle odkłada zakup na później? Odpowiedzi na te pytania mogą okazać się lepszą inspiracją niż kolejny przegląd świątecznych bestsellerów.
WIDEO…
Najlepsze prezenty? Te, które spełniają marzenia
Jednym z najbardziej zaskakujących wniosków ze wspomnianego badania jest dla mnie to, jak dużą wartość mają przedmioty związane ze wspomnieniami. Aż 83 proc. osób, które w dzieciństwie marzyły o konkretnym prezencie, ale nigdy go nie dostały, chętnie przyjęłoby go dziś w wersji z drugiej ręki. Wyobraź sobie, że ktoś znajduje dla ciebie zabawkę, którą uwielbiałaś jako dziecko, płytę zespołu, którego słuchałaś w liceum, albo książkę z dawno wycofanego wydania. Taki prezent może wywołać znacznie więcej emocji niż nowy przedmiot kupiony bez większego zastanowienia. Nie bez powodu niemal jedna czwarta badanych Polaków chętniej otrzymałaby rzecz z drugiej ręki, gdyby była unikatowa, nietypowa, rzadka lub vintage. Z kolei 29 proc. docenia możliwość dostania czegoś, czego naprawdę pragnęło lub o co konkretnie poprosiło. Właśnie takie prezenty lubię najbardziej. Nie dlatego, że są używane, ale dlatego, że często trzeba się trochę natrudzić, by je znaleźć. A kiedy już się uda, mam poczucie, że podarunek ma swoją historię.
Ile wydamy na prezenty w 2026 roku?
Oczywiście świąteczne obdarowywanie to także kwestia budżetu. Z badania wynika, że w listopadzie i grudniu 2026 roku Polacy planują przeznaczyć na prezenty średnio 173 zł na osobę. Ponad połowa badanych (52 proc.) zamierza wydać mniej więcej tyle samo co rok wcześniej. Najwyższy budżet deklarują osoby w wieku 35–44 lat – około 200 zł. Mężczyźni planują wydać średnio 185 zł, a kobiety 161 zł. Młodzi dorośli poniżej 35. roku życia najczęściej chcą zwiększyć wydatki w porównaniu z poprzednim rokiem, a osoby w wieku 25–34 lat najmocniej odczuwają presję, by wydać więcej, niż mogą sobie pozwolić. Dla mnie to kolejny argument za tym, by nie traktować ceny jako miary udanego prezentu. Jeśli masz ograniczony budżet, nie musisz sięgać po drogie nowości. Czasem wystarczy poszukać wyjątkowego przedmiotu z drugiej ręki, odtworzyć wspólne wspomnienie albo spełnić czyjeś małe marzenie. Bo najlepszy prezent to nie ten, który robi największe wrażenie na pierwszy rzut oka. To ten, po którym bliska osoba czuje, że naprawdę o niej pomyślałaś.
* Badanie konsumenckie zostało przeprowadzone przez YouGov na zlecenie Vinted w Polsce w dniach 9–14 października 2026 roku na grupie 1029 dorosłych osób. Wyniki dotyczące konkretnych wspomnień i przedmiotów odnoszą się do podgrup respondentów, którzy wskazali w badaniu odpowiednie okoliczności.