Stalowy pojemnik H&M Home kosztuje obecnie 99,99 zł. Marka umieszcza go wśród swoich dekoracyjnych rozwiązań do przechowywania, ale jego forma zdecydowanie zasługuje na bardziej eksponowane miejsce niż wnętrze szafki. Błyszczący metal dobrze wygląda przy ciemnym drewnie, lakierowanych powierzchniach, szkle i miękkich tkaninach. To właśnie kontrast sprawia, że niewielki użytkowy przedmiot zaczyna przypominać szkatułkę znalezioną w mieszkaniu urządzonym włoskim modernizmem.

WIDEO…

player placeholder

Srebrzysty metal przestał być zarezerwowany dla kuchni

Jeszcze niedawno stal we wnętrzu kojarzyła się przede wszystkim z baterią, zlewem i sprzętami AGD. Dziś znacznie ciekawiej wygląda poza kuchnią: na stolikach, lampach, ramach, misach i niewielkich dekoracyjnych przedmiotach. Jej chłodny połysk jest świetnym kontrapunktem dla wszystkich ciepłych materiałów, którymi przez ostatnie lata wypełnialiśmy mieszkania. Obok drewna czy miękkiej tapicerki metal nie wygląda surowo — przeciwnie, sprawia, że aranżacja staje się bardziej wyrazista.

Na komodzie wyglądałby najlepiej

To właśnie długa komoda daje takim niewielkim przedmiotom wystarczająco dużo przestrzeni. Nie ustawiałabym jednak pojemnika pomiędzy dziesięcioma innymi dekoracjami. Wystarczy lampa o ciekawym kształcie, dwa lub trzy albumy i stalowa szkatułka ustawiona nieco z boku. Pusta powierzchnia pomiędzy nimi jest równie ważna jak same przedmioty. Dzięki niej metalowa forma naprawdę przyciąga wzrok.

Zobacz także:

Ciemne drewno jest dla niego idealnym tłem

Orzech, palisander czy drewno w głębokim czekoladowym odcieniu natychmiast ocieplają srebrzystą stal. To połączenie ma w sobie coś bardzo charakterystycznego dla modernistycznych wnętrz, w których chłodne, niemal przemysłowe materiały spotykały się z eleganckim drewnem. Nie potrzeba całego zestawu metalowych dodatków. Jeden połyskujący pojemnik na ciemnej komodzie wystarczy, żeby uzyskać ten kontrast.

Ryflowanie robi więcej niż dodatkowa dekoracja

Przy tak niewielkim przedmiocie faktura potrafi całkowicie zmienić jego charakter. Gładkie pudełko mogłoby pozostać czysto użytkowe, natomiast rytmiczna powierzchnia łapie światło i tworzy własny wzór. Dlatego nie dodawałybyśmy obok przedmiotów o równie skomplikowanych kształtach. Ryflowanie jest już dekoracją — reszta może być prosta.

Połysk najlepiej wygląda obok matowych powierzchni

Cała kompozycja ze srebrzystych przedmiotów szybko zaczęłaby przypominać zestaw. Znacznie ciekawsze jest zderzenie błyszczącej stali z czymś zupełnie innym: matową ceramiką, papierową okładką albumu, lnianym abażurem albo kamienną tacą. Różnica pomiędzy powierzchniami sprawia, że każdy materiał staje się bardziej widoczny.

Nie musi być szkatułką tylko na biżuterię

Takie pojemniki są najbardziej użyteczne wtedy, kiedy ich przeznaczenia nie traktujemy zbyt dosłownie. W sypialni mogą przechowywać drobną biżuterię, na biurku niewielkie akcesoria, a w salonie wszystkie te rzeczy, które zwykle leżą bez konkretnego miejsca. Najważniejsze, że po zamknięciu pokrywki drobiazgi znikają, a na powierzchni zostaje tylko dekoracyjna forma.

Obok lampy stal zaczyna pracować ze światłem

Błyszczący metal szczególnie dobrze prezentuje się wieczorem. Postawiony w pobliżu niewielkiej lampy odbija ciepłe światło i wygląda inaczej zależnie od pory dnia. To jedna z przewag połyskujących powierzchni nad matowymi dekoracjami — nie są wizualnie nieruchome. Zmieniają się wraz z otoczeniem, dlatego nawet mały przedmiot potrafi zwrócić uwagę.

Jeden metaliczny akcent naprawdę wystarczy

Nie próbowałabym dobierać do niego srebrnego wazonu, tacy, świecznika i ramki. Znacznie bardziej współcześnie wygląda pojedynczy metaliczny element pojawiający się w spokojnym wnętrzu. Może nawet trochę odstawać od reszty. Właśnie dzięki temu sprawia wrażenie przedmiotu znalezionego i dołożonego z czasem, a nie części gotowego zestawu dekoracji.

Z kremem i czekoladowym brązem będzie wyglądał najbardziej elegancko

Srebrzysta stal jest świetnym sposobem na przełamanie palety opartej na ciepłych neutralach. Wyobraźmy sobie kremową ścianę, ciemnobrązową komodę, miękką lampę i ten jeden połyskujący element. Można dorzucić odrobinę bordo albo głębokiej zieleni, ale nie jest to konieczne. Sam kontrast temperatur materiałów wystarcza, żeby aranżacja nabrała głębi.

Najładniejsze schowki nie wyglądają jak schowki

Właśnie dlatego ten niewielki pojemnik jest ciekawszy niż kolejne plastikowe pudełko wsunięte do szuflady. Pozwala ukryć drobiazgi, ale sam może pozostać na widoku. I to jest kierunek, który szczególnie dobrze sprawdza się na komodach, stolikach nocnych czy biurkach: mniej przypadkowych rzeczy, za to kilka przedmiotów, które jednocześnie porządkują przestrzeń i ją dekorują. W przypadku stalowego pojemnika H&M Home funkcja jest niemal pretekstem. Najpierw zauważamy jego formę, dopiero później odkrywamy, że można coś do niego włożyć.

Pojemnik
Fot. H&M