Obie aktorki pojawiły się na jednym z wydarzeń branżowych w skórzanych spódnicach i od razu zwróciły tym moją uwagę. Małgosia Socha postawiła na krótką wersję.

WIDEO…

player placeholder

Natalia Klimas wybrała model midi. Obie wyglądały świetnie, a ich stylizacje przypomniały mi, dlaczego tak lubię ten model.

Małgorzata Socha i Natalia Klimas
Instagram Natalii Klimas
Zobacz także:

Skórzana spódnica ma w sobie coś wyjątkowego. Z jednej strony jest wyrazista i dodaje charakteru, z drugiej – można ją nosić na wiele sposobów. Pasuje do miękkich swetrów, eleganckich koszul i prostych T-shirtów. Wystarczy zmienić dodatki, by ta sama spódnica sprawdziła się w biurze, na spotkaniu z przyjaciółką czy podczas wieczornego wyjścia.

Skórzana spódnica wraca na salony

Nie jest to jednak chwilowa moda. Skórzane spódnice mają za sobą długą historię, a ich popularność zmieniała się wraz z tym, jak zmieniała się kobieca garderoba. W latach 60. i 70. krótkie fasony kojarzyły się z odważną, nowoczesną modą. W kolejnych dekadach skóra stała się jednym z symboli rockowego stylu, a w latach 90. i na początku XXI wieku chętnie nosiły ją kobiety, które lubiły mocniejsze, nieco buntownicze zestawy. Dziś skórzana spódnica ma znacznie więcej twarzy. Może być minimalistyczna, elegancka, a nawet bardzo kobieca. I właśnie ta różnorodność sprawia, że nie traktuję jej jak ubrania na jeden sezon. Dobrze dobrany model można nosić przez wiele lat, zmieniając jedynie sposób stylizacji. W ostatnich sezonach projektanci ponownie przypominają nam o jej potencjale. Na wybiegu Prady w kolekcji wiosna–lato 2025 pojawiły się skórzane spódnice ołówkowe, które szybko zaczęły inspirować miłośniczki mody. W kolekcjach na jesień i zimę 2026/2027 skórę widać między innymi u Balenciagi, TWP, Calvina Kleina i Altuzarry. Szczególnie podoba mi się pomysł łączenia jej z miękkimi tkaninami. Skóra przestaje być wtedy ciężka i surowa, a całość nabiera lekkości. Nie trzeba zresztą śledzić każdego pokazu, by zauważyć, że ten trend znów jest na topie. Wystarczy spojrzeć na stylizacje znanych kobiet. Hailey Bieber nosiła skórzaną spódnicę ołówkową w kolorze jasnego karmelu, zestawiając ją z prostym topem i butami na obcasie. Bella Hadid wybrała czarny, lakierowany model do dopasowanej marynarki, a Alexa Chung postawiła na burgundową spódnicę i pasującą do niej kurtkę. Każda z nich pokazała, że skórzana spódnica nie musi oznaczać rockowego total looku.

Mini czy midi? Obie wersje mają w sobie to COŚ

Małgorzata Socha wybrała krótką, czarną spódnicę, którą zestawiła z wzorzystą górą i wysokimi kozakami. Natalia Klimas postawiła na model midi w ciepłym, brązowym odcieniu. Do niego dobrała ciemną, wzorzystą bluzkę i czarne kozaki. Obie stylizacje są świetnym przykładem na to, jak różnie można nosić ten sam trend.

Mini to propozycja dla kobiet, które lubią eksponować nogi i nie boją się mocniejszych akcentów. W jesiennej garderobie najlepiej wygląda w towarzystwie wysokich kozaków, kryjących rajstop i oversize’owego swetra. Jeśli chcę nadać jej bardziej elegancki charakter, wybieram dopasowany golf albo koszulę i marynarkę.

Midi jest dla mnie równie ciekawą opcją. Ma w sobie coś z klasycznej spódnicy ołówkowej, ale skóra dodaje jej nowoczesności. Świetnie wygląda z miękkim kardiganem, prostą koszulą lub cienkim golfem. Do tego botki, kozaki albo loafersy i gotowe. To fason, który z powodzeniem można założyć do pracy, na spotkanie czy na kolację.

Nie zapominajmy też o długości maxi. Długa skórzana spódnica może wyglądać bardzo efektownie, szczególnie jeśli zestawimy ją z prostą górą i butami na niewysokim obcasie. Sama najchętniej postawiłabym na czarny lub czekoladowy model, bo łatwo połączyć go z większością ubrań, które już mam w szafie.

Jaką skórzaną spódnicę wybrać na jesień?

W sklepach znajdziemy dziś zarówno modele z prawdziwej skóry, jak i te wykonane ze skóry sztucznej. Pierwsze zwykle są droższe, ale przy odpowiedniej pielęgnacji mogą służyć przez wiele sezonów. Drugie pozwalają eksperymentować z trendem bez dużego wydatku. Warto zwrócić uwagę na jakość materiału, podszewkę i wykończenie, bo to właśnie te detale często decydują o tym, czy spódnica wygląda elegancko.

Jeśli miałabym wybrać tylko jeden fason, postawiłabym na midi w czerni lub ciemnym brązie. Jest najbardziej uniwersalny i łatwo dopasować go do różnych okazji. Mini polecam kobietom, które lubią krótsze fasony i chcą dodać stylizacjom charakteru. A jeśli marzy mi się coś bardziej wyrazistego, sięgnęłabym po model w kolorze burgundu albo głębokiej czerwieni. Najważniejsze jest jednak to, by skórzana spódnica pasowała do naszego stylu. Nie musi być droga ani pochodzić z najnowszej kolekcji. Ma sprawiać, że czujemy się w niej dobrze. Właśnie dlatego tak podoba mi się wybór Małgorzaty Sochy i Natalii Klimas. Pokazały, że nie ma jednego sposobu na noszenie tego fasonu. I że jesienią naprawdę warto dać mu szansę.