Nawilżające balsamy na spierzchnięte usta to jesienny must have. Działają jak regenerujący opatrunek

Jeszcze niedawno w naszych kosmetyczkach niepodzielnie królowały matowe pomadki i perfekcyjnie wyrysowane, wręcz przerysowane konturówką usta. Dziś jednak światowe wybiegi oraz najgorętsze trendy beauty mówią jednym, niezwykle wyrazistym głosem: stawiamy na blask! Czas na światłoczuły połysk, subtelny kolor przypominający naturalny, dziewczęcy rumieniec oraz niezwykle odżywcze formuły, które podczas wykonywania codziennego makijażu głęboko pielęgnują delikatny naskórek. Olejki, tonujące balsamy i zaawansowane błyszczyki o statusie serum mają w sobie prawdziwą magię. Sprawiają bowiem, że nawet najprostszy, poranny makeup wygląda świeżo, młodzieńczo i niezwykle promiennie. Wybrałam dla was 7 sprawdzonych, kosmetycznych perełek z drogerii, które po prostu musicie poznać, jeśli marzycie o modnym efekcie juicy lips. 

WIDEO…

player placeholder

Clarins Lip Comfort Oil, kultowy olejek, który zmieni twoje podejście do błyszczyków

Są kosmetyki, które po prostu ładnie prezentują się na toaletce, i takie, po które dłoń sięga zupełnie odruchowo każdego dnia. Do tej drugiej kategorii bezapelacyjnie należy kultowy Clarins Lip Comfort Oil, czyli produkt, który na zawsze zmieni wasze podejście do tradycyjnych błyszczyków. Kosmetyk ten w mistrzowski sposób łączy lustrzany, spektakularny połysk z niezwykle bogatą, wręcz luksusową formułą. Błyskawicznie wygładza naskórek i optycznie wypełnia wargi, sprawiając, że wyglądają na znacznie pełniejsze. Sekretem jego ogromnego sukcesu jest fakt, że aż dziewięćdziesiąt trzy procent jego składu stanowią substancje pochodzenia naturalnego. Wewnątrz eleganckiego opakowania kryje się odżywcze trio w postaci oleju z orzechów laskowych, jojoba oraz organicznego oleju z róży rdzawiej. Co niezwykle ważne z punktu widzenia codziennego komfortu, produkt ten w ogóle się nie lepi i nie migruje poza naturalny kontur ust. Wyposażono go w charakterystyczny, duży i miękki aplikator, który idealnie otula wargi już przy jednym pociągnięciu. Możecie nosić go solo, by pięknie podbić naturalną czerwień warg, albo nałożyć jako lśniący top coat na ulubioną, klasyczną szminkę, uzyskując w ten sposób niesamowity, trójwymiarowy błysk.

Bielenda Collagen Jelly Lip Mask PDRN, czyli regenerująca kompres-terapia w słoiczku

Jeśli wasza ulubiona szminka bezlitośnie podkreśla suche skórki, problem zazwyczaj leży znacznie głębiej, a mianowicie w braku odpowiedniego, komórkowego nawilżenia. Doskonałą odpowiedzią na tę potrzebę jest Collagen Jelly Lip Mask PDRN od marki Bielenda. To zamknięte w urokliwym słoiczku kolagenowe serum i maska w jednym, które urzeka apetycznym, niezwykle słodkim aromatem ciepłego karmelu. Prawdziwą gwiazdą tej formuły jest zaawansowany składnik PDRN, czyli polinukleotydy znane do tej pory głównie z profesjonalnych gabinetów medycyny estetycznej, gdzie wspierają intensywną odnowę komórkową. W tym produkcie połączono je ze skwalanem regenerującym barierę hydrolipidową, kolagenem oraz kwasem hialuronowym. Ten technologiczny kompres genialnie sprawdza się w codziennym życiu na dwa różne sposoby. W ciągu dnia, nakładany bardzo cienką warstwą, działa jak silnie odżywcze serum o delikatnym, niezwykle zdrowym połysku. Z kolei zaaplikowany obficie na całą noc tworzy na ustach intensywną maskę naprawczą, po której poranny naskórek jest jedwabiście miękki, zregenerowany i idealnie gładki.

Zobacz także:

Clinique Daily Calm™ Lip + Cheek Color to kojący kompres i kolor 2w1 dla wrażliwej skóry

Współczesny, pożądany makijaż w stylu no-makeup wymaga stosowania takich produktów, które wręcz stapiają się ze strukturą skóry. Clinique Daily Calm Lip + Cheek Color to wielofunkcyjny, kojący balsam stworzony z myślą o osobach posiadających skórę skłonną do podrażnień, bolesnych przesuszeń oraz nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia. Produkt ten jest całkowicie bezzapachowy i rygorystycznie przetestowany alergologicznie. Zamiast ciężkich, komedogennych wosków, które mogłyby negatywnie wpływać na cerę, marka postawiła na lekką, ultrakomfortową konsystencję. Badania kliniczne potwierdzają, że w stu procentach przypadków natychmiast poprawia ona teksturę nawet najbardziej spierzchniętych warg. Balsam występuje w subtelnych, półtransparentnych odcieniach, z których na szczególną uwagę zasługują Soft Berry oraz Plush Petal. Co najlepsze, wystarczy rozgrzać odrobinę kosmetyku na opuszku palca, pod którego wpływem zwarta formuła zmienia się w kremowy mus, a następnie delikatnie wklepać go nie tylko w usta, ale również w szczyty kości policzkowych. W ten prosty sposób w mniej niż minutę otrzymacie spójny, promienny i niesamowicie świeży look.

Dr Irena Eris CRYSTAL LIPS Serum Gloss to krystaliczna technologia z aplikatorem masującym

Kolejna propozycja to prawdziwe, małe arcydzieło współczesnej inżynierii kosmetycznej. Dr Irena Eris Crystal Lips Serum Gloss zachwyca nie tylko swoją zaawansowaną formułą dającą efekt nieskazitelnej, szklanej tafli, ale przede wszystkim innowacyjną, metalową końcówką masująco-złuszczającą, wyposażoną w inteligentny system ON/OFF. W samej recepturze ukryto specjalne polimery o bardzo wysokim współczynniku załamania światła, drogocenny olej buriti, ceramidy oraz biomimetyczne peptydy. Badania naukowe marki jednoznacznie udowadniają, że regularne stosowanie tego produktu zwiększa wygładzenie ust o niemal jedną czwartą, wyraźnie redukując przy tym drobne zmarszczki wokół warg. Aby w pełni wykorzystać jego potencjał, wystarczy przekręcić aplikator na pozycję otwartą, wycisnąć niewielką kroplę, a następnie zamknąć system i rozpocząć masaż chłodną końcówką. Taki rytuał wspaniale pobudza mikrokrążenie, naturalnie uwypukla wargi i pozwala na wyjątkowo higieniczne rozprowadzenie kosmetyku. Produkt oferuje aż pięć różnych możliwości zastosowania, z powodzeniem służąc jako wygładzająca baza, samodzielny błyszczyk lub intensywna kuracja na noc.

Estée Lauder Futurist HydraPlump Tinted Lip Balm to inteligentna moc kwasu hialuronowego

Dla kobiet, które poszukują optycznego powiększenia warg, ale jednocześnie szczerze nie znoszą ciężkich i lepkich tekstur, idealnym wyborem będzie Estée Lauder Futurist HydraPlump Tinted Lip Balm. Ten luksusowy kosmetyk doskonale reprezentuje niezwykle silny trend polegający na przenoszeniu zaawansowanej pielęgnacji twarzy do świata makijażu. Zastosowano tutaj innowacyjne mikrosfery kwasu hialuronowego, które wnikają głęboko w naskórek, pęcznieją pod wpływem naturalnej wilgoci i dosłownie wypychają drobne zmarszczki od wewnątrz, podnosząc poziom nawilżenia o trzydzieści cztery procent natychmiast po aplikacji. Towarzyszy im bogaty kompleks HydraBarrier oraz odżywcze olejki z pestek moreli, słodkiej wiśni i nasion papai. Swoją absolutną wyjątkowość ten balsam zawdzięcza jednak technologii reagującej na indywidualne pH naszej skóry. Kosmetyk subtelnie podbija naturalny odcień warg, tworząc spersonalizowany kolor. Prawdziwym hitem wśród wizażystów jest odcień Sheer Oasis, który pozbawiony jest kolorowych pigmentów i zapewnia czysty, wręcz diamentowy blask, wyglądający obłędnie nałożony na dowolną konturówkę.

Eveline Cosmetics Diamond High Shine to efekt diamentowej tafli w drogeryjnej cenie

Dla miłośniczek spektakularnego rozświetlenia w rozsądnej cenie, polskie drogerie oferują prawdziwy hit, który bije rekordy popularności w mediach społecznościowych. Mowa o Diamond High Shine od marki Eveline Cosmetics, czyli pielęgnującym błyszczyku o statusie serum, który udowadnia, że luksusowe wykończenie nie musi wiązać się z dużym wydatkiem. Skład tego produktu śmiało może konkurować z najdroższymi markami selektywnymi, ponieważ znajdziemy w nim potężne trio w postaci kwasu hialuronowego, kolagenowego wsparcia oraz zaawansowanych peptydów. Te ostatnie skutecznie stymulują skórę do ciągłej odnowy, dzięki czemu przy regularnym używaniu kontur ust staje się wyraźniejszy, a wargi zyskują pożądaną jędrność. Kosmetyk tworzy na ustach szalenie modny efekt tak zwanej mokrej tafli. W szerokiej gamie kolorystycznej bez trudu odnajdziecie zarówno warianty klasyczne, jak i wersje Diamond Plumping. Te drugie wzbogacono o specjalne ekstrakty, które delikatnie chłodzą i mrowią usta, przez co błyskawicznie rozszerzają naczynia krwionośne, uwypuklają wargi i dają natychmiastowy efekt powiększenia bez konieczności wizyty w gabinecie.

Tarte Maracuja Juicy Plumping Lip Oil to amazoński zastrzyk objętości

To wyjątkowe zestawienie zamyka absolutny ulubieniec z perfumerii Sephora i niekwestionowany hit światowego internetu, czyli Maracuja Juicy Plumping Lip Oil stworzony przez markę TARTE. Jest to żelowo-jedwabisty olejek powiększający usta o niespotykanej dotąd, niezwykle otulającej konsystencji, która dosłownie wtapia się w naskórek. Jego wyjątkowa formuła w ponad dziewięćdziesięciu procentach opiera się na autorskim kompleksie HydraPlump oraz bogatej mixtape piętnastu olejów roślinnych. Kluczowy składnik, czyli tłoczony na zimno olej z marakui, dostarcza skórze potężną dawkę witaminy C oraz niezbędnych kwasów tłuszczowych, które błyskawicznie rozjaśniają zmatowiały naskórek i przywracają mu zdrowy wygląd. Co ciekawe, olej ten jest pozyskiwany w zrównoważony sposób od kobiecej kooperatywy w samym sercu Amazonii. Kosmetyk wyposażono w ogromny, niezwykle miękki aplikator typu jumbo, sprawiający, że każda aplikacja staje się zmysłową przyjemnością. Olejek ten idealnie nadaje się do stworzenia modnego makijażu typu ombre. Wystarczy obrysować usta nieco ciemniejszą, neutralną konturówką, rozblendować jej granice ku środkowi, a całe wnętrze wypełnić tym produktem, by cieszyć się pełnymi i soczystymi ustami przez cały dzień.