Te luksusowe czekoladowe perfumy kosztują 22,99 zł! Pachną jak paryska cukiernia i są stworzone na jesień
Kiedy temperatury spadają, mam ochotę wymienić lekkie cytrusy i świeże kwiaty na perfumy, które są bliżej skóry, cieplejsze i zdecydowanie bardziej otulające. Jesienią szczególnie dobrze sprawdzają się kompozycje gourmand, czyli takie, które przywodzą na myśl desery, wanilię, karmel czy czekoladę. Grandeur Tubbees Chocolate Fudge jest dokładnie z tej kategorii, ale zdecydowanie nie pachnie jak zwykły słodki ulepek. To woda perfumowana unisex, w której ciemna czekolada spotyka się z prażonymi orzechami laskowymi, dulce de leche, karmelem, wanilią i drzewnymi nutami. Efekt? Zapach, który spokojnie można wyobrazić sobie w jesienne popołudnie, kiedy zamiast kolejnej kawy wybieramy coś znacznie bardziej deserowego.
WIDEO…
Czekoladowe perfumy za 22,99 zł. Tak pachnie Grandeur Tubbees Chocolate Fudge
Niewiarygodne, że zapach o tak luksusowej i magnetycznej głębi kosztuje grosze. Ta kompozycja nie ma nic wspólnego z tanimi mgiełkami, ponieważ to gęsty i hipnotyzujący zapach, który fascynuje od pierwszego kontaktu ze skórą. Otwarcie uderza obezwładniającym, kremowym akordem gorzkiej czekolady roztapiającej się w towarzystwie chrupkiego orzecha laskowego i ciągnącego się, maślanego kajmaku (dulce de leche). Z każdą kolejną minutą zapach staje się coraz bardziej intymny i zmysłowy. Kiedy pierwsze uderzenie słodyczy opada, perfumy zaczynają pulsować na skórze ciepłem kultowego likieru Baileys, co nadaje całości pikantnego akcentu. W bazie zapach zamienia się w prawdziwy afrodyzjak. Mleczne drzewo sandałowe i balsamiczny bursztyn (amberwood) sprawiają, że kompozycja dosłownie wtapia się w ciało, pozostawiając za tobą uwodzicielski, ciągnący się ogon, któremu nie da się oprzeć.
Paryski szyk w budżetowym wydaniu. Idealny otulacz na chłodne dni
Ten zapach przenosi zmysły prosto do przyciemnionego wnętrza paryskiej kawiarni, gdzie aromat parującej czekolady miesza się z nutami luksusowych perfum i ciężkich, skórzanych foteli. To kwintesencja dojrzałego, intrygującego uwodzenia. Zapomnij o grzecznej, infantylnej słodyczy, bo tutaj dostajesz wyrafinowany i mięsisty koktajl, który zachwyca swoją głębią i tajemniczością. Drzewne i dymne wykończenie sprawia, że te perfumy stają się niezwykle fascynującym zapachem unisex. Na męskim ciele uwalniają surowy magnetyzm, z kolei na damskiej skórze rozkwitają niszowym, balsamicznym ciepłem. To idealny wybór na wieczory, kiedy chcesz zrzucić z siebie nudną codzienność i otulić się czymś głębokim oraz niebywale zmysłowym.
Czekoladowe perfumy są stworzone na jesień!
Trudno o porę roku, która lepiej pasowałaby do takiej kompozycji. Czekoladowe i gourmandowe zapachy szczególnie dobrze wpisują się w jesienny klimat, kiedy cięższe swetry, wełniane płaszcze i chłodne wieczory aż proszą się o bardziej otulające perfumy. Chocolate Fudge pasuje zarówno do codziennego jesiennego outfitu, jak i wieczornego wyjścia. Wyobrażam go sobie z dużym wełnianym płaszczem, kaszmirowym swetrem i skórzaną torebką. Jest słodko, ale bez oczywistej cukierkowości.
Jak aplikować czekoladowe perfumy?
Przy takiej kompozycji nie trzeba przesadzać z ilością. Warto zacząć od kilku psiknięć na nadgarstki, szyję lub kark, a następnie pozwolić zapachowi rozwijać się na skórze. Jeśli lubisz, gdy perfumy zostają bliżej ubrania, możesz również delikatnie spryskać nimi odzież, zachowując ostrożność przy jasnych i delikatnych tkaninach. Czekoladowe, waniliowe i drzewne nuty szczególnie dobrze pasują do jesiennej garderoby.
Grandeur Tubbees Chocolate Fudge kosztuje niewiele, a sama kompozycja brzmi zdecydowanie bardziej luksusowo, niż sugerowałaby jej cena. Ciemna czekolada, Baileys, karmel, pralina i wanilia za niecałe 23 zł? Jeśli właśnie takich zapachów szukasz na jesień, ten flakon zdecydowanie warto mieć na radarze.
Jeśli te perfumy nie przypadły ci do gustu, zerknij też na poniższe propozycje. Na pewno znajdziesz coś dla siebie: