Reklama

​Detronizacja cytryny? Julia Wieniawa udowadnia, że teraz czas na soczystą pomarańczę!

Przez ostatnie miesiące na salonach i ulicach niepodzielnie rządziły cytrusowe, wręcz neonowe odcienie zieleni i żółci. Cytrynowy zawrót głowy zdominował nasze garderoby oraz salony manicure, jednak w świecie mody trendy nie znoszą nudy i król może być tylko jeden. Julia Wieniawa na swoim Instagramie już jakiś czas temu dała jasny sygnał, że nadszedł czas na zmianę warty. Gdy niedawno wpadło mi w oko jej kultowe zdjęcie sprzed lat, pomyślałam, że ten archiwalny trend z soczystym pomarańczem na czele zdecydowanie warto odrodzić w naszych codziennych stylizacjach.

Gwiazda sprytnie połączyła na nim oba te światy, pozując w jaskrawej, limonkowej koszuli, jednak wzrok wszystkich i tak przyciągały jej dłonie. Ultrajaskrawy, elektryzujący pomarańczowy manicure to absolutny strzał w dziesiątkę. Ten kolor ma w sobie niesamowitą magię, ponieważ jest równie odważny jak cytryna, ale wnosi do zestawów znacznie więcej ciepła, genialnie podkreśla opaleniznę i działa jak najlepszy zastrzyk energii w nawet najbardziej ponure dni. Odświeżenie tego klasyka sprzed lat udowadnia, że moda kocha zataczać koło, a najlepsze inspiracje często czekają na nas w instagramowych archiwach.

​Kwadrat czy owal?

​W oryginalnym wydaniu u Julii widzimy maksymalną długość i ostry, wyrazisty kwadrat. To doskonała opcja dla odważnych kobiet, które lubią, gdy manicure jest głównym punktem całej outfitu. Jeśli jednak wolisz bardziej subtelne rozwiązania, ale wciąż kusi cię ta pomarańczowa eksplozja, ten odcień zaprezentuje się równie obłędnie w wersji owalnej. Wybierając klasyczny, miękki owal, zyskujesz zupełnie nowy, niezwykle stylowy wymiar tego trendu. Zaokrąglony kształt naturalnie łagodzi drapieżność mocnego neonu, sprawiając, że manicure staje się bardziej wyrafinowany, elegancki i ponadczasowy. Dodatkowo owalne brzegi optycznie wysmuklają palce, nadając dłoniom lekkości i subtelnego wdzięku. Dzięki temu pomarańczowy owal bez problemu obroni się zarówno na szalonej imprezie, jak i podczas codziennych obowiązków.

Pomarańczowe paznokcie w różnych odsłonach

​​Sam jednolity kolor to dopiero początek zabawy, ponieważ ten energetyczny odcień stanowi genialną bazę do stylizacyjnych eksperymentów. Kobiety szukające nowoczesnych rozwiązań mogą postawić na alternatywną wersję klasyki, czyli energetyczny french. Zastąpienie białych końcówek soczystą pomarańczą przy zachowaniu naturalnej, półtransparentnej bazy sprawia, że manicure zyskuje lekkość i niesamowitą klasę, a na owalnej płytce linia uśmiechu wygląda wyjątkowo harmonijnie. Równie spektakularny efekt można osiągnąć, sięgając po lśniące pyłki, które zmieniają klasyczną emalię w metaliczną, trójwymiarową taflę przypominającą kultowy trend perłowych paznokci. Dla fanek płynnych przejść idealnym wyborem będzie z kolei pionowe ombré łączące pomarańcz z różem lub żółcią, bądź szalenie modne aura nails, gdzie kolor nakłada się w formie subtelnej mgiełki na samym środku paznokcia. Miłośniczki awangardy mogą natomiast całkowicie zmienić charakter stylizacji za pomocą matowego topu, który gasi błysk, dodając neonowi zamszowej głębi, lub ozdobić płytkę minimalistycznymi, falowanymi liniami optycznie wydłużającymi dłoń.

Do jakich stylizacji pasuje pomarańczowy manicure?

​Jeśli tęsknisz za cytrusowym szaleństwem, możesz iść na całość i wzorem Julii Wieniawy zestawić pomarańczowe paznokcie z kontrastową limonką lub fuksją w stylu color-blocking. Dla fanek bardziej stonowanych rozwiązań ten manicure będzie idealnym, ożywiającym akcentem do minimalistycznych ubrań, takich jak białe lniane koszule, oversizowe szare marynarek czy klasyczny denimowy total look. Cytryna miała już swój czas, a teraz pora wycisnąć z pomarańczy sto procent stylu.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...