Cykl menstruacyjny choć nie powinien – często pozostaje źródłem wielu tajemnic. Począwszy od nomenklatury – nazywany bywa bowiem także cyklem płciowym, owulacyjnym i miesiączkowym, a skończywszy na czasie trwania – zwykle jest to 28 dni, ale to żadna reguła. - Cykl miesiączkowy uważamy za normalny między 21 a 45 dni – mówi ginekolog, dr Milena Sęp. - Jeśli kobieta mająca cykl 21 dni, co jakiś czas będzie mieć cykl trwający 26 dni, to nadal uważamy to za prawidłowe. Jeżeli natomiast pacjentka regularnie ma cykle co 21 dni, a kolejny dostanie za 45 dni, to jest to już anomalia – dodaje. Wówczas należy przede wszystkim obserwować, a jeżeli kolejna miesiączka ponownie przyjdzie za późno i będzie się to powtarzać, niezwłocznie udać się do lekarza. Od kiedy zaczynamy liczyć nasz cykl menstruacyjny? To akurat dość oczywiste, bo od pierwszego dnia krwawienia do ostatniego dnia przed wystąpieniem kolejnej miesiączki.


Zobacz także: Seks podczas okresu – czy można go uprawiać? Czy w czasie miesiączki można zajść w ciążę?
 

Cykl menstruacyjny – fazy. Jak je rozpoznać?

Kolejna rzecz, którą trzeba wiedzieć o cyklu miesiączkowym to fakt, że jest on podzielony jest na fazy. Pierwsza faza to faza menstruacyjna, czyli faza podczas której kobieta miesiączkuje. Tutaj także nie ma dokładnej liczby dni, kiedy występuje krwawienie, ale zazwyczaj trwa to od 4 do 7 dni. Faza menstruacyjna jest najbardziej uciążliwą, bo bolesną faza cyklu. Co jeszcze warto wiedzieć? W tej fazie złuszcza się nabrzmiała od hormonów błona śluzowa.

Po fazie menstruacyjnej następuje faza folikularna. Trwa Polega ona na tym, że na błonę śluzową macicy narasta nabłonek, jajniki zostają zaopatrzone w pęcherzyki Graffa, czyli pęcherzyki jajnikowe w ostatniej fazie rozwoju, jak również wydzielany jest nadmiar estrogenu. W trakcie fazy folikularnej można łatwo zaobserwować wydzielany z pochwy charakterystyczny śluz.


Zobacz także: Dziewczyny z fundacji Akcja Menstruacja walczą z menstruacyjnym ubóstwem. A wy możecie im w tym pomóc!
 

Owulacja – co to jest?

Ostatni dzień wydzielana tego śluzu to rozpoczęcie kolejnej fazy cyklu miesiączkowego, czyli owulacji. Przypada ona na 13-15 dzień cyklu, ale często bywa trudna do zidentyfikowania przez kobiety, gdyż nie odczuwają one żadnych objawów. Polega na uwolnieniu jajnika z komórki jajowej, dlatego też faza ta nazywana jest nie tyko owulacją, ale również jajeczkowaniem. Zdarza się, że te dwa terminy bywają odbierane za niepowiązane za sobą, co jest rzecz jasna błędem.

Co dokładnie dzieje się w okresie owulacji, czyli jajeczkowania? Wysoki poziom estrogenu stymuluje uwalnianie dużych ilości LH, czyli lutropiny. To natomiast stymuluje niedojrzałą komórkę jajową, czyli oocyt II rzędu, osłabiając jednocześnie ściany pęcherzyka, która komórkę jajową otacza. W pewnym momencie dochodzi do tego, że wspomniany już pęcherzyk Graafa pęka w związku z czym dochodzi do uwolnienia gotowej do zapłodnienia (w jajowodzie) komórki jajowej.


Zobacz także: Aplikacje menstruacyjne - najlepsze apki do monitorowania cyklu miesiączkowego
 

Oczywiście możne zdarzyć się tak, że nie dochodzi do zapłodnienia. Komórka jajowa żyje przez około 24 godziny, a później następuje je obumarcie. Niezwykle kluczową kwestią, zwłaszcza dla kobiet starających się o dziecko, jest czas przed, a dokładnie kilka dni, oraz dobra po owulacji. Ten czas określa się mianem dni płodnych i to właśnie wtedy istnieje największe prawdopodobieństwo zajścia w ciążę.

Ostatnia faza następująca po owulacji, czyli jajeczkowaniu, to faza lutealna. Wówczas z pęcherzyka Graffa powstaje żółte ciałko wydzielające hormony – estrogen oraz progesteron. Jest on niezbędny, by utrzymać ciążę. Jeżeli natomiast nie dojdzie do zapłodnienia, żółte ciałko zaczyna zanikać, poziom wytwarzanych hormonów spada, a to powoduje menstruację, czyli początek kolejnego cyklu miesiączkowego. Jeżeli natomiast doszło do zapłodnienia, zygota wydzieli ganadotropinę kosmówkową, czyli hCG. To właśnie ten hormon jest wykrywany przez test ciążowy.


Zobacz także: Najczęstsze objawy jajeczkowania