Prawda jest taka, że każda z nas miesiączkę przechodzi różnie. U jednej będzie to bolesny okres, u innej jest to sprawa zupełnie nieregularna i związana z wieloma innymi problemami, zaś u pozostałych – czas jak każdy inny. No może z jedną tylko różnicą, że trzeba pilnować regularnego wymieniania tamponów lub podpasek. Bez względu jednak na to, w jakim momencie życia się znajdujemy – czy to czekamy na pierwszą miesiączkę lub minęły już od niej lata – wszystkie jesteśmy narażone na ogromną dezinformację i słuchanie bzdur, które lubią powtarzać nam wszyscy wokół. A w przypadku własnego zdrowia nie ma z tym żartów. W co więc wierzyć, a w co nie? Oto najpopularniejsze i największe mity na temat miesiączki, które usłyszałyście przynajmniej raz w życiu.

Mity na temat okresu, czyli co powinnaś wiedzieć o miesiączce bez względu na to, w jakim wieku jesteś?

Całym sercem popieram głosy ekspertek, które mówią, że wiedza o miesiączce powinna być obowiązkowym przedmiotem w szkole. Bo ile jako dorosłe kobiety tak naprawdę wiemy o czymś, co spotyka nas (nie wszystkie, ale te które mają szczęście do regularnych okresów) raz w miesiącu? I co w skali życia, jeśli zsumujemy wszystkie „krwawe dni”, zajmuje nam ok. 6 lat? Ostatnio pisałyśmy o tym, czy jajeczkowanie i owulacja to to samo? Jak myślisz?

Wiedza daje nam większą kontrolę nad własnym zdrowiem, możemy w porę zareagować, gdy coś dzieje się nie tak. Ale daje nam też uczucie spokoju, tego, że wszystko mamy pod kontrolą i żadne kretyńskie teksty innych ludzi nie są w stanie tego zmienić. Podobnie jak powtarzane wszem i wobec mity o miesiączce, które część dziewczyn zwyczajnie blokują, odsuwają od ich codziennych aktywności. Z pomocą trzech świetnych i napisanych przez fantastyczne autorki książek: Radość z kobiecości, „Tak, mam okres, a co?”, a także „Biblia waginy” rozwiążemy Wasze wszystkie wątpliwości i obalimy najpopularniejsze i najbardziej krzywdzące mity o okresie, z którymi każda z nas spotkała się na różnych etapach życia.

1. Czy podczas okresu można ćwiczyć na wf?

To jedno z pierwszych pytań jakie zadają sobie dziewczyny, które po raz pierwszy dostały okres. Jest to także jeden z najpopularniejszych mitów mówiący, że w czasie miesiączki nie można ćwiczyć na wf (ani ogólnie trenować nawet jeśli już dawno nie chodzisz do szkoły). Prawda jest jednak taka, że nie ma żadnych przeciwwskazań by dziewczyna w czasie okresu nie mogła biegać czy grać w koszykówkę. I nie ma znaczenia, czy używa podpasek czy tamponów. Pod warunkiem, że czuje się dobrze. Jeśli ból menstruacyjny jest nie do zniesienia, a Ty ledwo chodzisz – odpuść, to dla Twojego zdrowia. Clara Henry w książce „Tak, mam okres, a co?” dodaje jeszcze, że „aktywność fizyczna zwykle łagodzi bóle menstruacyjne, więc powiedziałabym raczej, że podczas okresu powinnaś wręcz czekać z niecierpliwością na wuef”. Tak więc bez względu na wiek – jeśli czujesz się na siłach możesz przebiec nawet maraton w czasie okresu.

2. Czy podczas okresu można iść na basen?

Wiele dziewczyn w czasie miesiączki rezygnuje z wyjścia na basen, bo powtarza im się, że w czasie okresu nie można się kąpać, że to szkodzi albo że krew będzie widoczna w wodzie. Bzdura. Jeśli używasz tamponów lub kubeczka menstruacyjnego – droga wolna, nie ma żadnych przeciwwskazań w tym temacie i śmiało możesz pójść na krytą pływalnię zimą czy na basen z przyjaciółmi latem, korzystać z urlopu nad morzem! Pamiętaj tylko o nowym tamponie lub opróżnieniu kubeczka tuż przed kąpielą oraz o zmianie na nowy tampon już po zakończeniu pływania. Nie musisz się obawiać, że w trakcie przebywania w basenie nasiąknie on wodą. Tak fantastycznie jesteśmy zbudowane, że nie wpuszczamy wody do środka. Odradzamy natomiast kąpanie się w podpasce.

3. Czy gorąca kąpiel podczas okresu jest dozwolona? Czy ciepła woda powoduje krwotok?

Skoro już o kąpieli w basenie mowa, popularnym mitem jest to, że generalnie nie można brać ciepłych kąpieli, bo powodują krwotok. Sama zresztą słyszałam to wielokrotnie. Taka mądrość międzypokoleniowa powtarzana kolejnym dziewczynom w rodzinie, ale niepoparta żadnymi faktami. Bo to całkowicie nieprawda i ciepłe kąpiele nie powodują rozrzedzania krwi ani nie doprowadzą do wykrwawienia się w wannie. Pomyśl zresztą o tym, że przecież często zaleca się używanie termoforu, pomaganie sobie ciepłem, które działa kojąco i zmniejsza bóle miesiączkowe. A kąpiele akurat są wskazane, bo w czasie okresu higiena to podstawa! Zresztą nie tylko wtedy, no ale... Codzienne mycie się podczas miesiączki, czasem nawet dwa razy dziennie przeciwdziała rozwijaniu się bakterii.

4. Czy używając tamponów można stracić dziewictwo?

To kolejny bardzo popularny mit, że przez tampony można stracić dziewictwo. Albo co gorsza – że mogą używać ich wyłącznie nie-dziewice. Generalnie ani jedno ani drugie nie jest prawdą. Błony są różne, elastyczne i nie są w pełni zamknięte. W końcu krew miesiączkowa też musi się przez coś wydostać. Dziewice mogą więc używać tamponów (najlepiej rozmiar mini) oraz kubeczków menstruacyjnych. Więc zanim Twój pierwszy raz nastąpi, nie musisz mieć obaw, że coś wymknie się spod kontroli.

Zobacz także: Jak włożyć tampon po raz pierwszy? Podpowiadamy, jak głęboko zaaplikować tampon

5. Czy tampon może utknąć lub zniknąć w organizmie na zawsze?

No nie, tampon nie rozkłada się w organizmie i sam nie zniknie, dlatego tak ważne jest, by usuwać go i wymieniać regularnie. Nie ma również opcji, że zostanie wepchnięty za głęboko. Po pierwsze – po coś ma sznurek, a po drugie... gdzie miałby się przemieścić? Jeśli jednak zaginie (i tampon i sznurek), gwarantujemy, że odnajdziesz go raz dwa. Wielu miejsc do przeszukania nie masz :) Dla takiej wygody podczas okresu, warto spróbować.

6. Czy można uprawiać stosunek podczas okresu?

Pisałyśmy o tym w artykule Seks podczas okresu – czy można go uprawiać?, ale dla tych którzy nie czytali:

Z medycznego punktu widzenia nie ma co do tego żadnych przeciwwskazań, natomiast mit o tym, że pod żadnym pozorem nie można uprawiać seksu podczas miesiączki jest wciąż żywy. I powtarzany na okrągło. Wiadomo, że kwestia ta budzi sporo kontrowersji i generalnie opinie na ten temat są podzielone. Boimy się, że wszystko będzie w krwi, że to generalnie niehigieniczne i po prostu ohydne. Jeśli nie chcemy, nie sprawia nam to przyjemności to po prostu TEGO NIE RÓBMY. Nie każdy musi to lubić. Wystarczy odczekać kilka dni i cieszyć się seksem bez stresu, że krwawimy. Ale generalnie tak, można uprawiać seks podczas okresu. Warto jednak pamiętać, że w tym czasie podczas współżycia jesteśmy bardziej narażone na infekcje.

Zobacz także: Kolor krwi podczas okresu mówi więcej, niż myślicie!

Nie ma jednak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy uprawianie seksu nasila krwawienie menstruacyjne. Autorki książki „Radość z kobiecości” Nina Brochmann i Ellen Stokken Dahl piszą, że może zdarzyć się iż to skurcze związane np. z orgazmem wcześniej spowodują krwawienie (to właśnie skurcze macicy w czasie miesiączki pomagają wydalić na zewnątrz krew) lub sprawią, że będzie ono bardziej obfite.

7. Czy podczas okresu można zajść w ciążę?

Wiele par decyduje się na współżycie w czasie okresu między innymi myśląc, że w czasie miesiączki nie można zajść w ciążę. To mit. Każdy stosunek seksualny bez zabezpieczenia, nawet w czasie okresu, może zakończyć się ciążą. Najbardziej płodny okres przypada na czas jajeczkowania, czyli owulacji. Wypada on dwa tygodnie przed miesiączką. Jak pisze Clara Henry: „Czasem jednak organizm może wywrócić do góry nogami cykl menstruacyjny, a plemniki mogą pozostawać w tobie do pięciu dni, czekając na jajeczko (bezczelne), więc nawet jeśli jest to niezwykle rzadkie, można zajść w ciążę, kiedy ma się okres”. Tak więc radzimy zabezpieczać się. Szczególnie, że miesiączka w żaden sposób nie chroni nas przed zakażeniem chorobami przenoszonymi drogą płciową.

Jest jeszcze jeden mit o tym, że np. miesiączki przyjaciółek lub kobiet mieszkających razem synchronizują się. Niestety, ale nie ma to wiele wspólnego z prawdą. Nie jest to potwierdzone naukowo, to jedynie zbieg okoliczności, który nie świadczy o tym, że łączy Was jakaś szczególna więź, jak piszą autorki książki „Radość z kobiecości”.

Przygotowując tekst korzystałam z GENIALNYCH książek „Radość z kobiecości”, „Tak, mam okres, a co?”, a także „Biblia waginy”.