Zaproszenie do tanecznego show było dla Jolanty Kwaśniewskiej dużym wyróżnieniem. Sama nie kryła podekscytowania i podkreślała, że szczególnie cieszy ją możliwość uczestniczenia w wieczorze dedykowanym Irenie Santor. Widzowie, którzy liczyli na to, że była pierwsza dama na dłużej zagości w gronie jurorów, muszą jednak obejść się smakiem. Kwaśniewska rozwiała wszelkie wątpliwości, deklarując, że jest to jej „pierwszy i ostatni raz” w tej roli.
WIDEO…
Jolanta Kwaśniewska olśniła stylizacją w Tańcu z Gwiazdami
Jednorazowy występ nie oznaczał jednak, że przejdzie on bez echa. Jolanta Kwaśniewska po raz kolejny udowodniła, że doskonale odnajduje się w eleganckich stylizacjach. Na tę okazję wybrała czerń, srebro i subtelny połysk, tworząc zestaw, który idealnie wpisał się w wieczorowy charakter programu. Była pierwsza dama postawiła na szerokie, lejące się spodnie w czarnym kolorze. Ich swobodny fason nadał sylwetce lekkości, a jednocześnie wprowadził do zestawu nutę ponadczasowej elegancji. Do spodni dobrała czarną, połyskującą marynarkę, która przyciągała uwagę wyrafinowaną fakturą.
Pod nią znalazł się srebrnoszary, transparentny golf z delikatnym błyskiem. To właśnie on okazał się jednym z najciekawszych elementów całej stylizacji. Prześwitująca tkanina i metaliczny odcień przełamały monochromatyczną czerń, dodając jej wieczorowego charakteru. Nie zabrakło również biżuterii. Jolanta Kwaśniewska postawiła na duże, wiszące kolczyki oraz kilka srebrnych pierścionków, które pięknie współgrały z połyskującym golfem. Całość dopełniła perfekcyjnie ułożona fryzura i mocno czerwone usta. Ten ostatni akcent nadał stylizacji wyrazistości i sprawił, że mimo stonowanej kolorystyki trudno było oderwać od niej wzrok.
Pierwsza dama to bezapelacyjne królowa stylu
To kolejny przykład na to, że wieczorowa elegancja nie musi oznaczać sukienki. Jolanta Kwaśniewska postawiła na spodnie i marynarkę, ale dzięki transparentnym tkaninom, metalicznym detalom i wyrazistym dodatkom stworzyła zestaw, który z powodzeniem mógłby pojawić się na eleganckim przyjęciu. Klasyka w jej wydaniu zdecydowanie nie jest zachowawcza.