Koronkowe pareo w miejskiej dżungli. Sarong z plaży zamienia się w najbardziej zmysłową „spódnicę” sezonu
Koronkowe pareo, jeszcze niedawno kojarzone głównie z plażowym leżakiem i szumem fal, dziś pojawia się na rozgrzanym chodniku, między kawiarnią a biurowcem. Delikatna, ażurowa chusta – czasem nazywana sarongiem, czasem wiązaną koronkową spódnicą, przewiązana wokół talii to najmodniejszy mikrotrend lata. Z daleka przypomina spódnicę midi lub maksi, z bliska ujawnia swoje prawdziwe oblicze: lekko przezroczystą koronkę, która tylko częściowo zasłania jeansy, garniturowe spodnie, jedwabną spódnicę czy szorty.

Historia tego trendu zaczyna się daleko od miejskich neonów. Sarong – prostokąt tkaniny, który owija się wokół bioder – wywodzi się z Azji Południowo-Wschodniej i Polinezji. W Indonezji, Malezji czy na wyspach Pacyfiku pełnił rolę codziennego ubrania, noszonego zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn. W XIX i XX wieku podróżnicy i artyści przywieźli sarong do Europy, gdzie szybko stał się symbolem egzotycznych wakacji, wolności i cielesności nieskrępowanej gorsetem. Z czasem plażowe pareo (krewniak sarongu) zdominowało europejskie kurorty. Zwiewne, barwne chusty wiązane na biodrach były odpowiedzią na coraz śmielej odsłaniane stroje kąpielowe.

W latach 50. Hollywood pokochał sylwetkę „sarong girl” – wystarczy wspomnieć Dorothy Lamour, której egzotyczne stylizacje połączyły plażową zmysłowość z glamour starego kina. Współczesne koronkowe pareo to kolejny etap tej ewolucji. Zamiast jedwabiu pojawia się koronka: biała lub czarna, czasem w kolorze ecru, z motywami roślinnymi, geometrycznymi lub przypominającymi vintage’owe obrusy. To nie jest już tylko plażowa narzutka, ale element miejskiej garderoby.

Koronkowe pareo jako wiązana koronkowa spódnica
W miejskiej odsłonie koronkowe pareo zyskało nowe imię: wiązana koronkowa spódnica. Na pierwszy rzut oka różnica wydaje się kosmetyczna, ale kryje się za nią zmiana funkcji. Na plaży pareo służyło jako szybka osłona ciała, w mieście staje się intencjonalną warstwą stylizacji. Zasłania mniej, niż sugeruje, odkrywa więcej, niż kiedyś pozwalała klasyczna spódnica. Najczęściej pojawia się w dwóch podstawowych kolorach – bieli i czerni. Białe koronkowe pareo przynosi skojarzenia z romantyczną estetyką, wiktoriańskim poetcore’em i letnimi wieczorami, kiedy ciało otula tylko powietrze i cienka tkanina.

Czarne sarongi z koronki wchodzą natomiast w dialog z gotycką delikatnością, z rockowym koncertem na dachu wieżowca, z miejskim nocnym życiem, które zaczyna się dopiero po zachodzie słońca. Warto wspomnieć, że współczesne koronkowe pareo powstaje z koronek zainspirowanych dawnymi haftami domowymi: serwetami z kredensu, obrusami z babcinego stołu, a nawet kościelnymi komżami. Projektanci przenoszą te wzory na nowy grunt, przycinają, zmieniają proporcje, tworząc z nich wiązane spódnice, które ocierają się o nostalgię, ale pozostają bardzo współczesne.

Jeansy, garnitur, szorty – gdzie wiąże się sarong?
Najciekawsze w miejskim koronkowym pareo jest to, że nie wymaga ono kostiumu kąpielowego. Zamiast plażowego tła pojawiają się jeansy. Ażurowa chusta przewiązana na biodrach nad klasycznymi, prostymi jeansami wprowadza element nieoczywistej zmysłowości. Denim prześwituje spod koronki, tworząc wrażenie nakładania warstw historii: robocze korzenie jeansu i kruchość koronkowych motywów. Na eleganckich spodniach koronkowe pareo zyskuje bardziej wyrafinowany charakter.
Wiązana koronkowa spódnica może okrywać jedwabne cygaretki, spodnie garniturowe z kantem, a nawet szerokie palazzo. Wtedy jest czymś w rodzaju biżuteryjnego dodatku – nie tyle zakrywa, ile podkreśla linię bioder, wydłuża sylwetkę i wprowadza do formalnego looku niespodziewany element. Na spódnicy efekt bywa podwójny. Koronkowe pareo narzucone na satynową slip skirt czy plisowaną midi tworzy wizualną grę długości i faktur: część spódnicy znika pod ażurową warstwą, część wymyka się spod niej przy każdym kroku. W przypadku szortów – zwłaszcza tych jeansowych lub garniturowych – sarong jest jak ruchoma zasłona: zakrywa, gdy ciało pozostaje w spoczynku, odsłania przy każdym kroku, podmuchu wiatru, obrocie w tańcu.