Najbardziej pożądane będą dwa fasony. Z jednej strony minimalistyczne penny loafers, z charakterystycznym paskiem na przyszwie. Z drugiej – modele z metalowym wędzidłem, czyli horsebit loafers, które dodają klasycznemu fasonowi bardziej luksusowego charakteru. I choć na pierwszy rzut oka mogą wyglądać jak buty wyjęte z męskiej garderoby, właśnie to jest ich największą zaletą. Jesienią 2026 nosimy je z kobiecymi spódnicami, jeansami, garniturami i sukienkami.
WIDEO…
Zamszowe loafersy to mój must-have na jesień
Loafersy wykonane z gładkiej skóry mają w sobie coś bardzo klasycznego, czasem nawet formalnego. Zamsz natomiast natychmiast je zmiękcza. Matowa, lekko meszkowa faktura sprawia, że buty wyglądają bardziej nonszalancko i zdecydowanie lepiej wpisują się w jesienną garderobę. To także materiał, który wyjątkowo dobrze współpracuje z brązami. Ciepły karmel, koniak, wielbłądzi beż, taupe czy głęboka czekolada podkreślają fakturę zamszu i sprawiają, że nawet prosty fason wygląda interesująco. W tym sezonie warto więc zapomnieć na chwilę o czarnych loafersach i spojrzeć w stronę kolorów ziemi. Brązowe buty są przy tym niezwykle praktyczne. Pasują do granatu, szarości, kremu, denimu, oliwkowej zieleni, bordo i wszystkich odcieni beżu. Właściwie trudno znaleźć jesienny kolor, z którym nie wyglądałyby dobrze.

Penny loafers czy horsebit?
Jeśli lubisz minimalizm, wybierz penny loafers. Ich najbardziej charakterystycznym elementem jest skórzany pasek biegnący przez przyszwę z niewielkim wycięciem pośrodku. To właśnie ten detal odróżnia je od innych modeli loafersów. Penny loafers mają mocno preppy rodowód i świetnie wyglądają w zestawach inspirowanych męską garderobą: z koszulą, kardiganem, marynarką czy prostymi spodniami z wysokim stanem. Ale nie trzeba nosić ich w typowo klasyczny sposób. Właśnie w tym sezonie ciekawie wyglądają przełamane czymś zdecydowanie bardziej kobiecym.

Długa spódnica i zamszowe penny loafers? Tak. Sukienka midi i płaskie loafersy? Jeszcze lepiej
Jeżeli natomiast szukasz modelu z bardziej wyrazistym detalem, postaw na horsebit loafers. Charakterystyczne metalowe wędzidło umieszczone na przyszwie stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Gucci. Dom mody wprowadził Horsebit loafer w 1953 roku, a model przez kolejne dekady doczekał się niezliczonych interpretacji. Co ciekawe, jego historia rzeczywiście związana jest ze światem jeździectwa – metalowy detal nawiązuje do wędzidła używanego w uprzęży konia. To drobny element, ale właśnie on sprawia, że prosty wsuwany but nabiera bardziej luksusowego charakteru.
Najmodniejszy kolor loafersów na jesień 2026? Karmel
Jeżeli tej jesieni masz kupić tylko jedną parę, wybrałabym karmel. Jest tak samo klasyczny jak czerń i równie łatwy do stylizowania. Szczególnie dobrze wygląda w zamszu, ponieważ jego powierzchnia pięknie reaguje na światło i tworzy subtelne różnice między jasnymi a ciemnymi fragmentami. Na drugim miejscu stawiam chłodny beż i kolor wielbłądzi. To odcienie, które szczególnie dobrze wyglądają z jasnym denimem, kremowymi swetrami i beżowymi płaszczami. Jeśli natomiast lubisz bardziej minimalistyczną garderobę, wybierz zamsz w odcieniu taupe. Takie loafersy pasują do większości rzeczy, ale wyglądają zdecydowanie bardziej elegancko.
Jak nosić zamszowe loafersy jesienią?
Najprostszy sposób? Jeansy z prostą lub lekko szeroką nogawką, biały t-shirt i marynarka. Loafersy sprawią, że stylizacja będzie wyglądać bardziej elegancko, ale nie straci codziennego charakteru. Bardzo dobrze skomponują się też z garniturem. Szczególnie jeśli zamiast klasycznej czerni wybierzesz szarość, czekoladowy brąz albo beż. Zamszowe loafersy są wtedy świetnym sposobem na przełamanie formalnego charakteru kompletu.
Jesienią nie rezygnowałabym również z sukienek i spódnic midi. To jedno z ciekawszych zestawień, bo loafersy mają męski charakter, a długość midi dodaje sylwetce kobiecości. Można założyć do nich cienkie skarpetki, najlepiej w kolorze zbliżonym do butów, albo przeciwnie – potraktować skarpetkę jako kontrastowy element stylizacji. Do tego dochodzą spodnie garniturowe z szeroką nogawką. W tym przypadku ważne jest, żeby nogawka lekko opadała na but. Zamszowe loafersy nie muszą być eksponowane w całości – wystarczy charakterystyczny czubek i fragment cholewki wystający spod spodni. A jeśli chcesz uzyskać bardziej paryski efekt, połącz brązowe loafersy z prostymi jeansami, wełnianym kardiganem i skórzaną torbą. Bez wielkich logo, bez nadmiaru dodatków. Właśnie tak wyglądają najlepiej.



















