Znalazłam idealne stroje na pilates w sieciówkach. Wkrótce przetestuję je na macie
Pilates to ten rodzaj aktywności, w którym liczy się precyzja, świadomość ciała i każdy, nawet najmniejszy, ruch. Dlaczego o tym piszę? Bo chciałabym tego spróbować! W poszukiwaniu stroju na pilates postanowiłam więc podzielić się z wami moimi refleksjami i zrobić przegląd ubrań, które faktycznie mogą mi (i wam) przydać się w tym sporcie!

W przypadku stroju na pilates warto myśleć o nim jak o subtelnej, technicznej „drugiej skórze”. Tkaniny powinny odprowadzać wilgoć, nie przesuwać się podczas skrętów i rolowania kręgosłupa, a jednocześnie dawać poczucie bezpieczeństwa – nic nie ma się zsuwać, podwijać ani odsłaniać więcej, niż się planuje. Zbyt luźne, obfite rzeczy świetnie sprawdziłyby się na kanapie, ale na macie odbierają kontrolę nad techniką. Idealny zestaw na pilates to taki, który pozwala skórze oddychać, nie krępuje, ale też nie ukrywa ciała pod nadmiarem materiału.
Legginsy na pilates: druga skóra zamiast „dresu”
Legginsy są podstawą stroju na pilates – to dzięki nim widać pracę nóg i miednicy, a każda korekta ze strony instruktora staje się łatwiejsza. Najlepiej sprawdzają się modele o średnim lub wysokim stanie, które stabilnie obejmują talię i nie zsuwają się przy skłonach, mostkach czy ćwiczeniach na boku. Zbyt niski pas potrafi od razu odebrać komfort, szczególnie przy ćwiczeniach z podwiniętą miednicą.
Długość też ma znaczenie. Klasyczne legginsy do kostki dają najpełniejsze poczucie „oparcia” – nic się nie podwija przy rolowaniu po kręgosłupie, a materiał chroni skórę przed ewentualnym otarciem o matę. W cieplejsze dni dobrym najlepsza jest długość 7/8, która odsłania nieco kostkę, ale nadal pozwala zachować pełną kontrolę nad ułożeniem nóg. Z kolei bardzo krótkie szorty, choć kuszą latem, potrafią ograniczać komfort przy intensywnych ćwiczeniach na plecach i bokach, kiedy ciało mocno pracuje w kontakcie z matą.
Kluczowa jest tkanina: elastyczna, ale z delikatnym „trzymaniem”. Zbyt cienkie, śliskie materiały mogą zsuwać się przy każdym ruchu, zbyt grube – dawać poczucie przegrzania i sztywności. Najlepiej sprawdzają się mieszanki z domieszką elastanu, które dopasowują się do sylwetki, ale wracają do formy po rozciągnięciu.
Top i góra stroju: stabilność, podtrzymanie, swoboda oddechu
Górna część stroju na pilates musi łączyć trzy rzeczy: wygodę, stabilność i możliwość pełnego, swobodnego oddechu. Zbyt luźne t-shirty czy obszerne bluzy ukryją przed instruktorem ustawienie żeber i klatki piersiowej, a przy niektórych ćwiczeniach będą podwijać się aż pod brodę. Znacznie lepiej sprawdza się dopasowany top lub sportowy biustonosz z lekkim wsparciem.
W przypadku większego biustu kluczowy jest dobry stanik sportowy – taki, który trzyma, ale nie uciska. Pilates to nie bieganie, więc amortyzacja nie musi być ekstremalna, jednak przy ćwiczeniach z uniesionym tułowiem czy dynamiczniejszych sekwencjach stabilizacja górnej części ciała daje ogromny komfort. Ramiączka powinny być na tyle szerokie, by nie wbijały się w ramiona, a jednocześnie na tyle zabudowane, by nie zsuwały się przy rotacjach.
Top może być zarówno krótki, kończący się w okolicy talii, jak i klasyczny, do bioder. Krótsze modele dobrze współgrają z legginsami z wysokim stanem, odsłaniając tylko niewielki fragment skóry, co ułatwia obserwację pracy mięśni brzucha. Dłuższe t-shirty i topy, by sprawdziły się na macie, powinny być lekko dopasowane w talii, dzięki czemu nie przesuwają się przy skłonach ani ćwiczeniach w podporze. Tkanina (podobnie jak w legginsach) powinna być elastyczna i oddychająca. Bawełna z domieszką elastanu, dobrej jakości dzianiny sportowe czy przyjemne w dotyku mikrofibry pozwalają skórze oddychać, a jednocześnie nie nasiąkają wilgocią. W pilatesie bardzo ważny jest kontakt z własnym oddechem, więc wszelkie gumki czy wszyte w topy wstawki nie mogą ograniczać klatki piersiowej ani „trzymać” pod żebrami.
Co jeszcze przyda się na macie do pilatesu?
Choć bazą pozostają legginsy i top, kilka elementów potrafi znacząco podnieść komfort ćwiczeń. Na początku i końcu zajęć, kiedy pojawia się rozgrzewka lub relaks, przydaje się cienka, miękka bluza lub długi rękaw z lekkiej dzianiny. Można narzucić go na ramiona, a później odłożyć obok maty, kiedy ciało zacznie pracować intensywniej. Taka „warstwa bezpieczeństwa” bywa szczególnie cenna w chłodniejszych miesiącach lub w dobrze klimatyzowanych studiach.
Kwestia skarpet również ma znaczenie. W wielu studiach zaleca się specjalne skarpetki z antypoślizgową podeszwą, które poprawiają przyczepność do maty i sprzętów, a jednocześnie zapewniają higienę. Goła stopa daje najlepszy kontakt z podłożem i poczucie stabilności, ale nie zawsze jest mile widziana w miejscach, gdzie rotacja uczestników jest duża. Skarpetki do pilatesu są cienkie, dopasowane i wycięte tak, by palce miały pełną mobilność.
Dobry zestaw na pilates to taki, o którym można zapomnieć w chwili, gdy zaczyna się ćwiczyć. Legginsy, które nie zsuwają się przy rolowaniu, top, który nie podwija się przy każdym skłonie, miękkie skarpetki z dobrą przyczepnością – to elementy, które tworzą cichy, ale bardzo ważny fundament każdej sesji. Dzięki nim cała uwaga może skupić się na tym, co w pilatesie najważniejsze: świadomym ruchu, oddechu i przyjemnym poczuciu zadbania o własne ciało. Zaczynam testowanie!