Nowe odcinki „Rancza” zbliżają się wielkimi krokami. Na plan kultowej komedii wrócił Cezary Żak. W rozmowie z reporterką Party.pl, aktor jasno dał do zrozumienia, że reaktywacja nie była dla niego oczywistą decyzją i od początku niosła ze sobą ryzyko. Kontynuacja ma trafić do widzów pod koniec roku, a on sam zapowiada, że prawdziwy sprawdzian przyjdzie dopiero po finałowym epizodzie.

Powrót „Rancza” nie był oczywisty. Cezary Żak opowiedział o tym procesie

Żak ujawnił, że droga do powrotu „Rancza” zaczęła się dużo wcześniej, niż mogłoby się wydawać. W planach najpierw pojawił się film fabularny, ale potem decyzje po stronie telewizji raz otwierały projekt, a raz go zamykały. Ta sinusoida trwała na tyle długo, że sam fakt, iż produkcja ostatecznie ruszyła, jest efektem wielu zwrotów akcji, a nie jednego, prostego „tak”.

Wie pani, to już się odbyło bardzo dawno, bo to historia tego powrotu ma już ileś lat. Najpierw miał być film fabularny, potem telewizja nie chciała, potem chciała, potem znowu nie chciała, no a potem chciała. Potem z tego filmu fabularnego zrodziło się sześć odcinków i tak naprawdę ja się rok temu dowiedziałem, że to będzie sześć odcinków zamykających tę historię już tak naprawdę na amen. Mam nadzieję. Bo ja ciągle uważam, już powtarzałem to w niejednym wywiadzie, że jednak to wchodzenie drugi raz do tej samej rzeki jest ryzykowne, ale zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, żeby ta historia się świetnie opowiedziała - mówił. 

Aktor zwraca jednocześnie uwagę na to, że widzowie pamiętają „Ranczo” i mają wobec niego konkretne emocje oraz oczekiwania. W takiej sytuacji każda decyzja scenariuszowa i produkcyjna waży więcej niż zwykle, bo porównania do wcześniejszych odsłon są nieuniknione. Aktor podkreśla jednak, że ekipa włożyła w nowe odcinki maksimum możliwości, by historia wybrzmiała tak, jak powinna.

Zobacz także:

Cezary Żak o tym, czy nowe odcinki „Rancza” powtórzą sukces poprzednich

Na pytanie o to, czy nowe odcinki „Rancza” powtórzą sukces poprzednich, Żak nie składa deklaracji. Wprost zaznacza, że na prawdziwą ocenę przyjdzie czas dopiero w połowie stycznia - mniej więcej wtedy, gdy zakończy się emisja ostatniego, szóstego odcinka.

Odpowiedzi na to pytanie udzielę, proszę pani, w połowie stycznia, mniej więcej jak skończy się emisja ostatniego, szóstego odcinka. Nie mam zielonego pojęcia, jak ten serial zostanie przyjęty. Tak jak powiedziałem przed chwilą, użyliśmy całego naszego talentu, żeby naprawdę było wszystko dobrze - dodał. 

Czekacie na nową odsłonę kultowego serialu?