Karolina o pokoju dla córki. „To nasze ulubione miejsce w całym domu„ 

Dziecięcy pokój córki Karoliny i Rogera zachwyca od pierwszej spojrzenia. Wnętrze ma jasną bazę i klasyczne, białe meble, ale to róż nadaje mu charakter. W centrum pomieszczenie znajduje się piękne łóżeczko z baldachimem. Para zadbała o detale - na półkach czekają już pluszami, a pod sufitem znajdują się podwieszone balony. W kącie dumnie stoi wielka, pluszowa żyrafa, która dorówuje wyokości łóżeczko. Ścianę natomiast pokrywa tapeta z roślinno-zwierzęcymi wzorami. – W projekcie pokoiku pomagała nam Ola Ziarek, ale muszę przyznać, że bardzo konkretną wizję miał też mój mąż. Roger chciał, żeby wszystko było różowe! Bardzo zależało mu na podkreśleniu, że to pokój jego małej księżniczki, co uważam za absolutnie słodkie. Razem z Olą trochę tę jego różową wizję stonowałyśmy bielą i dzięki temu powstało wnętrze, które jest delikatne, ciepłe i bardzo nasze – mówi Karolina Pisarek w rozmowie z GLAMOUR.

Samo urządzanie pokoiku było dla nas czymś znacznie więcej niż wybieraniem mebli czy kolorów. To był jeden z tych momentów, kiedy naprawdę dotarło do nas, że za chwilę nasze życie całkowicie się zmieni. Było w tym mnóstwo radości i wzruszeń. Dzisiaj to chyba nasze ulubione miejsce w całym domu. Czasami po prostu tam jesteśmy, patrzymy na wszystko, co na nią czeka, i czujemy ogromną radość, bo ten pokoik przypomina nam, że idzie nowe. I że już za chwilę będzie tutaj z nami nasza córeczka.

WIDEO…

player placeholder

Przygotowania do narodzin. Karolina i Roger są gotowi na narodziny córki 

Równolegle z domykaniem urządzania pokoju trwała logistyka związana z porodem. Karolina ma już spakowaną walizkę do szpitala i otwarcie przyznaje, że przy pierwszym dziecku łatwo przesadzić z liczbą rzeczy. Żeby uniknąć chaosu w najważniejszym momencie, przyszła mama przygotowała zestawy ubranek dla córeczki i dokładnie je opisała. Chodzi o to, by Roger Salla po porodzie nie musiał zgadywać, co wybrać i w jakiej kolejności. W wyprawce znalazły się nie tylko ubranka, ale też rzeczy codziennie niezbędne przy noworodku. Karolina spakowała m.in. kosmetyczkę, pieluszki tetrowe, butelkę oraz smoczki. Do walizki trafiły również większe pieluszki bambusowe, ponieważ zamierza karmic piersią. W kompletowaniu wyprawki pomagały jej bliskie osoby: przyjaciółka, która niedawno rodziła i podzieliła się swoją listą, oraz teściowa. To wsparcie widać w detalach i w uporządkowaniu: zamiast przypadkowych zakupów jest plan, komplet i gotowe rozwiązania na pierwsze dni.